ABC ząbkowania

Słyszałaś, że ząbkowanie musi boleć, a pierwszego z ząbków trzeba wypatrywać, gdy bobas ma sześć miesięcy. No cóż: nie zawsze tak jest.

fot. Panthermedia
Ząbkowanie zawsze jest koszmarem - FAŁSZ
Ząbkowanie rzeczywiście może być bolesne. Nic dziwnego: mleczaki nie biorą się przecież znikąd. Przemieszczają się do jamy ustnej z miejsca w którym powstały, czyli z kości szczęki i żuchwy. Żeby się wydostać na powierzchnię, muszą przebić się przez kość i dziąsło, a to nie bułka z masłem. Ząbkujący malec może być marudny, gorzej spać i stracić apetyt. Może, ale nie musi! Nie ma sensu zakładać, że będzie źle. Niektóre dzieci znoszą ząbkowanie nadspodziewanie dobrze. Zdarza się nawet tak, że pierwszy ząbek jest dla rodziców niespodzianką!

Pierwszy ząbek pojawia się, gdy smyk kończy pół roczku - PRAWDA/FAŁSZ
Ząbkowanie zaczyna się zwykle między piątym a siódmym miesiącem życia, a więc półroczny bobas może być dumnym posiadaczem pierwszego ząbka, jednak równie dobrze może być jeszcze bezzębny! Zależy to m.in. od masy urodzeniowej i przede wszystkim od genów.

Im wcześniej pojawi się pierwszy ząb, tym lepiej - FAŁSZ
Przedwczesne (czyli rozpoczynające się przed piątym miesiącem życia) ząbkowanie wcale nie jest dobre. Takie ząbki mogą (choć nie muszą) być słabiej zmineralizowane, a więc bardziej podatne na próchnicę. Na wszelki wypadek powinien obejrzeć je stomatolog.

Niektóre dzieci przychodzą na świat z zębami - PRAWDA
Zdarza się, że dziecko przychodzi na świat z przynajmniej jednym zębem. Takie ząbki (lekarze nazywają je płodowymi) nie maja korzenia, mogą się chwiać. Jeśli są słabo osadzone w dziąśle, trzeba je usunąć, by bobas się nie zakrztusił.

Na pierwszego mleczaka nie można za długo czekać - PRAWDA
Jeśli pierwszy ząbek nie pojawi się do pierwszych urodzin, warto wybrać się z malcem do pediatry i dowiedzieć, w czym rzecz. Opóźnione ząbkowanie bywa niekiedy związane z jakimś problemem (np. z niedoborem wapnia), jednak najczęściej jest po prostu zapisane w genach.

Wcześniakom ząbki wyrastają później - PRAWDA
Półroczny wcześniak, który przyszedł na świat miesiąc przed terminem, ma tak naprawdę pięć, a nie sześć miesięcy. Pierwszy ząbek może pojawić się u niego o miesiąc później.

Mleczaki wyrastają zawsze w tej samej kolejności - FAŁSZ
Na ogół jako pierwsze pojawiają się dolne jedynki. Po nich wyrastają górne. Następnie wyrzynają się górne i dolne dwójki, potem czwórki, po nich trójki, a na końcu piątki. Może się jednak zdarzyć, że ząbki będą wyrastać w innej kolejności.

Na komplet mleczaków trzeba trochę poczekać - PRAWDA
Może się nim poszczycić dopiero dwulatek.

Bobas się ślini? To znak, że trzeba wypatrywać ząbka! - PRAWDA/FAŁSZ
To prawda, ze podczas ząbkowania niemowlęta ślinią się na potęgę. Mogą to jednak robić także z innych powodów. W drugim czy trzecim miesiącu życia, gdy na ząbki jest jeszcze za wcześnie, ślinią się dlatego, że bezczynne dotąd ślinianki zabrały się do pracy, a dziecko nie nadąża jeszcze z przełykaniem. Starsze bobasy robią bańki ze śliny (a przy tym wysuwają język, parskają itd.) także wówczas, gdy przygotowują się do mówienia – ćwiczą w ten sposób mięśnie języka i ust. Ząbka można spodziewać się wówczas, gdy ślinieniu się towarzyszą inne objawy, przede wszystkim rozpulchnione i zaczerwienione dziąsła.
Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?
Ząbkujący malec ma prawo być rozdrażniony - PRAWDA, ALE...
Jak już wspomnieliśmy, ząbkowaniu towarzyszy ból, a przynajmniej spory dyskomfort, dlatego ząbkujące maluszki są tak często marudne, płaczą i mają kłopoty ze snem. Pamiętaj jednak, że takie objawy mogą się także wiązać się z rozwijająca się infekcją, dlatego w razie wątpliwości wybierz się z dzieckiem do pediatry.

Dziecko czasem traci apetyt - PRAWDA
Ząbkujący malec ma nie lada problem – z jednej strony chce jak najczęściej ssać, bo to przynosi ulgę, z drugiej jedzenie, zwłaszcza na samym początku, sprawia, że ból jest jeszcze większy. Przez to co chwilę domaga się karmienia, a po chwili z płaczem odtrąca pierś lub butelkę. Bądź cierpliwa – dłuższe ssanie sprawi, że rozmasowane dziąsła będą bolały mniej.

