Czy muzyka poprawia nastrój?

Muzyka jest związana z lepszymi osiągnięciami w szkole, zwłaszcza w odniesieniu do nastolatków. Może również poprawiać nastrój. Jednak młodzież, która woli słuchać muzyki, jest bardziej narażona na depresję niż ta, która woli czytać książki.

Słowa, słowa, słowa

Język służący ludziom do komunikacji jest jedną z cech, która stanowi o zaawansowaniu i rozwoju ewolucyjnym człowieka jako gatunku.

Jak odzyskać radość życia?

Jak mówi nauka, komunikacja werbalna jest tym, co odróżnia człowieka od zwierząt. Jako gatunek szczycimy się także zdolnością do tworzenia i rozumienia sztuki, w tym – muzyki.

Chociaż nie każdy utwór muzyczny każdy z nas nazwałby sztuką, jest to forma wyrazu, forma przekazu, forma komunikacji z odbiorcą i forma oddziaływania, czasami niezależnie od woli i zamiaru twórcy.

Ta swoista magia słów i magia muzyki objawia się nam i wpływa na nas od pierwszych chwil do chwil ostatnich - z różnym skutkiem, o czym przekonali się naukowcy badający związki muzyki z depresją.

Według niedawno opublikowanych wyników badań naukowców z University of Pittsburgh School of Medicine młodzież, która woli słuchać muzyki, jest w grupie podwyższonego ryzyka wystąpienia zaburzeń o charakterze depresyjnym w stosunku do młodzieży, która woli czytać książki. Okazało się, że młodzi ludzie, którzy spośród 8 dostępnych opcji wybierali głównie muzykę, byli bardziej narażeni na depresję, podczas gdy młodzi badani preferujący książki – mniej.

Ku zaskoczeniu samych badaczy, czytelnictwo okazało się czynnikiem ochronnym wobec ryzyka wystąpienia depresji wielkiej. Według National Institute of Mental Health jeden na dwunastu młodych ludzi cierpi na depresję, podczas gdy statystyki czytelnictwa młodzieży w Stanach Zjednoczonych wciąż spadają, co w świetle wyników badań doktora Primacka sugeruje, że rozpoznań depresji wśród młodzieży także może być coraz więcej.

Zobacz też: Muzykoterapia - lekarstwo dla ciała i duszy

Dobra czy zła muzyka?

Wydawać by się mogło, że w ramach profilaktyki należy co najmniej zmienić proporcje preferencji młodzieży albo wręcz zniechęcać do słuchania muzyki. Z drugiej jednak strony, za promowaniem muzyki przemawiają wyniki wcześniejszych badań. Nie dawały one odpowiedzi na pytanie o związek preferowanych mediów z depresją, ale badały kwestię związku muzyki z postępami szkolnymi, inteligencją, zdrowiem psychicznym i odpornością. W Stanach Zjednoczonych dwóch badaczy, Darby E. Southgate, i Vincent Roscigno, podjęło się analizy wzorców uczestnictwa dzieci ze szkół podstawowych i średnich oraz ich postępów w matematyce i czytaniu. Uczestnictwo w odniesieniu do muzyki zostało określone jako uczestnictwo w lekcjach muzyki (zarówno w szkole jak i poza szkołą) oraz koncertach.

Wyniki badań były jednoznaczne: muzyka jest związana z lepszymi osiągnięciami w szkole, zwłaszcza w odniesieniu do młodzieży.

Starsze badania podkreślają dobroczynny wpływ słuchania muzyki na zdolności poznawcze. Badanie kory słuchowej lewej półkuli mózgowej muzyków i nie-muzyków ujawniło, że u muzyków występuje w tym obszarze więcej istoty szarej, co zdaniem naukowców nie jest uwarunkowane genetycznie, a jest skutkiem praktyki i obcowania z muzyką. W innym eksperymencie słuchanie muzyki klasycznej spowodowało poprawę wyników testu zdolności poznawczych. Zwolennicy tej teorii uważają, że słuchanie dowolnej muzyki sprawiającej radość i przyjemność ma pozytywny wpływ na zdolności poznawcze. Muzyka ma według nich pozytywny wpływ także na procesy pamięciowe, optymalizując działanie sieci neuronowej odpowiedzialnej za kodowanie informacji.

Muzyka jest również uważana za sposób na poprawę nastroju, nie na metodę nabawienia się zaburzenia. Słuchanie smutnej albo radosnej muzyki może zmienić nastrój na zgodny z nastrojem muzyki. Wiemy, że osoby, które czują się szczęśliwe, częściej rozpoznają pokazywane im twarze jako szczęśliwe, nawet gdy twarze te są neutralne, natomiast osoby smutne – częściej rozpoznają twarze smutne, widząc smutek nawet w twarzach neutralnych. Muzyka, poprzez wpływ na nastrój, wpływa także na percepcję: osoby badane przez Jacoba Jolij i Maaike Meurs z wydziału psychologii Uniwersytetu w Groningen rozpoznawały więcej emotikonów jako „twarze” radosne podczas słuchania radosnej muzyki i więcej smutnych „twarzy” podczas słuchania muzyki smutnej.

Paradoksalna wydaje się możliwość, by słuchanie muzyki (w ogóle) jednocześnie mogło poprawiać nastrój, pozytywnie zabarwiać emocjonalnie percepcję i przyczyniać się do powstania depresji. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że taki efekt mogłoby przynosić słuchanie smutnej muzyki. Albo – że słuchanie smutnej muzyki jest jednym z objawów depresji, w dodatku powodującym sprzężenie zwrotne. Ponieważ nie mamy jeszcze jasnego rozstrzygnięcia, jaki jest kierunek wpływu: czy to muzyka powoduje depresję czy depresja powoduje określone preferencje, rodzice mogą czuć się nieco niepewnie, nie wiedząc, jak odnosić się do muzyki? Zastanawiając się, czy jest ona dobra czy zła dla młodych ludzi, a w związku z tym: zachęcać czy zniechęcać?

Zobacz też: Jak muzyka wpływa na wyniki w nauce?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)