Zakazana przemoc – jak reagować na bicie dziecka?

Mojej córce zdarza się uderzyć, nawet w głowę, siedmioletniego syna. Wnuczek jest nerwowy i agresywny. Co powinnam zrobić? Czy dobrym pomysłem jest częste zabieranie dziecka do siebie?


przemoc wobec dziecka

fot. Fotolia

Mama na rynku pracy

Mój wnuczek ma 7 lat i jest bardzo nerwowym dzieckiem. Do tej pory zdarza mu się zmoczyć w nocy. Jest też agresywny wobec córki, potrafi ją ugryźć, popchnąć czy kopnąć. Nie posuwa się do takich zachowań wobec swojego ojca, ale on z kolei rzadko jest w domu.

Wiem natomiast, że z pewnością ogromny wpływ na zachowanie wnuczka ma moja córka, która reaguje wrogością na każdą agresję dziecka. Nie szczędzi wyzwisk, klapsów, potrafi go nawet uderzyć ręką w głowę, szarpie za rękaw. Być może jest to spowodowane tym, że ojciec potrafił ją karcić za niewłaściwe zachowanie, a moje protesty pomagały tylko na jakiś czas.

Próbowałam delikatnie porozmawiać z córką, że to nie jest sposób na wychowanie dziecka, ale nie chce mnie słuchać. Może powinnam częściej zabierać wnuczka, żeby oboje mogli się odstresować i od siebie odpocząć?

Teresa

Zobacz też: Przemoc w rodzinie – czy kobieta jest zawsze ofiarą?

Na pytanie odpowiada Sławomir Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa:

Przede wszystkim nie powinna Pani pozwolić na takie traktowanie wnuczka. Nie dość, że może mieć to drastyczne skutki moralne i psychiczne, to trzeba pamiętać, że nawet lekkie uderzenia w czaszkę tak młodego człowieka mogą skutkować mikrouszkodzeniami mózgu. Objawia się to w czasie dorastania i w wieku dojrzałym różnymi zaburzeniami psychicznymi.

Uszkodzenia są prawie niemożliwe do zdiagnozowania i tylko doświadczeni psychiatrzy potrafią połączyć skutek wcześniejszego obijania mózgu z przyczyną bieżących chorób psychicznych. Padaczka, depresja, schizofrenia, ADHD, psychopatia i wiele innych chorób, związanych z układem nerwowym człowieka, spowodowanych jest właśnie mikrouszkodzeniami. Niektóre powstają w okresie okołoporodowym, ale wiele jest wynikiem mechanicznych, zewnętrznych działań – na przykład takich, jak częste bicie po głowie. 

Samo zachowanie Pani wnuczka, agresja, która jest wynikiem niemożności poradzenia sobie w codziennych relacjach z matką, bezwzględnie wymaga interwencji specjalisty. A zachowanie matki wręcz zgłoszenia do pomocy społecznej. Zastanawiające jest, jaka jest rola ojca w rodzinie – nie może bowiem stać z boku i być tylko biernym obserwatorem życia żony i syna.

Dziecko zazwyczaj prezentuje wypadkową życia rodzinnego. Doraźna pomoc, polegająca na zabraniu go przez babcię do siebie, nie zmieni sytuacji, może nawet pogłębić nerwowość wnuczka. Lęk przed powrotem do agresywnej mamy zwielokrotni przykre odczucia.

Nie powinna Pani zwlekać z przeprowadzeniem rozmowy z córką i zięciem. Proszę uświadomić młodym rodzicom, że blisko 80% bitych dzieci w wieku dojrzałym przenosi agresję na swoich partnerów bądź potomstwo, znęca się nad starymi rodzicami.

Naukowcy twierdzą, że zasadnicza świadomość człowieka kształtuje się w pierwszych latach życia. Agresja matki lub ojca zwielokrotniona powraca w czasie dojrzewania. Nieraz przemienia się w rozpoznaną chorobę psychiczną. Pewne jest, że takiego zachowania nie wolno zostawić bez żadnej reakcji.

Zobacz też: Jak pomóc ofierze przemocy w szkole?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)