Jedzenie na rozgrzewkę

Gdy malec zmarzł na dworze, szybko go rozgrzej. Ziołowe nalewki nie dla niego, ale w kuchni pod ręką masz lepsze sposoby, by zapobiec przeziębieniu!

Jedzenie na rozgrzewkę fot. Fotolia

Co do picia

Na zimowe dni polecamy herbatkę owocową (np. z dzikiej róży, malin lub owoców leśnych) z dodatkiem:
  • miodu, imbiru i cytryny Podaj po pierwszym roku życia. Uwaga! Miód dodaj do schłodzonej herbaty, by nie stracił właściwości.
  • z malin, jeżyn, aronii Najlepiej domowego. Gdy kupujesz taki syrop w sklepie lub aptece, sprawdź jego skład. Niektóre syropy zawierają nie więcej niż 0,3% owocowego soku (!), a reszta to cukier lub syrop glukozowy, barwniki i inne dodatki. Taki syrop nie ma żadnych wartości zdrowotnych!
Zanim dziecko wyjdzie na dwór, zadbaj, by zjadło porządne śniadanie. Dobre pomysły to np. kaszka, płatki owsiane, kasza jaglana na mleku. Jeśli malec woli kanapkę z jajkiem lub serem, to podaj do niej kubek ciepłego mleka lub kakao. Gdy wychodzicie w południe zadbaj by przed wyjściem zjadł małą przekąskę (np. kawałek ciasta drożdżowego plus malinowa herbatka).

Coś na ciepło

Po powrocie do domu sprawdź, czy maluchowi nie zmarzły stopy. Jeśli tak, to szybko je wymasuj, a potem podaj mu rozgrzewający posiłek:
  • Zupa Polecamy rosołek (z lanymi kluskami) lub warzywną (np. zupa brokułowa z grzankami).
  • Kasza i kaszka Jaglaną, pęczak możesz dodać do zupy. Świetnie rozgrzewają kasze z warzywami, z dodatkiem mięsa lub ryby. Szczególnie polecamy gryczaną i jaglaną (najbogatsze w witaminy oraz składniki mineralne). Jeśli nie masz gotowego obiadu, to możesz rozgrzać malca kaszką niemowlęcą, np. z dodatkiem soku malinowego.
  • Fasola, groch, soczewica Nie obawiaj się, że spowodują bóle brzucha. Wcale tak nie musi być. Strączkowe warzywa warto jeść, bo nie tylko rozgrzewają, ale też zawierają składniki wspomagające odporność, takie jak białko, żelazo, prebiotyki niezbędne dobrym bakteriom (czyli probiotykom) do namnażania się.
  • Mięso, ryby lub jajka Są świetnym źródłem białka oraz energii.

Warto przyprawiać

Zamiast soli (obciąża nerki, a w przyszłości sprzyja nadciśnieniu) do potraw dodawaj naturalne przyprawy. Dla niemowląt polecamy zieloną pietruszkę, koperek, odrobinę szczypiorku (poprawiają odporność, działają przeciwzapalnie). Gdy malec ma rok, możesz do jego dań dodawać mocniejsze przyprawy. Zaczynaj od małych ilości, by przewód pokarmowy mógł się do nich przyzwyczaić. Rozgrzewająco działają:
  • Cynamon (po 10. miesiącu) Poprawia trawienie, zwiększa apetyt. Warto dodawać do ryżu, makaronów, duszonych i pieczonych jabłek.
  • Goździki (po 10. miesiącu) Pomocne przy przeziębieniach. Dodawaj do kompotów, pieczonego mięsa i ryb.
  • Czosnek (po pierwszym roku) Działa bakteriobójczo i antywirusowo, poprawia odporność i trawienie. Młodszemu dziecku podawaj czosnek w potrawach gotowanych (zupach, mięsach), wtedy jest łagodniejszy dla żołądka.
  • Imbir (po pierwszym roku) Ma działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe, rozgrzewa. Dodawaj do mięs (smaczny jest np. kurczak z imbirem).
  • Tymianek (po pierwszym roku) Ułatwia trawienie, działa przeciwbakteryjnie, łagodzi kaszel. Doskonały do mięs, ryb, duszonych warzyw, omletów.
  • Kurkuma (po drugim roku) Świetnie działa na układ odpornościowy, poprawia ukrwienie błony śluzowej, co powoduje lepsze wchłanianie składników mineralnych i witamin. Kurkumę możesz dodawać do ryżu, makaronów, mięs, warzyw.
Jak wychować córkę na kobietę spełnioną?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)