Jak uniknąć stresu na zakupach z malcem?

Zakupy z malcem, który marudzi czy domaga się nowej zabawki, wpędzają rodziców w irytację. Sprawdź, jak sobie wtedy radzić.

Jak uniknąć stresu na zakupach z malcem? fot. Fotolia

Krzyk, płacz, kapryszenie... Zakupy z malcem często są stresujące, ponieważ dzieci mają wiele sposobów, by szybko zakończyć nudne sprawunki czy wymóc na nas kupienie czegoś. Bywa, że zaczynamy wtedy krzyczeć na pociechę lub spełniać jej zachcianki, byle tylko zbuntowany smyk wreszcie się uspokoił. To zła taktyka.

Bądź stanowczą mamą

Strofowanie histeryzującego dziecka - zamiast rozwiązać problem - zwykle tylko go pogłębia. Malec czuje się bowiem wtedy podwójnie sfrustrowany, co nierzadko kończy się wręcz atakiem furii. Z kolei ulegając zagniewanemu dziecku, uczysz je, że wrzaski i tupanie to skuteczna metoda na wymuszenie czegoś. Efekt? Żądaniom często nie ma potem końca.

Przewiduj kłopoty

Pamiętaj, zakupy nużą dziecko i męczą je. Nie chodź więc z malcem po sklepach dłużej niż to konieczne, a robiąc wyprawę do centrum handlowego, wybieraj momenty, kiedy jest tam mniej klientów (np. w dni powszednie zamiast w weekendy). Ale to nie wszystko!
  • Jeszcze przed wyjściem z domu dokładnie wyjaśnij dziecku, po co idziecie do sklepu ("Dziś nie kupujemy zabawek"), jak długo tam będziecie i na jaki rodzaj  "współpracy" ze smykiem liczysz.  Możesz np. obiecać ciastko za dobre zachowanie i przypominać  o nagrodzie w czasie sprawunków.
  • Angażuj je w zakupy. To ważne, bo maluchy nie tylko uwielbiają pomagać, ale też mniej się wtedy nudzą. Pociecha może np. wrzucać artykuły do koszyka, wybierać najładniejsze jabłka czy wskazywać w sklepie na produkty, które masz na swojej liście sprawunków. Im bardziej będzie czuć się potrzebna, tym lepiej!
  • Gdy malec staje się marudny, spróbuj zająć go zabawą. Możecie np. wskazywać na rzeczy w określonym kolorze czy grać w "Zgadnij, o czym myślę" (opisujesz cechy jakiegoś przedmiotu, a dziecko zgaduje, co to może być).

Zachowaj spokój

Sytuacja w sklepie jednak wymknęła się spod kontroli? - Nie besztaj histeryzującego malca, ani z nim nie dyskutuj. On w tym momencie jest tak pobudzony, że żaden argument i tak do niego nie trafi. Najlepiej weź dziecko na ręce (gdy się wyrywa, mocno je przytul) i postaraj się przeczekać atak złości. Możesz spróbować odwróć jego uwagę od spornej kwestii, opowiadając np., w co będziecie się bawić po powrocie do domu. Mów cicho, nie staraj się pociechy przekrzyczeć. Jest spora szansa, że twój spokój udzieli się maluchowi Jednak sytuacji nie udaje się opanować? Trudno, wyprowadź brzdąca ze sklepu i zakończ zakupy.

Autorka jest dziennikarką dwutygodników "Przyjaciółka" i "Pani Domu"

Zobacz także:



Słuch, wzrok, dotyk: zmysły chronią dziecko
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)