Fenyloketonuria – czy przeszkadza w karmieniu?

Fenyloketonuria to choroba uwarunkowana genetycznie, występująca raz na 10.000 narodzin. Organizm dziecka dotkniętego tym schorzeniem nie jest w stanie wyprodukować enzymu odpowiedzialnego za pochłanianie aminokwasu fenyloalaniny, w wyniku czego substancja ta gromadzi się w organizmie. Czy można wtedy karmić piersią?

Fenyloketonuria – czy przeszkadza w karmieniu?

Objawy fenyloketonurii

Objawy są zróżnicowane: od wysypki do zaburzeń neurologicznych.

Zobacz też: Co oznacza wysypka u dziecka?

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?

Karmić czy nie?

Dzieci chorujące na fenyloketonurię wymagają ciągłego monitorowania poziomu aminokwasów w organizmie. Fenyloalanina jest bowiem niezbędnym składnikiem zdrowego, rozwijającego się organizmu, lecz jej nadmiar jest toksyczny.

Pokarm matki zawiera mniejsze ilości tej substancji w porównaniu z pokarmami zastępczymi, jednak wyłączne karmienie piersią nie jest bezpieczne w przypadku dzieci chorujących na fenyloketonurię. W takich przypadkach stosuje się kombinację karmienia piersią i dokarmiania specjalnymi mieszankami.

Pod nadzorem dietetyka możliwe jest nawet króciutkie karmienie piersią każdego dnia.

Jeśli jesteś chora

Jeśli Ty sama chorujesz na fenyloketonurię i jesteś w ciąży, powinnaś zwrócić szczególna uwagę na swoją dietę. Nawet jeżeli dziecko nie odziedziczy po Tobie tej przypadłości, wysoki poziom fenyloalaniny w Twojej krwi może bardzo negatywnie wpłynąć na Twoje nienarodzonego jeszcze malucha.

Zobacz też: Jakie leki są dozwolone w ciąży?

Warto wiedzieć, że…

Zaraz po porodzie dziecku podaje się zastrzyk z witaminy K, aby poprawić krzepliwość krwi, ma ono też zakraplane oczka, przeprowadza się u niego przesiewowe badanie słuchu, badanie na niedoczynność tarczycy i na fenyloketonurię.

Fragment pochodzi z książki „Mamie na ratunek. Karmienie piersią” Suzanne Fredregill (Wydawnictwo Helion, 2010). Publikacja za wiedzą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)