Zahartuj dziecko przed jesienią

Warto o tym pamiętać. I właśnie teraz podać dziecku leki homeopatyczne lub szczepionki, które wzmocnią jego odporność.

 
Zwykle zaczyna się od kataru. Krótko po wyleczeniu pojawia się następny, po kilku dniach często dochodzi kaszel, czasem dołączają się również kłopoty z oskrzelami. Jedna infekcja następuje po drugiej – tak dzieje się zwłaszcza wówczas, gdy są one (często niepotrzebnie) leczone antybiotykami. Po takiej kuracji dochodzi do czasowego spadku odporności. Gdy maluch zbyt wcześnie, jeszcze nie do końca wyleczony, pójdzie choćby do przedszkola, osłabiony organizm szybko złapie kolejną infekcję. Jeśli tak wyglądał Wasz poprzedni jesienno-zimowy sezon, już teraz postaraj się wspomóc odporność malca w walce z wirusami i bakteriami.

Ile infekcji to norma?
Pediatrzy są zdania, że maluchowi może się zdarzać nawet 8–9 infekcji w ciągu roku. Układ odpornościowy małego dziecka nie jest bowiem jeszcze w pełni dojrzały.
W pierwszym roku życia malec w dużej mierze był chroniony przeciwciałami otrzymanymi w czasie ciąży, a potem także „wyssanymi” z Twoim pokarmem. W 2.–3. roku życia układ odpornościowy dziecka nadal nie jest ostatecznie ukształtowany, tymczasem ta początkowa ochrona przestaje działać. Często tak się dzieje, że maluch zaczyna chorować, gdy idzie do żłobka czy przedszkola. Styka się tam po raz pierwszy z wieloma wirusami i bakteriami. By szkrab mógł z nimi wygrać, musisz go zahartować. Najlepiej spróbuj zrobić to naturalnie.

Sięgnij po zioła
Stosowanie ziół i innych „domowych” metod leczenia ma wśród pediatrów zarówno zagorzałych zwolenników, jak i zdecydowanych przeciwników. Zwolennicy twierdzą, że są one skuteczne, ponieważ leczono nimi od tysięcy lat. Przeciwnicy – że nie ma naukowych badań potwierdzających ich skuteczność.
W leczeniu dzieci najczęściej stosuje się ziołowe herbatki, napary, soki lub syropy.
Zanim podasz maluszkowi jakikolwiek środek „naturalny”, zwróć się z prośbą o poradę do lekarza. Pamiętaj, że zioła czy środki homeopatyczne też są lekami: znajdują się w nich substancje czynne, oddziałujące na organizm. Źle dobrany syropek może zadziałać wręcz odwrotnie i – zamiast pomóc – nawet dziecku zaszkodzić! Na przykład alergikowi uczulonemu na pyłki.
Pediatrzy, którzy wykorzystują w swojej praktyce środki roślinne, najczęściej na wzmocnienie odporności polecają:
- Jeżówkę purpurową. Zapobiega infekcjom dróg oddechowych, skraca czas leczenia. Można ją podawać od trzeciego roku życia. W aptekach znajdziesz gotowe preparaty, jak Echinacea, Esberitox.
Jak wychować córkę na kobietę spełnioną?

- Aloes. Ma właściwości hartujące, ale też pomaga przy braku apetytu. Preparaty można podawać dzieciom od drugiego roku życia – na zlecenie lekarza. Polecamy np. Biostyminę (lek w ampułkach) oraz syropki Bioaron C i Profilaktin.
- Mniszek. Łatwo przyrządzisz z niego syrop: 400 kwiatów zalej litrem wody, po 24 godzinach – zlej, potem dodaj
kilogram cukru i gotuj, aż zgęstnieje. Na koniec dolej sok z czterech cytryn. Dla dzieci od drugiego roku życia.
- Tran. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, m.in. wzmacniające odporność. Można podawać od drugiego roku życia. Uwaga: koniecznie uzgodnij to z lekarzem, tran zawiera bowiem witaminę D. Jeśli dziecko dostaje dodatkowo witaminę D3, trzeba uważać, by jej nie przedawkować.
- Siemię lniane. Bogate także w nienasycone kwasy tłuszczowe. Zmielone można podawać dzieciom od drugiego roku.

