ABC karmienia piersią

Bardzo chcesz karmić piersią, bo wiesz, jak to ważne dla malca. Masz jednak wiele pytań, jak to zrobić, bo ciągle ci się coś nie udaje. Nie tobie jednej! Odpowiadamy na 6 najważniejszych pytań.

ABC karmienia piersią

W pierwszych tygodniach po porodzie niejedna mama ma problemy z karmieniem piersią,
bo... właściwie to nie za bardzo wie, jak się do tego zabrać! Niby powinno to być najbardziej naturalne, ale niestety... takie nie jest. Nie martw się – podpowiemy ci, jak skutecznie karmić.

Jak często podawać maluszkowi pierś?
Najlepiej tak często, jak tylko dziecko ma ochotę ssać. W pierwszym miesiącu życia czasem nawet co godzinę! Dlaczego? Po pierwsze, dzidziuś ma malutki żołądek, na jeden raz wypija więc niewiele mleka. Po drugie, kobiecy pokarm jest szybko trawiony, smyk szybciej więc głodnieje niż jego „butelkowy” kolega. Po trzecie, laktacja nie jest jeszcze ustabilizowana, są dni, kiedy masz mniej pokarmu i dziecko musi jeść częściej. Pamiętaj też, że głód nie jest jedynym powodem tego, że malec chce ssać. Przytulony do twojej piersi czuje się bezpiecznie, jest mu dobrze.

Jak powinnam przystawiać dziecko do piersi?
Połóż się wygodnie na boku, oprzyj głowę na poduszce lub usiądź w dobrej pozycji (ważne, byś miała podparte plecy). Maleństwo powinno leżeć na boczku, zwrócone w twoją stronę (brzuch do brzucha). Jego główka niech spoczywa w zgięciu twojego łokcia, a przedramieniem podeprzyj mu plecki. Buzia dziecka musi znajdować się na poziomie twoich piersi, tak byś nie musiała nachylać się do niego. Dotknij brodawką ust malca i delikatnie je połaskocz. Gdy otworzy buzię (zrobi to na pewno, to tzw. odruch szukania), przytul go mocno do siebie. Pamiętaj, by zawsze przysuwać dziecko do piersi, a nie odwrotnie!

Jak sprawdzić, czy robię wszystko dobrze?
Zwróć uwagę, czy w buzi dziecka znajduje się brodawka wraz z dużą częścią otoczki. Gdy maluszek ssie, powinnaś słyszeć wyraźne odgłosy przełykania, które przypominają postękiwanie. Jeśli widzisz, że dziecko ustami wciągnęło brodawkę, a gdy ssie – cmoka, to oznacza, że chwyciło pierś zbyt płytko. Włóż wtedy mały palec w kącik jego ust, przerwij ssanie i po chwili spróbuj jeszcze raz przystawić malca do piersi. To ważne, bo jeśli nieprawidłowo ssie, to nie wypije tyle mleka, ile potrzebuje. A przez to następnym razem będziesz miała mniej pokarmu.

Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących

Jak długo ma trwać jedno karmienie? Synek raz ssie 10 minut, innym razem nawet ponad pół godziny...
Każde dziecko ssie w swoim tempie. Są maluszki, które opróżniają pierś w 10 minut, ale są też i takie, które lubią dłużej possać. Wiele zależy od tego, jak bardzo dziecko jest głodne. Generalnie karmienie trwa zwykle 10–20 minut. Zwróć jednak uwagę, czy maluszek naprawdę ssie, czy tylko traktuje pierś jak smoczek. Gdy ssie (i je), słyszysz leciutkie postękiwanie – to odgłos przełykania pokarmu. Jeśli zaś tylko czasem porusza buzią, to raczej już nie je. Łagodnie wyjmij mu wówczas pierś z buzi i poczekaj chwilę, aż odbije mu się połknięte powietrze. Jeśli potem maleństwo będzie jeszcze miało ochotę na ssanie, możesz mu zaproponować drugą pierś.

Skąd mam wiedzieć, ile moje dziecko zjadło?
Jeśli karmiłabyś butelką, to rzeczywiście wiedziałabyś dokładnie, ile malec zjada. Tylko, że taka wiedza nie jest ci tak naprawdę do niczego potrzebna! Ty przecież też nie ważysz tego, co jesz. Malec raz zje mniej, raz więcej. Zresztą, gdy zgłodnieje, to przecież będzie mógł znów possać – nic prostszego, jak podać mu pierś. To wszystko prawda, ale wiesz też, że musi przybierać na wadze. Jak więc sprawdzić, czy jednak nie zjada za mało? Sposób jest prosty – zwróć uwagę na jego zachowanie: jeśli je 7–10 razy w ciągu dnia, a przy tym jest zadowolony, pogodny, to nie musisz się martwić. Jeśli jednak jest marudny, je rzadko i krótko, dużo płacze, to zważ go w przychodni. Sprawdź, ile przybiera na wadze. W pierwszych trzech miesiącach powinno to być 140–210 g tygodniowo. Jeżeli malec mieści się w normie, to wszystko jest w porządku. Jeśli przybrał mniej, porozmawiaj z położną, doradcą laktacyjnym lub pediatrą. Być może rzeczywiście masz mało mleka lub źle przystawiasz malca do piersi. Trzeba to zmienić. Poproś o pomoc położną lub doradcę laktacyjnego.

Jak długo moje maleństwo będzie jadło w nocy?
Nocne karmienia są ważne w pierwszych miesiącach życia maluszka – nie staraj się ich likwidować. W twoim organizmie wydziela się duża ilość prolaktyny, masz więc więcej mleka (to ważne, jeśli masz kłopoty z ilością pokarmu). Nocny pokarm jest też bardziej kaloryczny i zawiera dużo kwasów tłuszczowych omega-3, cennych dla mózgu. Niemowlęta w różnym czasie zaczynają przesypiać noc. Niektóre już pod koniec pierwszego półrocza, inne mają jeszcze wtedy ochotę jeść. Pod koniec pierwszego roku maluszek powinien już jednak przesypiać noc.

Pierwsze chwile z maleństwem są niezapomnianym przeżyciem - podziel się nimi na www.mamacafe.pl!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/2 lata temu
Ale żeby tylko te meczarnie konczylyby sie sukcesem to czlowiek jakos by to przeżył a one praktycznie zawsze koncza sie porażka i poczatkiem karmienia butelka. Bo nic nie dziala-przynajmniej na mnie nic nie działało niestety. tak bylo przy pierwszym dziecku bo przy drugim mam fajna madra połozna ktora przyniosla mi femaltiker i kazała pic. O dziwo mi bardzo pomogł i polecam wszystkim karmiacym mamom.
/2 lata temu
najgorsze są te początki. Zgroza. Czlowiek chce karmić dziecko chce jeśc a pokarmu malo jak na lekarstwo. Wszystkie te herbatki mi nie pomagały i bylam juz na skraju wyczerpania nerwowego. znalazłam w inernecie inf o słodzie jeczmiennym i zakupiłam sobie femaltiker. pomógł rewelacyjnie, szkoda że przy pierwszym dziecku nie kupiłam nic takiego i sie meczyłam strasznie dlugo.
/3 lata temu
In the framework of the conventional assumptions on intermolecular interactions both 1D and 2D DFT versions lead to the same results and confirm the classical scenario of condensation and evaporation: the condensation occurs at the vaporlike spinodal point, Letrik pun selalu putus (dorg cakap catuan) Air pun dari sumber air graviti, instead of going through periods of stagnation followed by insane gambles see: Bulldozer.!