Czym jest dojrzałość szkolna?

Mówiąc najprościej dojrzałość szkolna to gotowość dziecka do wejścia w kolejny etap rozwojowy, jakim jest edukacja, czyli przygotowanie dziecka do zmiany dotychczasowego trybu życia w kilku obszarach: społecznym, emocjonalnym, poznawczym i fizycznym. Jak rodzice powinni przygotować swoje pociechy do pójścia do szkoły?

Trudno znaleźć jedną prostą receptę, gdyż potrzeby rodziców i ich poglądy na wychowanie dziecka, a co za tym idzie na jego odporność psychiczną, są różne. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka ważnych aspektów w kontekście rozpoczynającej się nauki dziecka w szkole. Być może pomogą mu one w szybszej adaptacji.

Dziecko czuje emocje rodzica i powiela je

Pierwsze czego doświadcza dziecko w szkole to nowe otoczenie, jakże odmienne od dotychczas mu znanego. Nowy budynek, sala, pani, a nawet dzieci napawają go niepokojem. W takiej sytuacji dziecko poszukuje informacji obserwując zachowanie swoich rodziców. Widząc spokojnego, otwartego na nowości rodzica buduje swoje przekonanie, że jest dobrze.

Miotający się rodzic, który spóźnił się na rozpoczęcie roku, który nie wie, gdzie ma wejść, gdzie stanąć, wywoła w dziecku zaniepokojenie i obawy. Dziecko musi mieć czas, aby oswoić się z nową rzeczywistością, by oswoić się, że swoim niepokojem. Nie dokładajmy mu nowych zmartwień.

Nie zapewniajmy naszego dziecka, że w szkole jest fajnie, bo z jego perspektywy przez pierwsze tygodnie (a nawet dłużej) wcale tak nie musi być. Im sprawniej nawiąże ono nowe znajomości, tym chętniej będzie chodziło do szkoły. Dzieci nie różnią się w sposobie odczuwania rzeczywistości od dorosłych – czują się dobrze tam, gdzie otaczają ich przyjaźni ludzie i gdzie mogą odnosić sukcesy.

Bądź punktualny – dawaj dobry przykład

Bardzo istotna jest punktualność. To rodzice muszą zdążyć przyprowadzić dziecko na czas do szkoły, żeby nie narażać go na niepotrzebną frustrację, gdy miejsce przy ulubionym koledze lub fajnej koleżance będzie już zajęte lub gdy 15-25 par oczu codziennie będzie spoglądać, jak samotnie wchodzi do klasy. „Łatka” spóźnialskiego dla dziecka to już duży problem, nie wystarczy rada „nie słuchaj ich”. Dziecko na starcie nie powinno być przegrane.

Warto przeczytać: Fobia szkolna – gdy nie chcesz iść do szkoły

Mama na rynku pracy

Jak być asertywnym bez agresji?

Umiejętność odnalezienia się w grupie, nawiązanie kontaktu, odpowiedź tu i teraz na zadane pytanie, dopytanie co, jak i kiedy, grzeczna i kulturalna odmowa, bronienie swojego zdania z wykluczeniem agresji słownej i fizycznej, umiejętność przyjęcia odmowy i słów krytyki – to tylko niektóre umiejętności społeczne, jakie dziecko będzie prezentowało w nowej grupie klasowej.

Klasa jest zbiorem różnorodnych środowisk rodzinnych i wychowawczych, które umożliwiają konfrontowanie się z naturalną rzeczywistością społeczną, a nie wyselekcjonowaną grupą podobieństw. Nie zapominajmy, że przynajmniej na tym etapie rozwojowym, dziecko jest ukształtowane przez rodziców. Wszystkie dzieci muszą wiedzieć, że ich obowiązkiem jest uczyć się i bronić w chwili zagrożenia, ale nie mają prawa krzywdzić innych tylko dlatego, że tak im się chce. Dzieci poniżane poniżają, bite biją, wyśmiewane wyśmiewają, obrażane obrażają. Powtarzajmy dzieciom „bądź taki dla innych, jaki chciałbyś, żeby inni byli dla ciebie”. Sygnały od wychowawcy, że jest inaczej traktujmy poważnie. Agresywni ludzie nie biorą się znikąd.

Nie wyręczajmy dzieci w codziennych czynnościach

Umiejętność wykonania czynności samoobsługowych, np. przebranie się w strój od wf-u i ponowne samodzielne ubranie się, wiązanie butów, zapięcie guzików, czynności higieniczne w toalecie, odłożenie zabawek i pomocy szkolnych na miejsce, sprzątnięcie po sobie ławki, dosunięcie krzesła, spakowanie plecaka, ale także stanie na jednej nodze czy złapanie rzuconej piłki – to tylko kilka obszarów, które mogą przyczynić się do zyskania etykietki klasowej fajtłapy. Często dorośli dla swojej wygody wyręczają dziecko i wprowadzają szereg udogodnień w jego codziennym życiu, pod pretekstem „żeby miało lepiej, lżej”.

To nie jest racjonalna postawa. Należy pamiętać, że w szkole nikt dziecka nie będzie wyręczał. Jeśli nie będzie potrafiło zjeść niepokrojonej kanapki, podkoszulkę założy na sweter, będzie zrzucało na podłogę resztki po zatemperowanej kredce itp., to może narazić się na śmieszność i docinki kolegów i koleżanek.

Pięcio-, sześciolatek powinien samodzielnie wiązać buty nie tylko po to, by nie odstawać od rówieśników, ale także dlatego, że jest to doskonałe i naturalne ćwiczenie koordynacji wzrokowo-ruchowej i ćwiczenie drobnych ruchów dłoni niezbędnych do rozwijania zdolności pisania.

Pamiętajmy, że dziecko będąc w grupie nieustannie porównuje swoje umiejętności do innych i jest porównywane przez nich. Dzięki temu może zdobywać rzeczywistą wiedzę o sobie i posiadanych umiejętnościach. Dziecko przy pomocy rodziców oraz nauczyciela powinno z każdym tygodniem czynić postępy.

Zobacz także: Jak ograniczyć przemoc w szkole?

Inteligencja emocjonalna to gwarancja sukcesu

Należy zwrócić uwagę, że na tym etapie rozwoju mało istotne są zdolności dziecka, takie jak pisanie i czytanie, mówienie i śpiewanie po angielsku, demonstrowanie sztuk walk wschodnich. Nie można zmusić świata, by podziwiał i lubił nasze dziecko, dlatego że jest lepsze od innych.

Obowiązkiem rodzica jest przygotowanie dziecka do poradzenia sobie z pojawiającymi się trudnościami i przeciwnościami. Życie pokazuje, że inteligencja emocjonalna i inteligencja społeczna warunkują późniejsze sukcesy w życiu, reszty można się nauczyć w dobrej i bezpiecznej szkole.

Polecamy: Jak pomóc dziecku zaaklimatyzować się w nowej szkole?

Autor: Katarzyna Markowska, psycholog w Centrum Medycznym ENEL-MED/ mk

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)