Włóczykijem być, czyli ucieczka z domu

Planowana od dawna, albo spontanicznie i w emocjach. Tym razem już na pewno i na zawsze. Uciec, zniknąć – natychmiast i na długo. Czy wiesz, że misterną ucieczkę z domu planował już niejeden nastolatek? Większości z nich na szczęście udało się z tego planu zrezygnować. Dlaczego „na szczęście”?

Włóczykijem być, czyli ucieczka z domu

Głównie dlatego, że ucieczka z domu nie jest dobrym rozwiązaniem. A w każdym razie nie na długo. Żadna bowiem forma rozwiązywania konfliktów, która polega na ich unikaniu, nie jest dobra. Ma bowiem to do siebie, że kiedy pierwsze zagrożenie minie, opadają emocje i pojawia się potrzeba racjonalnego uporządkowania swojej sytuacji. Uciekinier ma więc utrudnione zadanie. 

Zanim więc porzucisz wszystko co Cię otacza – konflikty, piętrzące się trudności, niesprzyjające otoczenie, zastanów się: co musiałoby się zmienić, abyś mógł zaniechać tego pomysłu?

Jak być pewną siebie w pracy?

Przejściowy kryzys

W życiu prawie każdego człowieka zdarza się taki czas, kiedy nic nie idzie po jego myśli. Nie zdarzenie, nie sytuacja, ale okres czasu – to istotna różnica. I to jest właśnie taki moment, kiedy najzupełniej normalny jest brak wiary w to, że taka sytuacja może się zmienić na lepszą. I to jest prawdziwe, jak najbardziej. 

Nigdy jednak nie ma się pewności, że taki stan rzeczy nie ulegnie zmianie na lepsze w dużo szybszym czasie, niż mogłoby się wydawać.

Ludzie przychodzą i odchodzą, choroby podobnie, ale nasze samopoczucie zależy głównie od sposobu spostrzegania danej sytuacji przez nas samych. Zastanów się więc, jakie są szanse na rozwiązanie Twoich problemów. Realne. Jeśli istnieje choćby procent szansy - spróbuj poszukać wsparcia. Z pewnością są osoby lub instytucje, które mogą Ci pomóc.

Zanim spakujesz swoje życie

Zanim spakujesz walizki uciekając z domu, pomyśl kto mógłby Ci pomóc i co jeszcze możesz zrobić, aby nie musieć decydować się na tak ostateczny i trudny w skutkach krok. 

Pamiętaj: z reguły rozwiązanie nie przyjdzie samo, albo będzie mało akceptowalne. Warto jednak podjąć próbę. Bycie włóczykijem ma bowiem poważne konsekwencje, a decydując się na odejście z domu, warto pamiętać o konsekwencjach takiej decyzji. 

  • Opuszczając dom i decydując się na ucieczkę od przytłaczającej codzienności skazujesz się na towarzystwo obcych osób, które nie będą Ci tak przychylne, jak najbliżsi.
  • Odchodząc z domu możesz wyrządzić krzywdę osobom, które Ciebie kochają. Nawet jeśli nie otrzymujesz tej miłości w takiej ilości lub formie, jaka by Ciebie satysfakcjonowała, inne osoby będą się o Ciebie martwić, z czasem może zaczną czuć złość, że nie liczysz się z ich uczuciami. A w konsekwencji tego:
  • Kiedy zdecydujesz się na powrót do rodzinnego domu relacje w domu mogą się zaburzyć, gdyż stracisz zaufanie u najbliższych osób. Mur wybudowany w trakcie Twojej nieobecności może coś zepsuć w Waszych relacjach.
  • Uciekający z domu z reguły mają poważne problemy i przyciągają ludzi o podobnych problemach, lub… takich, którzy to wykorzystują. Handlarze narkotyków czy choćby osoby werbujące do sekt tylko czekają na taki „łatwy łup”. Ich zrozumienie, akceptacja i bezproblemowy świat są jednak jedynie pozorne.

Polecamy: Problemy alkoholowe nastolatków

Jak możesz sobie pomóc?

Przełam się, chociaż to trudne. Poproś o radę lub wsparcie kogoś, do kogo masz zaufanie – rodzica, kogoś z dalszej rodziny, nauczyciela, psychologa, rodzica kogoś z Twoich przyjaciół, czy choćby księdza. 

Jeśli wstydzisz się porozmawiać w cztery oczy skorzystaj z telefonu zaufania. Jest mnóstwo możliwości nawiązania telefonicznego kontaktu z osobami, które pomagają młodym ludziom w podobnym sytuacji.

Spróbuj tez przyjrzeć się swojej sytuacji z dwóch stron: czarnego i białego scenariusza. Jeden może zakładać najgorsze możliwości, ale drugi te najlepsze. Spróbuj dać sobie szansę na zrealizowanie się Twoich życzeń i pamiętaj, że prawdziwie wolnym jest ten, kto potrafi nabrać dystansu do siebie i otoczenia bez potrzeby uciekania. Uciekania przed światem, przed innymi, przed sobą.

Polecamy: Czy potrafisz słuchać innych?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/rok temu
Ja uciekłam mając 16 lat, I nidy do domu już nie wróciłam, bo po co? (moim zdaniem ) od 2 lat policja mnie szuka, teraz ukończyłam pełnoletniośc, i nie żałuję tego, ale żałuję że zostawiłam moją najmłodszą siostrę, ona tam nie powinna należec, bo moja rodzina była patologiczna, ojciec pił, mama zmarła gdy miałam 9 lat, .... Ta rodzina była dla mnie największym koszmarem, ale teraz odniosłam sukces, napoczątku było mi dośc trudno, bo wtedy kończyły mi się pieniądzy, i jedzenie. późn9iej pomyśłabym, żebym najpierw znalqazłabym prace, no i znalałam napoczątku byłam jako sprzątaczka, a później odniesła wielki sukces, zostałam najlepszą prę, pracuje jako agent nieruchomnoości, mam dom, kase mam, oczywiście jeszcze jnie załoźyłam rodzine, ... bo nie mam zamiaru. :) Oto moja cała historia, ...
/2 lata temu
ja uciekłam dwa lata temu i już nie wróciłam :/ przyznam,że to nie był najlepszy pomysł... dużo cierpienia za ty idzie ,odciełam się od dawnego życia, ale ono wraca do mnie jak bumerang ... po takim czasie moge stwierdzić, że wiecej jest przez ucieczke bólu niż uczucia wolnosci czy spokoju ...
/2 lata temu
Taa po co uciekac
POKAŻ KOMENTARZE (5)