A może homeopatia
Wzbudza chyba jeszcze więcej kontrowersji niż leczenie ziołami. Ogromną zaletą homeopatii jest to, że – jak twierdzą jej zwolennicy – na pewno nie szkodzi dziecku. Ta metoda leczenia ma za zadanie pobudzić naturalną reakcję obronną organizmu. Choremu podaje się mikrodawki środków leczniczych, które w dużych stężeniach mogą wywołać u zdrowej osoby podobne objawy do obserwowanych w przebiegu danej choroby.
Jeśli chcesz właśnie homeopatią uodpornić bądź leczyć dziecko, znajdź dobrego pediatrę-homeopatę (pomoc uzyskasz np. w Polskim Towarzystwie Homeopatycznym – tel. 0 22 826 48 56). Specjalista, wybierając preparat wzmacniający odporność dla dziecka, będzie się kierował nie tylko tym, na co maluch najczęściej choruje, i przebiegiem infekcji, ale też jego osobowością, dietą, apetytem.
W aptekach znajdziesz także preparaty gotowe, polecane właśnie w celu wzmocnienia odporności, np. Oscillococcinum, Thymulinę, Lymphomiosot, Dolivaxil.

Pamiętaj o diecie i ruchu
Jeśli dziecko jest chorowite, musisz szczególnie dbać o to, co je. Najważniejsze jest urozmaicenie jadłospisu. W diecie, która ma hartować malca, muszą się znaleźć:
- Mleko i przetwory. O ile oczywiście dziecko nie jest alergikiem. Szczególnie ważne są zwłaszcza jogurty i kefiry, bogate w żywą mikroflorę bakteryjną.
- Owoce i warzywa. Maluch powinien je jeść kilka razy dziennie. To bardzo ważne, gdyż warzywa i owoce są najlepszym źródłem witamin, a zwłaszcza witaminy C, chroniącej przed przeziębieniami. A nasz organizm nie jest w stanie jej magazynować. Dlatego właśnie nie wystarczy jedna porcja owoców czy warzyw – najlepiej jeść je kilka razy w ciągu dnia. Oczywiście porcje nie muszą być duże. Możesz np. na kanapkę położyć maluszkowi liść sałaty i plasterek pomidora czy kiszonego ogórka. Posyp to jeszcze zieloną pietruszką. Również do zupy i drugiego dania możesz zawsze dodać posiekany koperek czy szczypiorek.
- Czosnek. Zawiera substancje bakteriobójcze, można go podawać w celach uodporniających (od trzeciego roku życia). Dzieciom najlepiej podawać czosnek na kanapki (zmiażdżony) lub w formie syropu z cebulą i kilkoma łyżkami cukru.

Witaminki, niezbędne do wspomagania odporności, do małego organizmu można dostarczyć jeszcze w jeden sposób.
– Rodzicom małych niejadków, których naprawdę bardzo trudno przekonać do jedzenia warzyw czy owoców, czasem polecam podanie preparatów multiwitaminowych – mówi dr Wojciech Trzeciakowski.
Właśnie z pediatrą trzeba ustalić, jaki specyfik będzie najlepszy dla Twojej pociechy.
Zawsze dbaj o to, by w diecie maluszka było jak najmniej produktów wysoko przetworzonych. Mogą one wywoływać alergie. Ograniczaj też słodycze. To puste kalorie. Dostarczają tylko energii, ale brak w nich cennych witamin i mikroelementów.
Świetnym sposobem na wzmocnienie odporności jest też... ruch i aktywność fizyczna. Każde dziecko (tym bardziej chorowite) powinno spędzać na dworze co najmniej trzy godziny dziennie. Zachęcaj malucha do biegania, jazdy na rowerku, wspinania się po drabinkach.

Katarzyna Pinkosz
Konsultacja: dr Barbara Madziar-Kraśkiewicz, pediatra, Przychodnia Medycyny Naturalnej Komed
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)