Polska poezja świecka

Poznasz tutaj średniowieczną poezję świecką - wiersz Słoty O zachowaniu się przy stole, Rozmowę mistrza Polikarpa ze Śmiercią, a także drobniejsze utwory o tematyce świeckiej.

Polska poezja świecka

Oprócz liryki religijnej powstają w XV w. inne rodzaje poetyckie, odznaczające się wieloma niepospolitymi cechami. Należą do nich legendy. Legenda o świętej Dorocie pochodzi prawdopodobnie z Czech. Jest opowieścią o świętej męczennicy, poddanej torturom, pocieszonej przez anioła i ostatecznie zabitej przez ścięcie głowy.

Legenda o św. Aleksym opowiada o ascetycznym i pełnym wyrzeczeń życiu bogatego panicza rzymskiego. Legenda o św. Jerzym traktuje o bohaterze, który poskromił smoka i w ten sposób uratował królewnę. O niezwykle popularnym olbrzymie poszukującym istoty od siebie silniejszej i ostatecznie znajdującym ją w osobie małego Jezusa mówi Pieśń o św. Krzysztoforze.

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

Obok legend rozwija się w średniowieczu tematyka danse macabre (taniec śmierci), obejmująca wszelkiego rodzaju utwory o śmierci. Najciekawszym z nich jest przetłumaczone z łaciny dzieło Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią, utwór napisany w formie dialogu, w którym jeden z rozmówców zadaje pytania, drugi zaś na nie odpowiada.

Z problematyką śmierci związana jest również Skarga umierającego, utwór krótki, poważny, znany z rękopisu wrocławskiego. W tym rękopisie znajduje się również pieśń zaczynająca się od słów Dusza z ciała wyleciała. Dusza płacze pozostawiona na jakiejś łące, ale nie są to łzy rozpaczy, raczej bezradności, a utwór ma pogodną tonację. Oto zjawia się św. Piotr i obiecuje zabrać ją „do rajskiego, do królestwa niebieskiego”.

Natomiast wierszem dokumentem jest Pieśń o zabiciu Andrzeja Tęczyńskiego. Butny możnowładca został w 1461 r. zamordowany przez mieszczan krakowskich. Anonimowy autor ubolewa nad losem kasztelana, podżega do zemsty na tych, którzy ośmielili się podnieść rękę we własnej obronie, mimo że wyrokiem sądu sześciu z nich ścięto. 

Zobacz też : Hagiografia - żywoty świętych

Z okresu średniowiecza zachowało się niewiele wierszy o tematyce miłosnej. Są to jedynie fragmenty opisujące żal z powodu nieodwzajemnionej miłości lub bólu rozłąki i przyrzeczenie wierności. Chytrze bydlą z pany kmiecie (inc.), znany bardziej jako tzw. Satyra na leniwych chłopów Autorem tego średniowiecznego utworu jest niewątpliwie szlachcic, który narzeka na zły stosunek do pańszczyzny. Wiersz daje bardzo realistyczny obrazek życia wiejskiego XV w.

Głównym zarzutem szlachcica jest lenistwo chłopów. Posądza ich o celowe działanie na szkodę pana, gdy późno zaczynają pracę, często odpoczywają, używają mało sprawnych narzędzi i chorych zwierząt. „Bo umyślnie na to godzi, / Iż się panu źle urodzi”. Zamiast pracować tylko patrzą, czy nikt nie pilnuje i wymigują się od wykonywania swoich obowiązków.

Oburzony autor sugeruje, że takie ich postępowanie burzy ustalony ład i że czyny chłopów powinny być srogo ukarane. Wiersz obala mit o sielankowej atmosferze polskiej wsi. Jest pierwszym utworem poruszającym problemy społeczne i antagonizmy epoki pańszczyźnianej.

Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią

Jest to utwór anonimowego autora pochodzący z XV w., uważany za arcydzieło polskiej literatury średniowiecznej. Opiera się na znamiennym dla epoki pomyśle: uosobiona śmierć w długiej rozmowie wykłada uczonemu Polikarpowi dzieje swego powstania, maluje swą wszechwładzę nad całą przyrodą i rodem ludzkim. Całość poprzedzona jest wstępem narratora, który zaczyna od inwokacji do Boga, a następnie opowiada o tym, jak Polikarp, „mędrzec wielki, mistrz wybrany” pragnął poznać Śmierć.

Ta ukazała mu się, gdy po skończonym nabożeństwie pozostał sam w kościele. Śmierć został upersonifikowana i przedstawiona bardzo makabrycznie; jest to trup kobiety w stanie rozkładu: „chuda, blada, żółte lice”, „upadł jej koniec nosa”, „z oczu płynie krwawa rosa”, „nie było warg u jej gęby”, „poziewając zgrzyta zęby”, „goła głowa, przykra mowa”, „wypięła żebra i kości”. Przerażony mistrz „padł na ziemię, aż stęknął”.

Ale jego rozmówczyni okazała się pełna życia i temperamentu, a jej wypowiedzi pełne swoistego humoru, gdy każe mistrzowi powąchać swą kosę. Z widocznym upodobaniem maluje sylwetki tych, którzy sami w jej sidła kierują swe kroki. Niby w tańcu śmierci, ukazującym w objęciach szkieletu dygnitarzy świeckich i duchownych, bogaczy i nędzarzy, strojnisie i mnichów, przedstawia różne charakterystyczne osobistości. Szczególnie odgraża się duchownym, kanonikom i plebanom, amatorom piwa, opatom w strojnych szatach.

Występuje w roli sędziego i wymownego satyryka. Wytyka wady, grozi karą, wskazuje powinności. Daje przy tym wyrazisty obraz życia klasztornego XV w. Jest złośliwa, kłótliwa i zarozumiała, lubi budzić grozę i naśmiewać się z poczciwego Polikarpa. Wszystkim złym ludziom obiecuje stosowne kary. Tylko dobry człowiek może się jej nie bać, bo choć umrze, czeka go radość w niebie. Wymowa utworu jest jasna: „okrutność śmierci poznajcie”. Jest ona sprawiedliwa i nieunikniona, dotrze do wszystkich ludzi, posiada nieograniczoną moc.

Zobacz też : Filozofia średniowiecza

O zachowaniu się przy stole

Polska literatura średniowiecza nie zachowała eposów rycerskich czy liryki miłosnej, dlatego wiersz Słoty O zachowaniu się przy stole (inna wersja tytułu „Wiersz o chlebowym stole”) ma wartość poznawczą - obrazuje obyczajowość epoki. Autor utworu, Przecław Słota (lub Złota) był szlachcicem zaściankowym z Gosławic pod opieką magnata Tomka z Welpszyna.

To dzięki swemu protektorowi Słota podróżował, dorobił się stanowisk i miał okazję obserwować wzorce zachowania. Wiersz składa się z dwóch części tematycznych: pierwsza stanowi pouczenie o zachowaniu się przy stole, druga propaguje kult kobiety. Autor przedstawia bogactwa suto zastawionego stołu i odnajduje zalety wspólnego biesiadowania.

Dalej krytykuje niewłaściwe zachowanie: pchanie się do misy jeden przez drugiego („Sięga w misę  przez drugiego, / Szukaję kęsa lubego”), brudne ręce przy jedzeniu („A je z mnogą twarzą cudną, / A będzie mieć rękę brudną”), wybieranie lepszych kęsków. Potem autor podaje zasady średniowiecznego savoir-vivre, np. „Małe kęsy przed się krajcie!”, „jedz, byle-ć się jedno chciało”.

Panowie powinni usługiwać paniom, gdyż kobiecie należy się szacunek. Słota przypomina Matkę Boską, której autorytet patronuje nad kobietami, dlatego nakazuje „czcić żeńską twarz”. Wiersz jest ciekawy ze względu na wartości poznawcze, jest dokumentem życia towarzyskiego Polski wieku XV.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)