Jakie małe stópki

Gdy bierzesz je w swoje dłonie - takie malutkie, takie doskonałe - to tak jakbyś ujmowała całą niewinność tego świata.

stopki1.jpgBędą biegać po piasku... Będą chlapać wodą... Będą kopać piłkę, gnieść wiosenną trawę, przymierzać pierwsze buciki, będą tupać ze złości i tańczyć ze szczęścia. Aż poniosą małego odkrywcę w świat...

Takie maleńkie
Na początku są nie większe niż dojrzałe morelki – i tyle samo mają w sobie delikatności i słodyczy. Wielkością przypominają dłonie noworodka i jeszcze przez kilka miesięcy te proporcje się nie zmienią. Na razie stópki nie są niemowlaczkowi potrzebne. Dopiero za kilka miesięcy zaczną pomagać mu odpychać się przy raczkowaniu, podciąganiu się do stania, stawianiu pierwszych kroków. Malutkie niemowlę na razie nawet nie wie jeszcze, że je ma. Dopiero musi je... odkryć. Uda mu się to około 6. miesiąca życia.
Późno? To dlatego, że stópki są niejako „ostatnie w kolejności”, na końcu długiej listy części ciała, z którymi maluch się zaznajamia. Odkrywanie własnego ciała zaczyna się „od góry”, czyli od główki. Najpierw dziecko uczy się nią świadomie obracać w stronę dobiegającego dźwięku, potem ogląda swoje rączki, następnie trenuje tułów: obracanie na boczki, plecki i z powrotem. Aż przychodzi czas na nóżki. Na pewno zauważysz, jak twoje maleństwo pewnego dnia układa rączki na swoich kolankach. To znak, że właśnie je odkryło, a teraz bada je i sprawdza ich położenie względem pozostałych części ciała. To niezwykle ważny etap w rozwoju! W końcu, za pierwszym razem zapewne przez przypadek, machając nóżkami, brzdąc dojrzy własne stópki. Zobaczy je i... zapragnie sprawdzić, co to jest. Jak wyglądają – więc będzie się teraz im przyglądał; jakie są – więc będzie ich dotykał, chwytał je; jak smakują – więc będzie je wkładał do buzi! Trudno o słodszy widok niż półroczny maluch pakujący do buzi swe różowiutkie stópki, a przy tym mruczący z rozkoszą.
Ciasto Rafaello bez pieczenia - Kasia gotuje z Polki.pl

Ale stópkami można się nie tylko bawić, ale też... uśmierzać ból i swędzenie podczas ząbkowania. Małe niemowlę, które cierpi z powodu wyrzynających się mleczaków, wkłada do buzi wszystko co popadnie – własne stópki także. Gryzienie i ssanie ich przynosi mu ulgę!
Za każdym razem, gdy dziecko bawi się i macha nóżkami, ćwiczy mięśnie stóp, a także trenuje koordynację między częściami ciała (musi złapać rączkami stopę, trafić nią do buzi itp). W stopach mieszczą się aż 54 mięśnie.
I wszystkie one muszą dobrze działać, by maluch zaczął chodzić. Zapewnij więc dziecku swobodę i możliwość wszechstronnego ćwiczenia stópek. Nie krępuj ich ciasnymi śpioszkami ani sztywnymi bucikami, skoro jeszcze nie chodzi.

Dziwne łaskotki
Te niewielkie stópki kryją w sobie niezwykłą tajemnicę. Sekret, który lekarzom potrafi dużo powiedzieć o rozwoju mózgu malutkiego dziecka!
Na początku XX wieku francuski lekarz, syn polskiego emigranta i prekursor neurochirurgii światowej, Józef Babiński odkrył i opisał pewną reakcję nazwaną potem odruchem Babińskiego. Jeśli połaskotać malca w spód stopy, np. przesuwając palcem po jej podeszwie, to można się spodziewać, że dziecko rozsunie paluszki wachlarzowato – odegnie je na zewnątrz. Nie podkurczy ich pod siebie, tak jak dorosły w reakcji na ten sam bodziec.
Babiński stwierdził, że jest to jeden z ważnych odruchów świadczących o prawidłowym rozwoju układu nerwowego. Utrzymuje się aż do końca drugiego roku życia. Jednak jego interpretacja nie jest prosta, dlatego jest on sprawdzany tylko przez lekarzy. Po dziś dzień odruch Babińskiego kontroluje się u noworodków – pediatra neonatolog dotyka spodu stópki maleństwa, by sprawdzić, czy odruch występuje, a tym samym – czy jego układ nerwowy funkcjonuje jak należy. W ten sposób upewnia się także, czy mózg nowo narodzonego maluszka pracuje prawidłowo.

