Daniel Naborowski - biografia, wiersze

Naborowski Daniel (1573 - 1640).

Urodził się w zamożnej rodzinie szlacheckiej, spędził kilkanaście lat na studiach za granicą, w Padwie, Wittenberdze, Bazylei, Orleanie i Strasburgu. Interesowała go medycyna, prawo, filologia i matematyka. Po powrocie do kraju związał się z dworem Radziwiłłów. Pod koniec życia jako sędzia grodzki osiadł w Wilnie.

Naborowski to poeta nadworny, który łączy barokową formę wiersza, wyrafinowaną, pełną konceptów i zaskakujących pomysłów, z poważną tematyką. Rozpatruje w swojej poezji problematykę człowieka, przemijalności i nietrwałości życia oraz niszczącej siły czasu. Doskonale zna twórczość Jana Kochanowskiego i traktuje tego poetę jako swego patrona. Kontynuuje tradycje soczystej, czasem obscenicznej fraszki renesansowej, wyzyskując w niej igraszki słowne i kalambury.

Komu przysługuje urlop macierzyński?

Najkunsztowniejsze wiersze polegają na wirtuozyjnym operowaniu słowem. W ramach jednego utworu gromadzi szereg wyrazów jednozgłoskowych na odtworzenie krótkości życia: „Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt - żywot ludzki słynie”. Kiedy indziej operuje komplementem, anegdotą, żartem.

W lirykach Kur..., Cień..., Róża..., Malina... odnaleźć można dojrzały artystycznie konceptyzm, kunsztowność, olśnienie odbiorcy złożonością konstrukcji słownych. Chociaż podejmuje poeta problematykę przemijania, szuka stoickich rozwiązań, tworzy utwory bez typowej dla baroku rozpaczy i udręki. Dąży do umiaru i pogodzenia się z losem, z niedoskonałościami świata, z prawem człowieka do popełniania błędów. Twórczość Naborowskiego cechuje nastrój niepokoju, ożywienia, poszukiwań twórczych najlepszej formy, by wyrazić własne przemyślenia.

Zobacz też : Jan Kochanowski - fraszki

Naborowski - poezje

Krótkość żywota

Wiersz ukazuje nietrwałość życia ludzkiego, jego przemijalność i nicość. Człowiek jest jedynie przechodniem w trwającym wiecznie świecie: „Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi”; „jutro - coś dziś jest, nie będziesz”. Ludzkie życie to coś ulotnego, przemijającego, mało ważnego, to „dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt...”. Nic nie trwa wiecznie, wszystko przemija, „kołem niehamowanym lotny czas uchodzi”. Nie wszyscy doczekają spokojnej starości, „wielom była kolebka grobem”, a życie ludzkie to jedynie: „między śmiercią, rodzeniem byt nasz ledwie może być nazwan czwartą częścią mgnienia”.

Marność

Utwór nawiązuje do przesłania biblijnej Księgi Koheleta zawartego w słowach: „marność nad marnościami i wszystko marność”. Bóg stwierdza na wstępie, że „świat hołduje marności”, człowiek zabiega o zdobywanie dóbr ziemskich, ale jest to cecha przynależna ludzkiemu bytowi, ponieważ jest dziełem Boga.

Dlatego należy przyjmować życie takim, jakie ono jest, nie odrzucać tych „marności”, tego, co ziemskie i doczesne: „Miłujmy i żartujmy, / Żartujmy i miłujmy, / Lecz pobożnie, uczciwie”.

Podmiot liryczny wyraźnie sugeruje umiar i znalezienie złotego środka w korzystaniu z przyjemności tego świata, harmonię i zgodę z Bogiem, ale nie zakazuje korzystania z uciech i dóbr ziemskich.

Cnota grunt wszystkiemu

Wiersz stanowi pochwałę cnoty czyli prawości w życiu i wierności Bogu. Poprzez wykorzystanie rozbudowanej anafory (14 wersów rozpoczyna się od słów „nic to”) podmiot liryczny podkreśla, że wszystkie dobra ziemskie nie dają człowiekowi szczęścia. Niczym są te wszystkie wartości, do których przykłada się za życia taką wagę: „pałac kosztem wystawiony”, kosztowności, pyszne jadło, uroda kobiet, wsie, metale szlachetne, popularność i sława, wysokie stanowiska - „to wszystko mija”.

Jedyną trwałą wartością jest cnota, ona nadaje sens ludzkiemu życiu, pozwala utrzymać równowagę między doczesnością a dążeniem do bytu ziemskiego. W obliczu śmierci wszystkie ziemskie dobra okazują się bezwartościowe i bezużyteczne.

„Zła żona”

Żartobliwa fraszka, zbudowana na zasadzie anafory (cztery wersy zaczynają się od słowa „straszne”) i wyliczania. Podmiot liryczny wylicza rzeczy i zjawiska, które uważa za kataklizmy i nieszczęścia (burza morska, powódź, „pożogi ogniowe”, „powietrze morowe”, „nędza niezleczona”), by w poincie rzec: „Ale nad wszystko zła żona”.

Do Anny

Jest to typowy erotyk, oparty na anaforze. Słowa „z czasem” poprzedzają wymienianie zjawisk nietrwałych, przemijalnych, takich jak: lata, państwo, dowcip, rozum, uroda, kłótnie i „krwawe boje”. Na zasadzie kontrastu zbudowana została pointa utworu, w której podmiot liryczny stwierdza, że wszystko przemija oprócz gorącego uczucia do Anny, które pozostanie wieczne. 

Zobacz też : Barok w Polsce

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)