Kiedy i w jakiej ilości dziecko może jeść suszone śliwki?

Kiedy można wprowadzić suszone śliwki do diety dziecka? W jakiej ilości dziecko może je jeść? Dlaczego warto je podawać? Zobacz!

suszone śliwki dla dziecka

Fot. Fotolia

Panna cotta z owocami - Kasia gotuje z Polki.pl

Niewiele mówi się o śliwkach suszonych w żywieniu dzieci, podczas gdy mogą one stanowić cenny składnik zróżnicowanej i zbilansowanej diety. Kiedy zacząć je podawać, dlaczego i w jakiej formie – na te ważne dla każdego rodzica pytania odpowiada Barbara Dąbrowska-Górska, dietetyczka, żywieniowiec, ekspertka kampanii „Przyjaciółka z Kalifornii” oraz mama 5-cio letniej córeczki.

Kiedy wprowadzać suszone śliwki do diety dziecka?

Naturalnie słodki smak śliwek suszonych jest zwykle lubiany przez dzieci, dlatego też często stanowią one element codziennej diety malca.  Musimy jednak pamiętać, że dziecko nie rodzi się z całkowicie wykształconym układem pokarmowym. Dlatego zwykle zalecane jest, aby wprowadzać pokarmy stałe od 6 miesiąca życia dziecka, pamiętając jednocześnie, by produkty o wysokiej zawartości błonnika podawać dopiero od pierwszych urodzin.

Śliwki suszone, będące bogatym źródłem błonnika, można podawać dzieciom od 9 miesiąca życia, gdy układ pokarmowy jest już znacznie lepiej rozwinięty.

Zobacz także: Kiedy dziecko może zacząć jeść grzyby?

Dlaczego warto podawać dziecku suszone śliwki?

Suszone śliwki są pokarmem naturalnie bogatym w składniki odżywcze i, co ważne, dostępnym przez cały rok.  Poza tym, że są bogate w błonnik pokarmowy, śliwki suszone zawierają także witaminy K i B6 oraz miedź, które są niezbędne dla zdrowego rozwoju.

Suszone śliwki mają wysoką zawartość witaminy K, która pomaga zachować zdrowe kości. Są one także cennym źródłem witaminy B6, która wspomaga tworzenie zdrowych krwinek, wspiera układ odpornościowy oraz sprawia, że łagodniej odczuwamy skutki zmęczenia.

Warto również pamiętać o miedzi wspierającej prawidłowy transport żelaza w ciele.

Dlaczego małemu dziecku smakują suszone śliwki?

Dzieci rodzą się z upodobaniem do smaku słodkiego. Mleko matki jest słodkie, a to ono dostarcza dziecku energii potrzebnej do rozwoju i życia. To natura sprawiła, że maluchy instynktownie wolą słodkie pokarmy. Suszona śliwka kalifornijska jest zdrowym i jednocześnie naturalnie słodkim dodatkiem do dań, które  mogą być przygotowane dla dzieci.

Co ważne, nie jest ona siarkowana ani sztucznie dosładzana – śliwki suszone zawierają jedynie naturalnie występujące w owocach cukry.

Śliwka kalifornijska dodawana w formie musu czy puree może wzbogacić smak dość mdłych obiadków. Wystarczy zmiksować w blenderze 50 g śliwek kalifornijskich z 50 ml wody. Taki mus można połączyć z ugotowaną piersią z indyka lub kurczaka i warzywami ugotowanymi na parze, dzięki czemu danie będzie smaczniejsze, a maluch pozna nowy smak.

Zobacz także: Czy małe dziecko może jeść pączki?

Czy małe dziecko nie zadławi się suszoną śliwką?

Dzieciom po ukończeniu pierwszego roku życia, czyli w momencie kiedy pojawiają się już pierwsze  ząbki, można zacząć podawać pokrojone w małe kawałeczki suszone śliwki np. wymieszane z jogurtem naturalnym. A później, około 3 roku życia, kiedy dziecko ma już pełne uzębienie, można podawać suszone śliwki w całości.

Konsystencja podawanego pokarmu powinna być zawsze dostosowana do możliwości dziecka. Najmłodsze dzieci powinny spożywać śliwki suszone najpierw w formie puree, później w pokrojone w małe kawałki.

Co ciekawe, śliwki suszone świetnie stymulują żucie. Śliwki kalifornijskie są zatem dobrym wyborem, ponieważ są bardzo miękkie i łatwe do pogryzienia. Pamiętajmy jednak, żeby zawsze przebywać w obecności dziecka podczas karmienia szczególnie wtedy, gdy dopiero uczy się gryźć i połykać, a zatem gdy istnieje ryzyko zachłyśnięcia się.

Konsultacja merytoryczna: mgr inż. Barbara Dąbrowska-Górska

Źródło: Materiały prasowe People PR

Zobacz także: Co małe dziecko powinno pić – wodę czy herbatę?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/rok temu
Próbowałam podawać Oli w 10 miesiącu, nie lubi ich, mają specyficzny smak i nie udaje mi się ich przemycić. Miałam nadzieję że pomogą nam przy zaparciach, nic z tego, zostajemy przy dicopegu.