Juliusz Słowacki "Beniowski"

J. Słowacki zaczął pisać utwór w styczniu 1840 r., drukiem dzieło ukazało się w maju 1841 r. w Paryżu. Jest to poemat dygresyjny, tzn. obok dziejów tytułowego bohatera snuje poeta szereg wtrąceń, dygresji wcale nie związanych z głównym wątkiem.

W dowolnym momencie kończy jeden temat i zaczyna drugi, zmienia całkowicie wartość estetyczną i zabarwienie emocjonalne, formę wypowiedzi i styl opowiadania. W utworze można więc wyodrębnić dwa ciągi tematyczne: opowiadanie o tytułowym bohaterze i jego perypetiach oraz wypowiedzi narratora o wszystkich innych sprawach, które pragnie zakomunikować czytelnikowi.

Te dwa ciągi współgrają ze sobą, warunkują się i uzupełniają, nabierają pełnego znaczenia dopiero we wzajemnym kontekście. Prześledźmy to na przykładzie. W pieśni piątej jest taki fragment, gdy narrator opowiada o spotkaniu Beniowskiego z ludźmi przygotowującymi przy ognisku posiłek. Za chwilę porzuca jednak ten temat i zaczyna mówić o tym, co pisze i jak pisze, o własnym procesie twórczymi o sobie.

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?

We fragmencie zaczynającym się słowami „chodzi mi o to, aby język giętki...” wypowiada się na temat swego programu literackiego; mówi, że język poezji powinien wyrażać wszystko, o czym tylko da się pomyśleć. Dla uwiarygodnienia tej myśli odwołuje się do powagi artystycznej, mistrza renesansu Jana Kochanowskiego: „I gdyby stary ów Jan Czarnoleski / Z mogiły powstał, toby ją zrozumiał...”

Dalej usuwa wyraźnie w cień poetów sobie współczesnych, nie chce z nimi walczyć, gdyż czuje się wyższy ponad osobiste urazy i utarczki z konkurentami. Potem jednak znów zmienia temat i „rozmawia” z poetami romantycznymi, Mickiewiczem i Malczewskim, posługując się zaczerpniętymi z ich dzieł cytatami: „Skąd, powiedz, wracają Litwini?” i „Ej, ty na szybkim koniu!...” Wreszcie sam stawia pytanie „Komu ty jedziesz?” - czyli pyta o kierunek rozwoju poezji romantycznej, a poetycką odpowiedź na to pytanie daje pojawiający się nagle nowy bohater utworu, niejaki Sawa.

Zobacz też : Romantyzm w Polsce

Jak widać na  przedstawionym przykładzie, poemat wręcz zaskakuje różnorodnością tematyczną dygresji. Można wyróżnić w całym poemacie kilka ich ciągów tematycznych, np. wypowiedzi o pisanym utworze, o sprawach osobistych narratora, rozprawa z krytyką literacką, zarysowanie własnego ideału poezji i poety, wzajemne stosunki między wybitną jednostką a społeczeństwem. Narrator często ironicznie lub serio odsłania kulisy swego pisarstwa, obnaża warsztat poetycki. Udowadnia, że potrafi na oczach czytelników tworzyć rzeczy olśniewająco wielkie.

Pokazuje, że cała fabuła utworu jest wytworem jego fantazji, wyobraźni i intelektu. Spotykamy również wyznania bardzo osobiste o charakterze lirycznym czy filozoficzno-lirycznym, oparte na faktach autobiograficznych (np. o zmarłej przedwcześnie Julce Michalskiej, o miłości swego życia - Ludwice Śniadeckiej). Dzięki tym wyznaniom czytelnik poznaje sylwetkę emocjonalną, psychologiczną i filozoficzną narratora. Jest to człowiek samotny, uciekający w świat swoich marzeń, ale też świadomy swej roli społecznej, swego powołania poety.

Dlatego narrator często rozprawia się z krytyką literacką, z ugrupowaniami emigracyjnymi i czasopismami (wymienia konkretne nazwiska i fakty, np. wybitnego wówczas krytyka - M. Grabowskiego). Odrębną część dygresji stanowi  zaprezentowanie nowego, poetyckiego programu, nowego oblicza literatury. Słowacki w ten sposób przeciwstawia się Mickiewiczowskiej koncepcji poezji.

Kładzie natomiast nacisk na mistrzostwo poetyckie, sprawność słowa, na skuteczność mówienia o wszystkim i wyrażania wszystkiego w słowie. Losy tytułowego bohatera poznajemy pomiędzy dygresjami. Beniowski jest Polakiem, patriotą, ale też zwykłym obywatelem oraz młodzieńcem, który lubi niezwykłe przygody. Niewielką fortunkę stracił na długi, procesy sądowe w sądach granicznych, sprzedał konie, powozy, potem wioskę.

Opuścił dom rodzinny i ukochaną Anielę, wyruszył w świat. Przed natrętnymi wierzycielami uciekł do konfederacji barskiej, został zesłany na Kamczatkę, zbiegł stamtąd, trafił na Madagaskar. Obrano tam go królem. Później walczył w wojnie z Francuzami i w niej zginął.

Pierwowzorem bohatera był autentyczny szlachcic węgierski, Maurycy Beniowski, o którego awanturniczych przygodach dowiedział się Słowacki z zachowanych pamiętników.

W poemacie poeta poddał go całkowitej polonizacji. Obdarzył go polskimi imionami, związał z narodową historią, z  wydarzeniami konfederacji barskiej. Podkreślił jego patriotyzm, uczynił Polakiem „mocno hańbę ojczyzny czującym,niedoświadczonym jeszcze, ale gorącym”.  O Beniowskim Juliusz Kleiner napisał: „(...) jest nie tylko przerzucanie się ciągłe od epicko - malarskiej wierności obrazów do własnych snów, z blasku i cienia utkanych - jest raz po raz ślizganie się po powierzchni świata ziemskiego...”.

Zobacz też : Juliusz Słowacki - utwory wybrane

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)