Moje niepełnosprawne rodzeństwo

Mam na imię Ania i mam 11 lat. Przez 10 lat była tylko ja, tzn mama, tata i ja. Od niedawna jest w naszej rodzinie ktoś jeszcze – ma na imię Patryk i niedługo skończy rok. Poznaj historie dzieci, które mają niepełnosprawne rodzeństwo!

Niepełnosprawne rodzeństwo - opowieść 1

Kiedy mama i tata powiedzieli, że niebawem będę miała brata, albo siostrę bardzo się ucieszyłam. Wiele moich koleżanek i kolegów ma młodsze rodzeństwo – razem się bawią, czasem kłócą, ale nikt nie oddałby swojego brata czy siostry – za nic.

A ja bym Patryka oddala. Wiem to jest bardzo złe, co myślę. Ale Patryk zamiast radości przyniósł do domu smutek, a teraz to i złość. Od kiedy mama przyniosła go do domu nic już nie było takie samo.

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?

Rodzice przestali mieć czas żeby zawozić mnie na lekcje gry na skrzypcach, za to z Patrykiem jeździli w różne miejsca. Najczęściej do różnych poradni i ośrodków.

Czasem musiałam jechać z nimi, bo nie było osoby, która mogłaby mnie popilnować. Lekcje odrabiałam na korytarzach tych poradni i ośrodków, nie mogłam też zapraszać innych dzieci do domu – mama nie chciała żeby ktoś obudził Patryka. Całkiem niedawno odkryłam, że z moim bratem nie wszystko jest w porządku. Widziałam już inne małe dzieci: siostrzyczkę Zosi i braciszka Agnieszki.

One wszystkie coś mówiły, zaczepiały, śmiały się, raczkowały. Mój brat tego nie robił. On nic nie robi – tylko tak leży. Kiedyś pamiętam, że przyszłam do szkoły i usłyszałam; „Twój brat jest nienormalny, moja mama mówi, że to kara, bo pewnie Twoi rodzice są źli.”

Wróciłam do domu i zaczęłam płakać, mama długo nie mogła mnie uspokoić, a potem bez słowa wyszła do drugiego pokoju – zamknęła się w nim i tylko słyszałam jak też płacze. Z moim bratem chyba naprawdę jest coś nie tak, tylko co? Widziałam kiedyś taki film o chłopcu, który nigdy nie nauczył się pisać ani czytać – jego mama też płakała jak moja. A potem ten chłopiec został zamknięty w takim domu, gdzie byli inni tacy jak on. Czy mój brat też tam kiedyś zamieszka? Czasem bym chciała, żeby go tu nie było, ale to przecież mój brat. Nie wiem co robić. Może ktoś też ma takiego dziwnego brata?

Pozdrawiam Ania

Niepełnosprawne rodzeństwo - opowieść 2

Polecamy: Mając niepełnosprawne dziecko pamiętaj o jego zdrowym rodzeństwie

Witaj Aniu

Mam na imię Krysia i mam niepełnosprawną siostrę – właśnie tak niepełnosprawną, a nie dziwną czy nienormalną. Twój brat może też jest osoba niepełnosprawną. U mnie było podobnie, kiedy urodziła się Ala rodzice prawie nie mieli dla mnie czasu, mama dużo płakała i krzyczała na tatę.

Na szczęście po jakimś czasie wszystko się ułożyło. Rodzice znaleźli czas także dla mnie. Moja siostra nigdy nie będzie widziała, ale cały czas rodzice jeżdżą z nią do różnych lekarzy i specjalistów. Pewnego dnia pojechaliśmy całą rodziną do Pani psycholog. Weszliśmy wszyscy do gabinetu i ta Pani zaczęła z nami rozmawiać. W końcu mama powiedziała; „Krysiu, twoja siostra jest osobą niepełnosprawną – nigdy nie będzie widziała.” Wtedy jeszcze nie bardzo rozumiałam co to znaczy, miała 7 lat i nie spotkałam wcześniej osoby, która nie widzi. Potem przez kilka dni myślałam, co to znaczy – nie widzieć i często z zamkniętymi oczami próbowałam zejść po schodach, albo wsłuchiwałam się w kroki na korytarzu i próbowałam rozpoznać, kto z sąsiadów wychodzi z domu.

Na szczęście mogłam o tym porozmawiać z rodzicami. Z czasem zrozumiałam, że moja siostra nigdy nie zobaczy kolorowej wiosny ani mojego stroju księżniczki, w którym pójdę na bal przebierańców.

Nigdy się też nie dowie jak wyglądam ja, nasza mama i tata. Było mi wtedy bardzo smutno, gdy tak myślałam o mojej siostrze. Teraz mam już 11 lat i wiem, że moja niepełnosprawna siostra też może się bawić, śmiać, biegać. Wszystko czego się bałam: że rodzice przestaną mnie kochać, że będę musiała być wystarczająco dobra za nas dwie, że będę musiała się opiekować Alą, że stracę koleżanki, gdy dowiedzą się, że mam taką siostrę okazało się nieprawdą.

Ala też ma koleżanki w swoim wieku i wcale nie potrzebuje moich. A kiedy będziemy obie dorosłe – zawsze będziemy trzymać się razem – przecież jesteśmy siostrami. Tek kto mówi, że to wina Twoich rodziców, że Twój brat jest chory, bardzo się myli i powinien się wstydzić – po prostu jedni są tacy a drudzy inni i nie jest to niczyja wina.

Pozdrawiam Krysia

Zobacz też: Umiejętność robienia notatek

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)