Dalsze losy rodzeństwa Baudelaire – czwarta część „Serii Niefortunnych Zdarzeń”

W czwartej części "Serii Niefortunnych Zdarzeń" dzieci trafiają do Tartaku Szczęsna woń. Niech Was jednak nie zmyli nazwa, tartak nie ma nic wspólnego wonią, ani tym bardziej ze szczęściem, raczej już z ciężką pracą.

Dalsze losy rodzeństwa Baudelaire – czwarta część „Serii Niefortunnych Zdarzeń”

Co Was czeka w tej części "Serii Niefortunnych Zdarzeń"?

Pracować musi też trójka naszych bohaterów. Znamy już ich na tyle dobrze, że nie dziwi nas wcale, że w tej sytuacji też potrafią zachować się bardzo dzielnie, chociaż oko - znak Hrabiego Olafa, prześladuje je już od początku. W tej części Wioletka nauczy się czytać książki z mnóstwem niezrozumiałych wyrazów w taki sposób, aby jednak coś z nich zrozumieć, a Klaus nauczy się, jak robić wynalazki.

Dzięki temu, mimo że niemal w każdym rozdziale są o włos od nieszczęścia, a niefortunne zdarzenia jakby prześcigały się w tym by im dokuczyć, dzieciakom udaje się wyjść cało z tej opresji. Niestety Hrabiemu Olafowi również.

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

Krótka opinia o "Serii Niefortunnych Zdarzeń"

Czytając te książki targają nami sprzeczne uczucia. Z jednej strony chcemy, żeby wszystko już się skończyło, żeby okrutny Hrabia Olaf trafił w końcu do więzienia a rodzeństwo do kochających opiekunów, ale… Ale z drugiej strony te mrożące krew w żyłach opowieści są tak fascynujące, że chcemy więcej i więcej. Na szczęście opowieść nie kończy się na czterech tomach i ci, którzy złapali bakcyla grozy mogą jeszcze czytać i czytać.

Polecamy: Zostań EKO dzieckiem

Czy "Seria Niefortunnych Zdarzeń" to książka dla Ciebie?

Książki najbardziej poleciłabym młodemu czytelnikowi, takiemu, co to wyrósł już z dzieciństwa i potrafi zachować dystans w stosunku do smutnych i przerażających opowieści, ale nie zdążył jeszcze wpaść w sceptyczne podejście tak charakterystyczne dla ludzi dorosłych.

Taki czytelnik znajdzie tu wszystko to, co powinno znaleźć się w dobrej literaturze dla młodzieży: niesamowite przygody, trzymającą w napięciu akcję i różne stwory nie z tej ziemi.

Do tego wszystkiego, zupełnie gratis, autor w przystępny sposób wytłumaczy, co znaczy słowo „traumatyczny”, czy „fantasmagoryczny”. A na końcu całej opowieści, jak wisienkę na torcie, dostaniemy pewne życiowe przesłanie… jakie? Dowiedzcie się sami.

Czytaj także: Mój brat telewizor

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)