Masuj je, masuj
Skóra na stopach niemowlęcia jest delikatna. Dopiero za kilka lat zacznie twardnieć – od chodzenia, nacisku, tarcia w butach i o podłoże. A na razie jest mięciutka i... bardzo lubi pieszczoty.

Czy wiesz, że głaszcząc i masując stópki maluszka, pobudzasz receptory odpowiadające różnym częściom ciała, które właśnie w nich się znajdują? Łagodny i krótki masaż stópek (około minuty) możesz robić już noworodkowi. Wystarczy dłonią posmarowaną odrobiną oliwki delikatnie gładzić stópki i leciutko naciskać ich podeszwę, pieścić paluszki. Starszemu niemowlęciu warto robić trochę dłuższy, kilkuminutowy masaż. Chwytając i masując koniuszki palców, stymulujesz mózg (ponieważ w ich opuszkach znajdują się odpowiednie receptory). Pod spodem stópki, u nasady palców, są natomiast receptory odpowiedzialne za wzrok, a nieco poniżej – za serce i płuca.

Czemu są płaskie?
Podeszwy maleńkich stópek nie mają jeszcze wyrobionego sklepienia i wypukłości chronione są poduszeczkami tłuszczu. Zdrowe stopy w pierwszym roku życia właśnie takie mają być!
Gdy dziecko nauczy się chodzić, poduszeczki tłuszczowe znikną. Z czasem, dzięki bieganiu i chodzeniu, stópki odpowiednio się uformują – powinno się to stać przed czwartymi urodzinami.
Pilnuj, by maluch nosił odpowiednie buciki, biegał boso po piasku i trawie. Ale uwaga! To nie to samo co chodzenie na bosaka po twardej podłodze. Z tym nie wolno przesadzać, bo bieganie po twardym podłożu w mieszkaniu nie jest dla stóp zdrowe, może wręcz przyczyniać się do płaskostopia. Lepiej, by dreptuś w domu miał na nóżkach kapciuszki.
Kiedy brzdąc po raz pierwszy uniesie się na swych małych stópkach i wstanie? Być może nastąpi to w 10., a może już w... 8. miesiącu życia. Nie obowiązują tu ścisłe reguły. Nie martw się zatem, jeśli twój maluszek zrobi to później niż np. dziecko z sąsiedztwa. Może jest trochę cięższy i trudniej mu dźwignąć ciężar ciała? Może dużo raczkuje i brak mu na razie motywacji? A może po prostu w takim tempie się rozwija i już! Nie stawiaj więc smyka, zanim nie będzie sam na to gotów, nie staraj się za wszelką cenę „nauczyć” go chodzenia. Ważne, żeby maluszek zaczął wstawać samodzielnie przed pierwszymi urodzinami, natomiast chodzić – zanim skończy półtora roku. Jego śliczne małe stópki na pewno sobie poradzą. I od tej pory będą dreptać co sił.

Monika Krawiecka
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/10 lat temu
Mój maluszek pierwszy raz wstał jak miał 6 miesiecy i 1 tydzien, pózniej dopiero zaczął raczkowac a w tej chwili(8mc i 2 tyg) stara sie samodzielnie stac. Jestem bardzo dumna ze swojego synka.
/10 lat temu
mój brzdąc ma już 16 miesięcy i te jego sópki nieźle drepczą:-)
/10 lat temu
Bardzo ciekawy artykul.Mam w domu takiego siedmiomiesiecznego malucha.Jest uroczy gdy wklada stopki do buzi .Masaz to wspaniala rzecz dla takich niemowlakow,sprawdzilam to na starszym synku.