Czesław Miłosz - liryki

Zobacz analizę i interpretację utworów Czesława Miłosza "Campo di Fiori", "Który skrzywdziłeś", "Piosenka o końcu świata", "Piosenka o porcelanie", "Moja wierna mowo", "Walc".

Czesław Miłosz - liryki

Twórczość poetycka Miłosza sprzed 1939 r. mieści się w nurcie katastrofizmu. Poeta oscyluje między arkadyjską tęsknotą a przeczuciem zagłady, między afirmacją bujności życia i piękna natury a lękiem przed kataklizmem cywilizacji, między pesymizmem, trwogą a przyjęciem postawy stoickiej, heroicznej (np. w wierszach  Kołysanka, Ptaki, Roki).

W okresie okupacji wątek wizyjno-katastroficzny zostanie zastąpiony współcierpieniem ze społeczeństwem oraz problemami odpowiedzialności człowieka i obowiązków literatury w czasach spełnionej Apokalipsy. Pierwsze lata po wojnie, okres twórczości emigracyjnej poety, cechuje się gniewną i demaskatorsko-sarkastyczną postawą, szczególnie przy ukazywaniu sytuacji duchowej i politycznej powojennej Polski, a także jest ostrzeżeniem przed nadciągającą epoką komunistycznego totalitaryzmu.

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

W latach sześćdziesiątych nurt gniewny i sarkastyczny wygasa, słabnie zainteresowanie historią, natomiast przybiera na znaczeniu wątek metafizyczny i religijny. Poezja Miłosza mocno zakorzeniona jest w tradycji biblijnej i śródziemnomorskiej.

Dla poety kodeksem moralnym jest zbiór zasad chrześcijańskich oraz wartości pochodzących z kultury i historii antyku. Miłosz jest też piewcą natury, pejzażu litewskiego - świętej krainy dzieciństwa. Zajmował się w swej twórczości człowiekiem, jego systemem wartości, sposobami na życie.

Zobacz też: Czesław Miłosz - biografia

Campo di Fiori

Jest to wiersz, który składa hołd niewinnym męczennikom oraz wyraża bunt przeciw ludzkiej obojętności. Powstał w kwietniu 1943 r., podczas likwidacji getta warszawskiego. Przedstawia obraz bawiących się beztrosko warszawiaków na zmontowanych przez Niemców karuzelach, gdy tymczasem tuż obok za murem rozgrywa się tragedia Żydów. Tytuł utworu nawiązuje do wydarzeń na placu w Rzymie w 1600 r., gdy tłum obserwował spalenie na stosie wielkiego uczonego Giordno Bruno.

Zestawienie tych dwóch wydarzeń nie jest przypadkowe. Podobnie jak w Rzymie na oczach wszystkich spalono człowieka, a gdy dogasły ostatnie płomienie, ludzie wrócili do swych codziennych zajęć, tak na placu Krasińskich, przy dźwiękach skocznej muzyki bawi się gawiedź warszawska, a nieopodal giną bezbronni ludzie. Podmiot liryczny wiersza nie komentuje i nie ocenia przedstawionych wydarzeń. Podkreśla samotność ginących, samotność cierpienia i umierania. Sięgnięcie po historyczną, renesansową postać Giordano Bruno ma na celu uwznioślenie anonimowo ginących męczenników żydowskiego getta.

Który skrzywdziłeś

Wiersz napisany w Waszyngtonie w 1950 r. brzmi jak przestroga skierowana do nie znanego z imienia krzywdziciela. Ale poeta wyposaża go w atrybuty władzy: odbiera on hołdy otoczenia, posiada cechy tyrana, otacza się gromadą błaznów. Podmiot liryczny nie apeluje do jego sumienia, zakładając, że go nie posiada; kieruje jedynie doń słowa gniewnej przestrogi. Przestrzega przed konsekwencjami nieliczenia się z jednostką i poniżenia godności prostego człowieka. Przewiduje surowy wyrok na krzywdziciela - „sznur i gałąź pod ciężarem zgięta” oraz pamięć o zbrodni utrwaloną w świadomości ludzkiej przez poetę.

