Stanisław Barańczak - biografia, liryki

Barańczak Stanisław (ur. 1946).

Urodził się w Poznaniu, tam ukończył polonistykę na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza. W latach 1967-1971 był członkiem redakcji poznańskiego miesięcznika „Nurt” oraz jednym z założycieli Komitetu Obrony Robotników (KOR). Za swoją działalność był represjonowany przez władze komunistyczne, jego utwory objęto zakazem druku, pozbawiono pracy na uniwersytecie.

W 1981 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie na Uniwersytecie Harwarda wykłada literaturę polską. Debiutował jako poeta i krytyk w 1965 r., jego pierwszy tom poezji Korekta twarzy ukazał się w 1968 r. Początkowo reprezentował tzw. poezję lingwistyczną, demaskującą zafałszowanie języka potocznego i oficjalnego, później interesował się problematyką filozoficzną i metafizyczną.

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?

Wydał ponadto: Jednym tchem (1970), Dziennik poranny (1970), Sztuczne oddychanie (1974), Ja wiem, że to niesłuszne (Paryż, 1977), Tryptyk z betonu, zmęczenia i śniegu (1986), Widokówka z tego świata (1988), Zwierzęca zajadłość. Z zapisków zniechęconego zoologa (1991). Pisał również eseje, zajmował się tłumaczeniem dramatów Szekspira oraz poezji angielskiej.

Barańczak - liryki

Spójrzmy prawdzie w oczy

Posługując się słowami „oczy” i „prawda”, wiersz niesie przesłanie, że w życiu należy kierować się prawdą, tylko wtedy można odważnie spojrzeć ludziom w oczy. Należy patrzeć w oczy: „nieobecne oczy potrąconego przypadkowo przechodnia”, „krótkowzroczne oczy wpatrzone z bliska w gazetowy petit”, „pospiesznie zakrywane monetami, bo śmierć jest także nieposłuszna”. Ludzie nadużywają słowa „prawda”, a nie zawsze się nią kierują.

Zobacz też : Literatura lat wojennych

Mieszkać

Podmiot liryczny w wierszu próbuje wskazać najważniejsze wartości życia ludzkiego. Na pewno nie są nimi nasze „małe stabilizacje”, szukanie szczęścia w rzeczach mało istotnych. Człowiek, ów „ósmy cud świata”, stworzony jest do większych celów, powinien zastanawiać się nad życiem, postępowaniem, otaczającą go rzeczywistością i szukać swego właściwego celu istnienia i działania.

Wiersz słowami: „mieszkać kątem”, „w czterech ścianach”, „na własnych śmieciach” określa codzienność szarego człowieka, którego życie jest banalne, anonimowe. Zamknięty w czterech ścianach czuje się podglądany, szpiegowany, kontrolowany („cztery kąty, a szpieg piąty”).

Mieszkanie nie daje schronienia, przypomina bowiem więzienie. Życie człowieka upływa w poczuciu osamotnienia i anonimowości. Jedynie śmierć przerywa to bezsensowne, bezwartościowe istnienie. Utwór wyraża sprzeczność między humanistycznym przekonaniem o wielkości istoty ludzkiej a jej realnymi możliwościami.

U końca wojny dwudziestoletniej

Wiersz stanowi rodzaj podsumowania życia człowieka w rzeczywistości Polski powojennej, w kraju totalitarnym, gdzie ogranicza się wolność myśli i sumienia. Barańczak, poeta niezwykle wrażliwy na problemy polityczne w ojczyźnie, wyraźnie mówi o terrorze, zastraszaniu, prześladowaniach („kaganek kagańca”), licznych przesłuchaniach („zapomniałeś nazwisk i adresów, oświecony lampą z biurka prosto w oczy”), ludziach więzionych i zamordowanych („liczyłeś zaginionych, zmarłych i zabitych”).

Poeta z artyzmem wykorzystuje w wierszu możliwości języka, zwłaszcza jego wieloznaczność, co wydaje się oczywiste w warunkach, kiedy utwór powstał. Przedstawia tragedię swego pokolenia, które nie może pogodzić się z okrutną rzeczywistością.

Pan tu nie stał

Wiersz ma wymowę polityczną, odzwierciedla bowiem sytuację w powojennej ojczyźnie. Budowa utworu opiera się na dialogu między podmiotem mówiącym, reprezentującym stanowisko władzy a tytułowym „panem”, który przyjmuje „niewłaściwą” postawę, nie angażuje się w poczynania władzy, nie wyznaje jej światopoglądu.

Osoba mówiąca wymaga jednomyślności, poparcia i posłuchu, czuje się upoważniona do wydawania rozkazów oraz narzuca odpowiednie zachowanie: „nie stój pan w miejscu, nie stawiaj się pan”. Wiersz ostrzega przed bezkrytycznym przyjmowaniem informacji, poglądów i postaw narzuconych przez silniejszą władzę.

Zobacz też : Literatura emigracyjna

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)