Jan Kasprowicz - liryka społeczna

Chłopskie pochodzenie oraz znajomość realiów wsi polskiej były powodem, że wczesne wiersze Kasprowicza dotyczą krzywdy ludzkiej i nędzy chłopskiej, realizując w ten  sposób zainteresowania społeczne poety. Na uwagę zasługuje fakt, że pokazują one obrazy życia ludzi w sposób niezwykle realistyczny, prawdziwy, dzięki czemu ich  wymowa robi na odbiorcy wrażenie.

Jan Kasprowicz - liryka społeczna

W chałupie

Jest to przykład poezji naturalistycznej, bardzo zbliżonej do pozytywistycznych Obrazków M. Konopnickiej. Z fotograficzną niemal wiernością rejestruje poeta wiejską izbę, znajdujące się w niej przedmioty i dwie kobiety. W beznamiętny sposób wymienia szczegół po szczególe: „szybę stłuczoną”, którą zapchano szmatami, „poszczerbione doniczki”, „zgniłą poręcz”, nędzny stół, kaganek płonący w łyżce blaszanej, „garnki pokryte sadzą”, „wiadro o zardzewiałych obręczach”, ubogi posiłek - „kartofel łokciem zgnieciony”, „resztki zgęstniałej polewki”.

Dopełnieniem tego obrazu skrajnej nędzy jest opis dwóch kobiet: starszej, drzemiącej na stołku przy piecu i młodej dziewczyny, leżącej „pod strzępem kołdry, na słomie”. Wiersz wywołuje w czytelniku smutne wrażenia i chociaż podmiot liryczny nie komentuje wcale rysowanego obrazu, jego cel jest jasny: wzruszyć odbiorcę i wzbudzić jego współczucie.

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

Z chałupy - cykl sonetów

W cyklu czterdziestu sonetów, przypominających również formą serię obrazków Konopnickiej, obnaża autor nędzę ludu i usiłuje w ten sposób dotrzeć do sumień czytelników. Zbiór otwiera obraz spokojnej wsi: najpierw z oddali, potem następuje przybliżenie szczegółów. Oto chaty stojące rzędem „na piaszczystych wzgórkach”, walący się płot, zachwaszczone podwórko, chude krowy, rżące konie, „dziewek wieniec zdrowy w kraśnych chustkach, kolorowych sznurkach”. Refleksję stanowi wyznanie, że z taką wsią zrosło się życie poety oraz westchnienie, czy nadejdą czasy społecznej sprawiedliwości.

Następne liryki opowiadają smutne dzieje mieszkańców wsi. W sonecie XV poznajemy ubogą wyrobnicę, która traci męża, potem ziemię, córki oddaje „w służbę”, w końcu sama jest zmuszona opuścić dom rodzinny i szukać pracy u innych, chodząc „od wioski do wioski”. Gdy całkowicie opuszczają ją siły, musi żebrać, zdana na ludzką łaskę, aż wreszcie cierpienia jej kończą się zamarznięciem „na gruncie”. Ten przejmujący, bez słowa autorskiego komentarza wiersz robi ogromne wrażenie.

Zobacz też : Jan Kasprowicz - biografia

W sonecie XIX opowiada Kasprowicz historię mężczyzny, wiejskiego parobka, niegdyś najtęższego i najsilniejszego we wsi. Bieda doprowadziła go jednak do utraty zdrowia, a to pociągnęło za sobą skrajną nędzę a w rezultacie śmierć, gdyż nie było go stać na leczenie („doktor dla bogaczy”). Sonet XXI wprowadza czytelnika do chłopskiej chaty. Widać liche sprzęty, starego człowieka szepczącego zdrowaśki, dwoje dzieci oraz zmęczoną kobietę czekającą do późna na powrót męża z fabryki. Jest o niego niespokojna, poleca go w swej modlitwie opiece Boga. Wtedy następuje zaskakujące zakończenie wiersza: „Tak, maszyna urwała mu nogę...”.

W sonecie XXXV wiejski proboszcz odradza wieśniaczce posłanie syna do szkoły, bo „nauka to ogień piekielny” (a chłopak pragnie zostać księdzem). Również tematowi utalentowanych dzieci wiejskich poświęcony jest sonet XXXVI. Podmiot liryczny opowiada o uzdolnionym, młodym skrzypku, który „na weselach tak chłopów porywał, że inaczej tańczono i pito”. W wielkim mieście zostałby zauważony i doceniony, ale na wsi jego talent skazany jest na zatracenie.

Sonet XXXIX przedstawia drogę wiejskiego dziecka do oświaty. Mimo ciężkich warunków pragnie ono zdobyć wiedzę i dzięki niej wydostać się z nędzy. Nawet pasąc krowy czyta Homera i Wergiliusza. Wyrusza do stolicy, aby dalej się uczyć („Tam to wiedzy głęboka jest rzeka”), ale trudne warunki, nędza, głód i choroba (suchoty) pokonują go. Nigdy nie wrócił do czekających go z utęsknieniem rodziców. Realia tego sonetu są niezwykle bliskie poecie, gdyż on sam również musiał pokonać długą drogę z ubogiej, wiejskiej chaty do sławy i zaszczytów.

Zobacz też : Jan Kasprowicz - liryka modernistyczna

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)