Co musisz wiedzieć o żłobku

Masz obawy przed posłaniem dziecka do żłobka? Nie wiesz, jak wyglądają tam opieka i posiłki? Rozwiewamy twoje wątpliwości!

Co musisz wiedzieć o żłobku
Decyzja o posłaniu malca do żłobka nigdy nie jest łatwa. Malutkie dzieci potrzebują rodziców i ciepłej domowej atmosfery. Żaden żłobek tego nie zagwarantuje, choć wiele stara się stworzyć maluszkom doskonałe warunki. Dlatego ważne jest, by wybrać ten najlepszy. Jeśli nie wyczujesz przyjaznej atmosfery, zobaczysz zestresowane wychowawczynie, nie zastanawiaj się, tylko poszukaj innego. Co jeszcze powinnaś wiedzieć o żłobku?

Kiedy zapisać bobasa

Wniosek o przyjęcie (znajdziesz go w placówce) należy złożyć jak najszybciej. Jest bowiem więcej chętnych niż miejsc i na przyjęcie smyka czeka się nawet pół roku. O kolejności przyjęć decyduje data złożenia wniosku. Do żłobka przyjmowane są dzieci, które skończyły cztery i pół miesiąca, a jeszcze nie skończyły trzech lat. Ale pod jednym warunkiem – wszystkie powinny być zaszczepione (szczepienia obowiązkowe).

Kto opiekuje się dziećmi
Maluchy podzielone są na grupy wiekowe (do roku, od roku do dwóch lat, od dwóch do trzech lat). Każda ma swoją salę i sypialnię. W grupie może być 15–35 dzieci, którymi opiekują się trzy wychowawczynie po pedagogice lub dyplomowane opiekunki dziecięce i jedna pani do pomocy, a niemowlakami dodatkowo pielęgniarka. Gdy jest więcej niż 30 maluchów, dołącza kolejna wychowawczyni. Kiedyś, gdy malec zmieniał grupę, rozstawał się ze swoją panią. Teraz opiekunka prowadzi swoje dzieci do końca. Zasada ta obowiązuje już w większości żłobków.

Jak wygląda dzień
Dyrektorzy wielu żłobków wprowadzają elastyczne godziny otwarcia, np. od 6.30 do 17.30, a nawet do 19.00! Godziny uzgadnia się z rodzicami. Maluszek może być w żłobku nie dłużej niż dziewięć godzin, ale można (warto!) odebrać go wcześniej. Dzieci przyjmowane są zwykle do godziny 8.00. Rano maluchy jedzą śniadanie. Potem czeka je zabawa, spacer i drugie śniadanie. Około godziny 11.30 jedzą drugie danie, a potem leżakują. Zwykle dopiero po drzemce jedzą zupę (obiad dzieli się, bo maluszki często nie są w stanie zjeść naraz dwóch dań). Około godziny 15.30 dzieci dostają podwieczorek, a potem czeka je zabawa i spacer.

Co jedzą maluszki
Niemowlęta dostają mleko mamy, które przynoszą one do żłobka. Ich dieta rozszerzana jest zgodnie z zasadami żywienia dzieci. Maluchy dostają jedzenie na żądanie. Dopiero w starszych grupach posiłki podawane są o stałych porach. Dopóki dzieci nie nauczą się jeść samodzielnie, są karmione. Żadnego malca nie zmusza się do jedzenia. W każdym żłobku zatrudniony jest intendent (dietetyk), który ustala jadłospis zgodnie z normami. Posiłki sporządza się na miejscu. Jeśli dziecko ma uczulenie, rodzice powinni dostarczyć zaświadczenie od lekarza, bo dla alergika dania przygotowywane są według lekarskich zaleceń.

Ile czasu trwa drzemka
Niemowlaki śpią, kiedy chcą, starszaki mają blisko dwugodzinną drzemkę. Maluchy śpią na leżakach. Lepiej byłoby, gdyby spały na materacach, przytulone do siebie (wtedy czułyby się bardziej bezpieczne). Jednak sanepid ze względów higienicznych żąda, by były to leżaki ustawione w odległości 30 cm od siebie.

W co bawią się smyki
W żłobku organizuje się zajęcia, np. plastyczne, muzyczne, a opiekunowie korzystają z różnych metod wspomagających rozwój dziecka. Maluchy uczone są nocniczkowania, czyszczenia ząbków, mycia rąk. W żłobku zwykle jest też logopeda i psycholog. Dwa razy dziennie – jeśli pogoda dopisze – starszaki wychodzą na plac zabaw, a niemowlaki lądują ciepło ubrane na tarasie.

Ile kosztuje żłobek
Za żłobek zapłacisz 200–350 zł. Jeśli malec choruje ponad trzy dni, zwraca się część kosztów. Rodzice powinni zapewnić dziecku wyprawkę. Wychowawczyni może też poprosić o blok, kredki, plastelinę.
O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/3 miesiące temu
Moje dziecko na początku często chorowało, kiedy oddałam je do żłobka, ale wkrótce złapało trochę odporności i teraz nie choruje w ogóle. Zadziwiające jak łatwo można się zahartować. W domu wiadomo - chuchanie i dmuchanie na maluszka, pewnie każdej zimy musiałabym go wozić po lekarzach. Staś zaliczył kilka żłobków, ale najbardziej podobało się nam na Bielanach w Bambino, no i było najbliżej. Dobre jedzonko, opieka profesjonalna, a i godziny rozsądne:)
/3 lata temu
Malwino co kraj to obyczaj a co gmina to inna szumowina....każdy PIKS - Państwowy Inspektor Kontroli Sanitarnej interpretuje prawo na swój sposób