Na buzi maluszka może pojawić się wysypka - PRAWDA
Spływająca z ust ślina może powodować wysypkę, dlatego warto delikatnie osuszać buzię dziecka i zabezpieczać skórę kremem.

Uwaga, dziecko może gryźć! - PRAWDA
Podrażnione, nabrzmiałe dziąsła bolą, więc bobas szuka ulgi. Wkłada do buzi rączki wszystko co popadnie, a później z całej siły zaciska na tym szczęki. Może zacisnąć je także na twojej piersi.

Wyrzynanie się poszczególnych zębów zawsze boli tak samo - FAŁSZ
Wyrzynanie się kłów i zębów trzonowych jest na ogół trochę bardziej bolesne niż wyrzynanie się siekaczy.

Ząbkowaniu towarzyszy gorączka i biegunka - FAŁSZ
Wyrzynaniu się ząbka może towarzyszyć stan podgorączkowy, dziecko może także robić nieco luźniejsze niż zwykle kupy, nie powinna jednak pojawiać się wysoka gorączka ani biegunka! Jeśli malec ma takie objawy, idź z nim do pediatry, by wyjaśnić, co się dzieje. W okresie ząbkowania dochodzi do przejściowego załamania odporności, dziecko częściej zapada na infekcje np. wirusowe zapalenie gardła.

Nie każdy stosowany kiedyś sposób jest bezpieczny - PRAWDA
Kiedyś zdarzało się, że ząbkującym niemowlętom smarowano dziąsła alkoholem. Nie wolno tego robić! Dla maleństwa to trucizna!

Z ząbkującym malcem trzeba czasem iść do dentysty - PRAWDA
Jeśli ząbkowanie jest bardzo bolesne, dziecko nieustannie płacze, a ból nie ustępuje mimo smarowania dziąseł odpowiednimi żelami i podawania gryzaczka, wybierz się z maluszkiem do stomatologa. Zdarza się, że podczas wyrzynania się zęba powstaje na dziąśle stan zapalny, który wymaga leczenia przez specjalistę.
Na dziąsłach dziecka mogą pojawić się krwiaki - PRAWDA
Krwiaki są niebieskawe i nie wyglądają zbyt pięknie, ale na ogół nie wymagają żadnej interwencji. Lepiej jednak je obserwować. Jeśli nie znikają, trzeba się wybrać z malcem do stomatologa.

Duże przerwy między mleczakami są absolutnie normalne - PRAWDA
Na ogół ząbki przysuwają się do siebie około trzeciego czy czwartego roku życia. Ale nawet jeśli przerwy nie znikną, nie ma powodu do niepokoju – będzie po prostu więcej miejsca na zęby stałe.

Już pierwszego ząbka trzeba szorować szczoteczką - PRAWDA
Przyzwyczajanie do szorowania ząbków powinno się rozpocząć zanim pojawi się pierwszy z nich – dziąsła niemowlęcia przemywa się nawiniętym na palec jałowym gazikiem zwilżonym ciepłą, przegotowaną wodą. Teraz, gdy ząbek już jest, zastąp gazik odpowiednią do wieku szczoteczką dla niemowląt (np. taką, którą nakłada się na palec – jest bardzo wygodna!). Używaj jej przynajmniej dwa razy dziennie (po śniadaniu i po kolacji). Stosuj specjalną pastę dla niemowląt (nie zawiera fluoru) lub tylko wodę.

Plamkami na pierwszych ząbkach nie warto się przejmować - FAŁSZ
Nie tylko warto, ale trzeba! Zmiany na nowiutkich ząbkach mogą, niestety, świadczyć o próchnicy, dlatego nie wolno ich lekceważyć. Jeśli zauważysz na mleczakach jakiekolwiek przebarwienia czy plamki, sprawdź, czy nie jest to miękki, łatwy do usunięcia osad. Jeśli nie, idź ze smykiem do dentysty. Nie zwlekaj z tym: u malutkich dzieci próchnica postępuje naprawdę bardzo szybko, a zmiany błyskawicznie ogarniają coraz większe powierzchnie. Im szybciej rozpoczyna się leczenie, tym jest ono prostsze i mniej nieprzyjemne dla małego pacjenta.

Dziecko, które ma już ząbki, nie powinno jeść w nocy - PRAWDA
Nocne karmienie (zarówno butelką, jak i piersią, bo w mleku mamy także jest przecież cukier) może się przyczynić do rozwoju próchnicy. Wszystko dlatego, że gdy dziecko śpi, powodujące próchnicę bakterie mogą działać bezkarnie: zęby nie są obmywane śliną (w nocy wydziela się jej mniej). Zacznij ograniczać nocne karmienie i przyzwyczajać dziecko do tego, że w nocy, po wieczornym szorowaniu zębów, pije się już tylko wodę.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
ola/2 lata temu
jeśli chodzi o ząbkowanie to każde dziecko jest inne np mój syn pierwszy ząbek jak miał 6,5mca a córka jak miała miała 8mcy syn przeszedł dość łagodnie córka natomiast trochę ciężej ale Pawełek i Martusia tak samo się bardzo ślinili tak ok 2,5 do 3 mcy przed pojawieniem się ząbków pozdrawiam mama 6letniego Pawełka i 3letniej Martusi