Co zrobić, żeby plecak nie był tak ciężki?

Twoje dziecko idzie do szkoły i jak co rok plecak wydaje się ważyć kilka kilogramów za dużo. Czy na prawdę nie można nic z tym zrobić? Można.

Co zrobić, żeby plecak nie był tak ciężki?

Plecaki polskich uczniów ważą bardzo często za dużo. Pół biedy, jeśli codziennie podwozimy dziecko samochodem pod samą szkołę. Zdarza się jednak i tak, że nawet kilkulatek dźwiga codziennie przeładowany tornister.

Co robić, żeby był lżejszy?

Na co zwracać uwagę podczas zakupów?

Oto kilka rad:

  • Dowiedz się, czy w szkole nie ma szafek.

Coraz więcej placówek kupuje szafki dla uczniów. Mogą w nich trzymać np. stroje na w-f, buty na zmianę, niektóre książki. Dziecko może zostawiać tam podręczniki, z których nie będzie się uczyć, część pomocy naukowych.

Pamiętaj, żeby sprawdzić, czy szafki są dobrze zamknięte i nikt, oprócz właściciela, nie będzie miał do nich dostępu.

  • Sprawdzaj, czy dziecko wyjęło wszystkie podręczniki z poprzedniego dnia.

To częsty powód przeciążonego plecaka. Roztargniony uczeń czasem zapomina o wyjęciu niepotrzebnych podręczników i nosi je nawet kilka dni! Przypominaj dziecku, żeby sprawdziło, czy nie ma zbędnych książek. Jeśli będzie je codziennie dźwigać może mieć potem problemy z kręgosłupem.

  • Spytaj nauczyciela, czy szkoła może zakupić podręczniki do pracy na lekcji.

Coraz więcej szkół kupuje, najczęściej od odchodzących klas, stare podręczniki do pracy na lekcji. Dzięki temu podczas zajęć dzieci pracują ze szkolnymi książkami, a prace domowe odrabiają używając własnych. Dzięki temu w plecaku noszą tylko zeszyty i przybory szkolne.

Zobacz też: Co powinien wiedzieć rodzic pierwszoklasisty?

  • Kupując wyprawkę, pomyśl ile będzie ważyć.

Wybierając tornister zastanów się, czy nie będzie za ciężki dla twojego dziecka. Często metalowe lub plastykowe elementy zwiększają wagę plecaka nawet o 1 kg! To tyle co dwie książki.

Pomyśl też, czy na prawdę potrzebne mu będą grube zeszyty w twardych, tekturowych oprawach.

  • Zaproponuj dziecku, żeby umówiło się z kolegą z ławki.

Jeśli twoje dziecko siedzi na jakiejś lekcji z tą samą osobą, może podzielić się z nią obowiązkiem noszenia podręczników. Zazwyczaj podczas lekcji wystarczy, żeby na parę przypadała jedna książka. Można przecież jednocześnie czytać teksty lub rozwiązywać zadania. Dzięki temu dzieci będą miały o połowę lżejsze tornistry.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/4 lata temu
dupki
/6 lat temu
Najlepszym wyjściem są szafki. Tylko wtedy pozostaje problem prac domowych. Dzieciak zostawia książkę w szafce a tu praca domowa, ups... Pomysł "umówienia się z kolegą" też jest nietrafiony, ponieważ nauczyciele wymagają, aby KAŻDY miał swój podręcznik czy ćwiczenia. Oczywiście można poruszyć problem na zebraniu. Ogólnie mówiąc: im dalej w edukacji, tym mniejszy ciężar. Na studiach nosi się kartkę i długopis;)
/6 lat temu
można też na zebraniu zaproponować, żeby nauczyciel kserował strony z podręcznika na lekcję, a książki zostawałyby w domu. Gdyby rodzice zrzucili się ze szkołą pół-na-pół na ksero, wyszłoby po parę zł miesięcznie tylko...