Zabawy z maluchem w każdym wieku

Czasem tak bardzo skupiamy się na obowiązkach, że zapominamy o zabawie, której potrzebuje każdy maluch. I to od urodzenia!

Zabawy z maluchem w każdym wieku fot. Fotolia

Aby świetnie bawić się z dzieckiem, nie potrzebujesz ani edukacyjnych zabawek, ani superoryginalnych pomysłów. Dla niego wszystko co robicie razem jest rozwijające!

Wodzę oczkami

Już tygodniowemu noworodkowi możesz zaproponować pierwsze zabawy. Powoli przesuwaj przed jego oczami (w odległości około 30 cm od twarzy) obrazki w kontrastowych barwach, np. czarno-białych – to skłoni maluszka do wodzenia za nimi wzrokiem i przekręcania główki. Taki obrazkowy spektakl rozwija zdolności poznawcze maleństwa, nie obciążając jednocześnie jego systemu nerwowego.

Kołyszę się i huśtam

Kołysanie w ramionach mamy lub taty jest przyjemne dla dziecka w każdym wieku. Im jednak jest młodsze, tym bliski, fizyczny kontakt jest ważniejszy. Czule objęte maleństwo odpręża się, a jego mięśnie – często w pierwszych miesiącach zbyt napięte – rozluźniają się. Co więcej delikatne huśtanie przypomina dziecku doświadczenia sprzed narodzin i daje mu poczucie bezpieczeństwa. Według zaś specjalistki od rozwoju ruchowego najmłodszych, Weroniki Sherborne, te dzieci, które w niemowlęctwie były często noszone i przytulane, w późniejszych latach są sprawniejsze fizycznie od tych, które większość czasu przeleżały w łóżeczku.

Sroczka i rak

Trzeci miesiąc życia to dobry moment, aby rozpocząć zabawy paluszkowe. „Idzie rak-nieborak”i dużo, dużo innych niosą więcej korzyści, niż można byłoby przypuszczać. Po pierwsze, zapewniają bliski, czuły kontakt z mamą albo tatą. Po drugie, krótkie, rytmiczne wierszyki rozwijają pamięć dziecka. Po trzecie – delikatne głaskanie, opukiwanie czy masaże stymulują zmysł dotyku i pomagają maluchowi lepiej poznawać swoje ciało.

Bawię się rączkami

Rączki maluszka z tygodnia na tydzień robią się coraz sprawniejsze. W czwartym miesiącu dziecko umie już chwytać grzechotkę, wkładać ją do buzi czy przekładać z rączki do rączki. To jego pierwsze samodzielne zabawy! Aby je urozmaicać, podawaj mu zabawki o różnych kształtach i fakturach: miękkiego misia, plastikową piłkę czy drewnianą grzechotkę. W ten sposób pobudzasz receptory znajdujące się we wnętrzu dłoni oraz usprawniasz mózg dziecka.
Jak rozwijać pasje dziecka?

Lecę samolotem

Pięciomiesięczny zuch dobrze już panuje nad mięśniami karku, więc bez obaw zaproponuj mu zabawę w samoloty. Delikatnie przytrzymuj go pod paszkami i unieś nad głowę. Powolne kołysania na pewno mu się spodobają, a widok z góry zaspokoi jego ciekawość świata. Zabawa w samoloty nie może mieć jednak nic wspólnego z podrzucaniem. To jest zakazane, bo mogłoby się skończyć naciągnięciem mięśni czy stawów, albo nawet wylewami krwi wewnątrz czaszki.

Ćwiczę obroty

Łóżeczko stało się już dla półrocznego malucha za ciasne: o wiele lepiej przenieść się z zabawami na podłogę. Tutaj możecie łaskotać się i turlać do woli! Podczas baraszkowania z rodzicami dziecko staje się coraz sprawniejsze i rozwija się... intelektualnie. U malucha trudno bowiem oddzielić rozwój fizyczny od psychicznego – oba zależą od siebie tak mocno, że psychologowie zamiast o dwóch oddzielnych dziedzinach, mówią o jednym, ogólnym: rozwoju psychofizycznym. Są też przekonani, że zabawy ruchowe stymulują powstawanie nowych połączeń w mózgu i utrwalanie się ich.

