Jesienne powroty ze szkoły - zadbaj o to, żeby Twoje dziecko się nie przeziębiło

Przyszła jesień, a z nią deszcze, chłód i zmiany pogody. Dzieci wychodzą ze szkoły często w rozpiętych kurtkach, z czapkami w tornistrach i w kapciach na nogach. Nie możemy ich jednak przecież wciąż kontrolować! Podpowiadamy jak zadbać o to, żeby twoje dziecko się nie przeziębiło.

Jesienne powroty ze szkoły - zadbaj o to, żeby Twoje dziecko się nie przeziębiło

W szkole - jak ubrać dziecko?

Dzieci wychodząc ze szkoły często zapominają o rękawiczkach, czapkach i szalikach, nie pamiętają o zapięciu suwaka kurtki i zawiązaniu sznurówek. Łatwo o to, żeby zimny wiatr lub deszcz doprowadziły do tego, że z dnia na dzień się przeziębią. Można temu zapobiec.

Po pierwsze przypominajmy im o potrzebie dbania o zdrowie. Nie powinno się straszyć maluchów ani samemu popadać w paranoje, rozpięta kurtka to jeszcze nie wyrok długiej i ciężkiej grypy ;)

DIY z Ulą: Kokarda do balerinek

Mimo to dzieci muszą pamiętać, że dbanie o własny komfort, o zabezpieczenie przed zimnem i wilgocią jest bardzo ważne i potrzebne.

Dobrym sposobem na niegubienie rękawiczek jest przyszycie ich do rękawów kurtki.

O zawsze założone szalik i czapkę zadbamy kupując je razem z dzieckiem.

Mając pewność, że to, co dziecko ma na siebie założyć jemu samemu się podoba, zwiększamy prawdopodobieństwo, że o tym nie zapomni.

Po drugie – porozmawiajmy z woźną lub opiekunem klasy. Ta rada dotyczy tylko najmłodszych dzieci, uczniów klas I-III. Jeśli mamy wątpliwości, czy dzieci będą pamiętały o ciepłym stroju, porozmawiajmy z woźną, która pilnuje szatni. Jeśli ona przypomni o naszych zaleceniach – bardzo prawdopodobne, że dziecko jej posłucha.

Po trzecie – jeśli dziecko dojeżdża do szkoły komunikacją miejską lub pociągiem, postarajmy się odbierać je sami w szczególnie chłodne dni.

Jeśli to niemożliwe, a w szkole znajduje się świetlica, dziecko może spędzać w niej niektóre popołudnia tak, żeby czekać na powrót rodziców z pracy.

Świetlica jest o tyle wygodnym rozwiązaniem, że nie prowadzi do „straty czasu”.

Dziecko może tam odrobić lekcje, zjeść obiad, bawić się z innymi.

A obecność rodzica w drodze powrotnej gwarantuje, że wszystko z jesiennym strojem będzie w jak najlepszym porządku :)

Polecamy: Wypoczynek młodszych uczniów.

W drodze - jak powinno być ubrane dziecko?

Jest też jednak tak, że nawet dziecko, które dba o to, żeby nie zmarzło i nie zmokło, w drodze do domu zostanie zaskoczone przez deszcz, porywisty wiatr lub nawet śnieg.

Aby nie przemarzło i nie zachorowało zadbajmy o to, żeby:

  • w plecaku miało zawsze czapkę i rękawiczki (nawet wtedy, kiedy listopadowa pogoda rano wydaje się nie zapowiadać deszczu lub śniegu)
  • kurtka była przeciwdeszczowa (najlepiej też, jeśli ma – z oczywistych powodów – elementy odblaskowe)
  • buty były nieprzemakalne i sięgały co najmniej do kostki (tak, że wdepnięcie w kałużę nie spowoduje nalania się do nich wody)
  • dziecko miało w portfelu zawsze tyle pieniędzy, żeby zapłacić za dodatkowy bilet lub taksówkę do domu.

Zobacz także Kiedy do lekarza?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
Buty to na prawdę ważna sprawa! wyobrażacie sobie ośmiolatka maszerującego pół godziny w przemokniętych adidasach, smutne :(