Piosenka o końcu świata

Wiersz mówi o ostatecznym momencie w dziejach ludzkości - końcu świata. Ale nie jest to apokaliptyczna wizja znana z Biblii. Dzień, w którym nastąpi koniec świata, nie różni się niczym od innych dni: życie toczy się normalnie, brzęczą pszczoły, rybak naprawia sieci, delfiny pływają w morzu, na dachu baraszkują wróble, kobiety chronią się przed słońcem pod parasolkami, pijak śpi na trawniku, sprzedawcy głośno reklamują swoje towary. Nikt i nic nie zapowiada zbliżającej się ostatecznej chwili. Tylko jeden człowiek, starzec spokojnie zajmujący się swoimi roślinami w ogrodzie wie, że „innego końca świata nie będzie”, więc zachowuje spokój i godność w obliczu śmierci. Według niego śmierć jest nieunikniona, trzeba być na nią przygotowanym, bo może nastąpić w każdej chwili.

Piosenka o porcelanie

Jest to wiersz o wojnie, o zniszczeniach niesionych przez jej działania, o zagładzie ludzkości. Jakże mylący okazuje się tytuł utworu. Poeta celowo wprowadza zabieg estetyzowania, tj. nazywa „porcelaną” niszczone przez wojnę wartości etyczne, moralne, duchowe, dorobek kulturowy całej ludzkości. Poprzez kontrastowe zestawienie kruchej, delikatnej porcelany („różowe spodeczki”, „uszka”, „kwieciste filiżanki”, „świecidełka”) z czołgami stworzył obraz totalnego zniszczenia wszystkiego, co stworzył człowiek. W konfrontacji z brutalną siła wojny bezsilne są nawet kultura i myśl ludzka.

Zobacz też: Tadeusz Borowski - biografia, opowiadania

Moja wierna mowo

Wiersz o charakterze bezpośredniego wyznania przynosi refleksje poety nad własną twórczością, a zwłaszcza przemyślenia dotyczące języka ojczystego. Miłosz przyznaje się, że przez całe lata starał się zachować w nieskażonej formie polską mowę („Moja wierna mowo, służyłem tobie...”). Stała się ona namiastką ojczyzny po utracie ziemi rodzinnej, jedynym pewnym elementem polskości. Jak przed świętym obrazem lampki oliwne, tak poeta stawiał „miseczki z kolorami”, by mowa nie zapominała barw krajobrazu ojczystego. Jednak przychodzą chwile zwątpienia, rozczarowania, gdy widzi ludzi „upodlonych, nierozumnych, nienawidzących siebie konfidentów, pomieszanych”. Jednak mimo tego rozgoryczenia czuje wdzięczność i przywiązanie do polskiej mowy, która zapewnia mu wyjątkowość i niepowtarzalność.

Walc

Utwór pochodzi z 1942 r. i przedstawia wizję katastrofy oraz przekonanie człowieka, że świat musi przejść przez oczyszczający ogień. Stawką do wygrania w wyniku oczyszczenia ma być odrodzony człowiek, który nie czuje się związany współwiną ze światem ginącym. Wzorem romantycznych wybitnych jednostek uważa się za powołanego do oceny społeczeństwa. Utwór rozpoczyna się opisem walca, zwolnionym jak we śnie, przypominającym symboliczny taniec w Weselu i rozsnuwającym atmosferę niepokoju. W trakcie walca wdziera się ostry zgrzyt, wizja zagłady, katastrofy, podkreślona archaizującymi realiami („piach lat w klepsydrze”) i motywami biblijnymi („czas gniewu”, „krzak ognisty”), sugerującymi metafizyczny charakter zagłady.

Dalej następuje apokaliptyczna wizja roku dziewięćset dziesiątego, zawierająca wstrząsające obrazy wojny („tłumy biegnące wśród śmiertelnej wrzawy”, „pole wre morderstwami, krew śnieg rumieni”). Po tym obrazie następuje inna wizja katastrofy narodowej, która zostawia „niewolnicze na brzegach pochody” i uśmiech „niewolniczo szczęśliwy”. Potem znów słychać rytm walca i odgłos zwykłego życia.

Źródło: Wydawnictwo Printex

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)