Uczę się pływać

Do tej pory jeszcze nie wybraliście się z dzieckiem na basen? Pora to nadrobić, tym bardziej, że tylko do około ósmego miesiąca utrzymuje się u dzieci odruch z życia płodowego, polegający na tym, że w trakcie zanurzania dziecko nie otwiera ust. Gdy tylko maluch oswoi się z wodą, zabawy w niej staną się dla niego bardzo pożyteczną rozrywką. Dzięki nim dziecko świetnie rozwija się ruchowo i szybciej niż niepływający rówieśnicy uczy się panować nad swoim ciałem. I najważniejsza zaleta basenu: tutaj naprawdę jesteście bardzo blisko siebie.

Rzucam, a oni łapią

Dla ośmiomiesięcznego dziecka zabawy nabierają nowego wymiaru. Teraz to ono może proponować dorosłym uczestnictwo w nich. Jednym z ulubionych zajęć malucha stanie się wyrzucanie zabawek z łóżeczka albo zrzucanie łyżeczki ze stołu i głośne domaganie się, aby ktoś mu ją podał z powrotem. Ta zabawa wbrew pozorom wcale nie jest pozbawiona sensu: podczas niej maluszek przekonuje się o swojej mocy sprawczej, ćwiczy logiczne myślenie, a konkretniej: łączenie przyczyny i skutku. Ty za to masz okazję, aby poćwiczyć cierpliwość.

Raczkuję z radością

Mały mistrz raczkowania potrzebuje wciąż nowych wyzwań. Zaproponuj mu np. domowy tor przeszkód, w którym trzeba będzie się czołgać (tunelem może być luźno zwinięta karimata), wspinać (po stercie poduszek albo pluszowych miśków) oraz omijać przeszkody. To kolejna z podłogowych zabaw, które sprawiają prawie tyle samo radości dorosłym, co dzieciom. A skoro mowa o dorosłych – postaraj się traktować zabawy z maluszkiem jako sesje odprężające i oddaj się im całym sercem – to naprawdę poprawia humor!

Gram w piłkę

Nawet, jeżeli maluch w dziesiątym miesiącu myśli już głównie o wstawaniu, nadal proponuj mu zabawy wymagające raczkowania lub czołgania – np. turlanie dzwoniącej piłeczki. Raczkowanie wzmacnia mięśnie pleców i sprzyja rozwojowi równowagi, koniecznej przecież podczas nauki chodzenia. Wiadomo też, że dzieci, które raczkowały, rzadziej mają dysleksję.

Szukam noska

W jedenastym miesiącu maluszek ma na tyle rozwiniętą tzw. małą motorykę (czyli sprawność rąk i dłoni), że trafienie palcem do oka czy nosa nie sprawia mu już trudności. Chętnie będzie chwalił się tą sztuczką – nie omieszkaj nagradzać go brawami! Zaproponuj mu proste zabawy manualne: łapanie ugotowanego makaronu, przelewanie wody z jednego kubka do drugiego albo malowanie paluszkami.

Wkładam i wyjmuję

Układanie wieży z klocków albo wkładanie ich do sortera to rozrywki idealne dla rocznego dziecka. Ale jeżeli woli biegi i skakanie, pobawcie się np. w „łapanie zajączka” na ścianie albo rozbijanie baniek mydlanych. Podczas takich zajęć dziecko ma wiele okazji, aby czuć satysfakcję i dumę, a to wspaniała wartość dodana każdej dziecięcej zabawy.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/4 lata temu
Bardzo ciekawych i rozwijających zabaw można nauczyć się na kursach np.: na opiekuna dziennego. Bardzo fajna sprawa..wiem, że w Poznaniu jest firma,która prowadzi takie szkolenia..chyba IGD consulting.Moja znajoma je zrobiła i jewst bardzo zadowolona;)