Kiedy posłać dziecko na angielski

Zapisałam swojego dwuipółletniego synka do żłobka, w którym dodatkowo prowadzone są zajęcia z języka angielskiego. Zastanawiam się jednak, czy mój syn nie jest jeszcze za mały na taką naukę. Proszę o radę.

Wiele osób sceptycznie podchodzi do nauki małych dzieci języków obcych, argumentując swoją postawę tym, że dziecko w tym wieku niewiele jest w stanie zapamiętać i zrozumieć. Ponadto uważają, że maluchy jeszcze zdążą się w swoim życiu namęczyć, więc po co mi tę katorgę przyśpieszać.

Tymczasem nauka języka obcego w przypadku takich maluchów polega głównie na zabawie, w trakcie której dziecko podświadomie chwyta obcojęzyczne słowa. Poprzez osłuchanie, a w późniejszym wieku (kiedy zna już alfabet polski) opatrzenie się angielskich słów, zdobywa wiedzę intuicyjną, o wiele cenniejszą niż ta wykuta na blachę.

Jak pomagać dziecku w nauce?

Dziecko powinno mieć kontakt z językiem obcym jak najwcześniej, ponieważ właśnie w trakcie pierwszych sześciu lat życia umysł dziecka jest najbardziej otwarty na zdobywanie nowej wiedzy. Wówczas w mózgu naszej pociechy wytwarzają się najważniejsze połączenia między komórkami nerwowymi. To jak się one rozwiną będzie miało wielki wpływ na późniejsze sukcesy dziecka w szkole. Wczesna nauka języków obcych przyniesie także owoc w postaci świetnego akcentu. Proszę pamiętać, że dziecko później nie będzie chłonęło wiedzy chętniej niż właśnie teraz.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
~Magda/4 lata temu
Akurat osłuchanie się z językiem jest dobre nawet w takim wieku. Znałam mamuśkę, która już kilkumiesięcznego brzdąca uczyła po równo polskiego i angielskiego. Jak dla mnie to trochę za dużo :/ Jak zapisywałam swojego bąbla do przedszkola, wiedziałam, że ze dwie godziny w tygodniu będą poświęcone angielskiemu. Parę prostych zdań umie, sporo wyrazów. Później zastanowimy się nad jakąś szkołą językową, może Speak Up. Od jakiegoś czasu pozytywy od znajomych słyszę o tej szkole, którzy wybrali ją dla swoich dzieciaków :)