Porozmawiaj z córką o menstruacji!

Jak rozmawiać o miesiączce? Aby nasze córki mogły mieć pozytywny stosunek do swojego ciała, trzeba im uświadomić, że menstruacja jest oznaką kobiecości, jedyną w swoim rodzaju, i że jest to raczej powód do dumy niż do wstydu.

Porozmawiaj z córką o menstruacji!

Czasy się (na szczęście!) zmieniły

Oczywiście teraz już nikt nie wierzy, że dotknięcie kobiety podczas miesiączki zatrzymuje wodę lub że mężczyźnie odpadnie członek, jeśli będzie miał stosunek z miesiączkującą kobietą. Niemniej jest to ciągle temat wstydliwy i niewygodny.

Jednakże…

Choć nikt dziś nie izoluje kobiet podczas miesiączki, nie rozmawia się o niej głośno, spychając ten problem na margines życia. Najgorsze jest chyba to, że nawet nie uświadamiamy sobie, jak bardzo ten temat jest nieobecny w naszym życiu. Mama jednej z naszych znajomych zwierzyła się kiedyś: „Powiedziałam mojej córce o tym wszystko co trzeba”. Po jakimś czasie miałam okazję rozmawiać z tą dziewczyną. Wyznała mi, że nigdy nie było między nimi na ten temat mowy.

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Zobacz też: Co oznaczają nieregularne miesiączki?

Spróbuj!

Nawet jeśli zdajemy sobie z tego wszystkiego sprawę i szczerze chcemy przełamać milczenie na temat miesiączki, musimy wiedzieć, że nie będzie to łatwe zadanie. Aby nasze córki mogły mieć pozytywny stosunek do swojego ciała, trzeba im uświadomić, że menstruacja jest oznaką kobiecości, jedyną w swoim rodzaju, i że jest to raczej powód do dumy niż do wstydu.

A my same? Przecież żadna z nas nie chowa szczotki do zębów ani mydła czy dezodorantu, a jednak nie kładziemy paczki z podpaskami w widocznym miejscu, na półce obok innych przyborów toaletowych. W ten sposób same sobie zaprzeczamy, bo nasze czyny nie idą w parze ze słowami. Prawda jest taka, że my same niewiele wiemy na ten temat. Jakże więc możemy uczyć nasze córki?

Zobacz też: Fakty o zespole napięcia przedmiesiączkowego

Zmiana myślenia

W czasie moich dociekań i prowadzonych badań wiele się nauczyłam o fizjologii miesiączki. Doszłam też do wniosku, że sama zbyt długo hołdowałam różnym negatywnym opiniom na ten temat. Pod wpływem wiedzy zaczęło się to powoli zmieniać, ale na pewno jeszcze wiele podświadomych stereotypów trzeba będzie zwalczyć. Nie mogłam przecież podczas rozmowy z córką przedstawiać różnych nowoczesnych poglądów sama będąc nimi zażenowana i niepewna. W końcu wpadłam na pomysł, jak pomóc córce i sobie.

Powiedziałam jej, że w czasach, kiedy ja byłam w jej wieku, miesiączkę uważano za coś wstydliwego i nieczystego i że pozbycie się starych nawyków myślowych kosztowało mnie wiele wysiłku. Okazało się, że jest to dla niej całkowicie przekonujące i zaczęłyśmy się w końcu razem uczyć.

Fragment pochodzi z książki "Co się dzieje z moim ciałem?" Lindy i Arey Madaras.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/rok temu
Nospa i paracetamol, w ilościach takich jak w ulotce leku
/rok temu
Moja mała córka, już nie taka mała, 13 lat i poszło. Dwie pierwsze miesiączki raczej bezproblemowo, ale nie wierzże, że jej nie będzie w końcu bolało. Które leki przeciwbólowe są najbezpieczniejsze dla tak młodej kobietki?