Dziecko w porze chłodu

Zima wcale nie musi być okrutna - nawet dla niemowlaka. Pamiętaj tylko, aby dobrze je przygotować na konfrontację z mrozem.

Dziecko w porze chłodu fot. Panthermedia

Zimą opieka nad noworodkiem wydaje się trudniejsza niż latem. Niskie temperatury i infekcje to najwięksi wrogowie maleństwa, które niedawno się urodziło. Jednak chłodna pora roku wyda ci się bardziej przyjazna, gdy poznasz zasady zimowej pielęgnacji.

Nie przegrzewam
Noworodek jest wrażliwy nie tylko na wychłodzenie, którego rodzice boją się najbardziej, ale także na przegrzanie. To ono często bywa przyczyną infekcji u najmłodszych. Aby zapewnić mu idealne warunki, utrzymuj w mieszkaniu temperaturę nie wyższą niż 20–21oC (w łazience podczas kąpieli ok. 24oC). Przy takich wartościach powietrze nie jest zbyt suche, śluzówka dziecka pozostaje nawilżona i skutecznie może bronić się przed chorobotwórczymi drobnoustrojami.

Izoluję od obcych
Nie musisz zaraz po powrocie ze szpitala spotykać się z ciekawymi nowego członka rodziny krewnymi. Poproś o przełożenie odwiedzin na czas, gdy maluszek trochę podrośnie. Noworodkowi może zaszkodzić nawet zwykły katar. Jeśli nie chcesz czekać z pokazaniem dziecka dalszej rodzinie, postaraj się, by nie miało kontaktu z osobami, które nie czują się najlepiej.

Chronię przed chorobą
Częste otwieranie okien to nie tylko sposób na poprawę jakości powietrza w domu, ale także na skuteczną ochronę przed infekcjami. Podczas wietrzenia z mieszkania usuwane są chorobotwórcze zarazki. Gdy otwierasz okno, przenoś dziecko do drugiego pokoju, aby nie leżało w przeciągu. Niedocenianym sposobem na zmniejszenie ryzyka infekcji jest też mycie rąk. Ciepła woda i mydło mogą rozprawić się z wszelkimi zarazkami.

Odpowiednio ubieram
Dziecko większą część dnia spędza leżąc, więc nie trzeba dzielić jego garderoby na dzienną i nocną. Za to warto większą wagę przywiązywać do materiałów, z których jest uszyta. Naturalne tkaniny sprawiają, że skóra lepiej oddycha. W domu zamiast grubych kaftaników i sweterków zakładaj warstwami cieńsze ubranka – powietrze między nimi jest dodatkową izolacją od chłodu. Postaraj się, by maleństwo miało na sobie jedną warstwę więcej niż ty. Jeśli jest mu chłodno, przyda się dodatkowa koszulka lub cienki kocyk. Gdy wychodzicie na dwór, przed chłodem ochroni zestaw złożony z kaftanika, śpioszków, sweterka lub bluzy i kombinezonu. Tak ubrane dziecko włóż do śpiworka, który stanowi wyposażenie wózka. Podczas mroźnych dni przydadzą się dwa kocyki – jeden do wymoszczenia dna wózka, a drugi do przykrycia dziecka.

Zabieram na spacer
Zanim maluszek po raz pierwszy wyjdzie na dwór, powinien przejść tzw. werandowanie. To stopniowe przyzwyczajanie do chłodnego powietrza. Ciepło ubrane dziecko postaw w wózku przy otwartym oknie lub na osłoniętym przed wiatrem balkonie. Pierwszego dnia pozwól mu pooddychać świeżym powietrzem przez 10 minut, przez kilka następnych dni wydłużaj czas do 30 minut. Po około tygodniu możecie wyjść na dwór. Regularne przebywanie na świeżym powietrzu to najlepszy sposób, by dotlenić dziecko i sprawić, że zacznie się hartować. Lekki mróz nie powinien zatrzymać was w domu. Nie warto go jednak opuszczać, gdy temperatura spada poniżej – 5oC, wieje silny wiatr i pada deszcz.

To, jak gra Chopina ten 5-latek, zwali was z nóg
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)