Czytanie? Tak, ale z celem

Wiele z osób czytających dowolne publikacje popełnia jeden podstawowy błąd. Mianowicie bierze się za czytanie bez wcześniejszego ustalenia, po co właściwie to robi. Dlaczego to jest tak ważne?

Wyobraź sobie, że chcesz ugotować sobie na obiad zupę ogórkową. Bierzesz książkę kucharską - pierwszą lepszą - i zaczynasz ją czytać od początku do końca w poszukiwaniu tegoż jednego, jedynego przepisu. Czy to jest sensowne rozwiązanie?

Zauważ, że właśnie przeczytałeś ponad 300 stron książki kucharskiej, w tym kilkaset dobrych przepisów na przeróżne dania, w tym także zupy i ponadto wyobraź sobie, że wcale nie znalazłeś tego przepisu, który szukałeś. Dlaczego? Bo po prostu czytałeś książkę z przepisami kuchni wolskiej, która nie zna takiej zupy, jak ogórkowa.

Jak pomagać dziecku w nauce?

Podsumowując straciłeś właśnie kilka dobrych godzin swojego czasu zupełnie bez sensu szukając przepisu zupełnie nie tam, gdzie trzeba. To są właśnie skutki czytania bez celu.

Gdybyś wcześniej klarownie sobie sformułował swój cel - czyli znalezienie przepisu na zupę ogórkową - to wziąwszy tą pierwszą, lepszą książkę kucharską mógłbyś przed rozpoczęciem jej czytania zrobić sobie taką mini-analizę poprzez sformułowanie odpowiedzi na kilka pytań, np.:

- czy w tej książce znajdują się w ogóle przepisy na jakąś zupę?
- czy kuchnia jakiej przepisy ta książka zawiera, “zna” w ogóle takie danie, jak zupa ogórkowa?
- itp.

Jak znaleźć odpowiedzi na takie pytanie. To banalnie proste. Po to właśnie jest spis treści, index, wstęp do książki, czy do poszczególnych jej części. Wystarczy tylko dokładnie wiedzieć czego się chce, w oparciu o to dokonać pobieżnej - nawet - analizy tekstu, który zamierzamy przeczytać i to wystarczy, aby w rezultacie zaoszczędzić sobie masą czasu i nerwów.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)