Dlaczego się buntujemy?

Gdy jesteśmy młodzi, buntujemy się przeciwko zastanemu światu, przeciwko dorosłym i ich wartościom. Buntujemy się, bo teraz szukamy własnych i mamy do tego prawo. Dlaczego rodzice tak źle to znoszą? Czy bunt to zjawisko tylko negatywne, czy też można odnaleźć w nim pewne pozytywne aspekty?

Bunt istnieje nie tylko jako współczesny problem rodziców swoich dużych dzieci; jest nieodłączną częścią młodości w każdej epoce, zaświadcza o tym nawet literatura: buntował się Prometeusz, istniejącemu porządkowi sprzeciwiali się także młodzi bohaterowie romantyczni. Skoro bunt istnieje nawet w podstawie programowej, to czemu się dziwić?

Siła destrukcyjna

Bunt nastolatków rodzice traktują nieraz jako zło konieczne, jako pewien etap, przez który przechodzi ich dziecko w związku z dorastaniem. Mówi się wtedy, że to wpływ okresu dojrzewania, burzy hormonów, a w związku z tym nagłych przemian fizycznych i psychicznych młodej osoby. Czasem nieposłuszeństwo nastolatków tłumaczy się wpływem grupy rówieśniczej albo brakiem odpowiedniego wychowania.

Jeśli rodzice postrzegają bunt w ten sposób, to jest on dla nich przede wszystkim siłą destrukcyjną, niszczącą relacje między nimi a dziećmi, między młodzieżą a nauczycielami; bezsensownym zrywaniem dotychczasowych więzi. Tak można widzieć to zjawisko z zewnątrz, ale gdy przyjrzeć mu się głębiej, można odkryć również inną jego rolę.

Zobacz też: Dlaczego nastolatek potrzebuje niezależności?

Buntuję się, więc jestem

Psychologowie wskazują liczne uwarunkowania buntu młodzieńczego. Są to np. trudne i konfliktowe życiowe wybory, zbliżające się opuszczenie domu rodzinnego, niepowodzenia w szkole, zbyt surowe lub zbyt pobłażliwe wychowanie. Bunt taki nie jest jednak tylko siłą niszczącą, jego rola może być także konstruktywna, ponieważ staje się istotnym czynnikiem w procesie kształtowania się tożsamości.

Bunt jest istotnym czynnikiem w rozwoju człowieka, dlatego nieprzypadkowo występuje w nasilonej formie wśród młodzieży. Objawia się przede wszystkim sprzeciwem, ponieważ młodzież zaczyna inaczej patrzeć na świat, widzi jego ograniczenia i niespójności, przestają jej już wystarczać wartości, jakimi kierują się rodzice. Teraz jest czas szukania przez jednostkę swojej własnej tożsamości, swoich wartości.

"My way"

Bunt jest rodzajem psychicznego odcięcia pępowiny, młody człowiek teraz zaczyna kontestować normy i wartości, które wcześniej bezrefleksyjnie przejmował np. od rodziców.

Jeśli bunt będzie twórczy, a nie tylko niszczący, to doprowadzi do ukształtowania się odrębnej tożsamości młodego człowieka. Być może nawet przejmie on część wartości uznawanych przez jego rodziców, ale teraz zrobi to świadomie i uwewnętrzni je jako własne.

Bunt staje się więc elementem istotnym podczas przechodzenia w dorosłość i dojrzałość. Może pomóc w ustaleniu własnych norm i postaw, dzięki niemu młody człowiek dowiaduje się, kim naprawdę jest.

Polecamy: Pewność siebie to to samo, co poczucie własnej wartości?

Ikea poruszyła wrażliwą strunę. Przypomniała rodzicom, jak trudno jest wypuścić z gniazda dziecko
SKOMENTUJ (2)
KOMENTARZE (2)
~wielkaimała/3 lata temu
Bunt- co to znaczy ?
przez niego prawie wyleciałam z liceum...
teraz wiem po tych przezyciach ze jest on nie potrzebny , potrzebne nam jest przebiegłosc umiejetnosc manipulowania przypodobania sie i mówienie ludzia tego co chca...
Zawsze udawaj głupiego bedac madrym ludzie nie cierpia sprzeciwu, lepiej powoli ugłaskac przeciwnika i zmienic jego tok myslenia , teraz juz to wiem ze bunt jest rzecza zła tylko destrukcyjna i nie opłaca sie ...
Szkoda tylko ze dopiero to dowiedziałam sie juz po tzkich przezyciach , rodzice powiinni mówic dzieciom jak sobie radzic z buntem... tylko czy wszyscy dorosli o tym wiedza?? raczej nie ... i to jest problem
~Jokerek69/4 lata temu
Buntujemy się bo fajnie czasami : obciąć komuś łeb na pieńku
, powiesić na stryczku , czy połamać na kole !!!!!