6 pomysłów na jesienną zabawę z dzieckiem!

Zobacz, jakie pomysły mogą odmienić zwykły, jesienny dzień we wspaniałe, pełne przygód popułudnie!

fot. Fotolia

Kiedy już wrócicie ze spaceru, trzymając w garści piękne kolorowe liście, kiedy wyjmiecie z kieszeni kurtek wszystkie patyczki, kamyki, kasztany i żołędzie, okaże się, że można z nich zrobić mnóstwo fajnych rzeczy. Bo jesień to taka pora roku, w której najłatwiej rozwijać zdolności plastyczne malucha. Zatem do dzieła!

1. Kolorowe bukiety

Maluszek może podzielić liście według rozmiaru, kształtu lub kolorów. Starsze dziecko poproś, by wymieniło nazwy drzew, z których pochodzą konkretne liście. Możecie robić tradycyjne bukiety – wystarczy spiąć liście gumką. Bukiet w wersji dla ambitnych może mieć w środku kilka mniejszych zwojów liści (jak różyczki) lub dodatkowe ozdoby z suchej trawy, gałązek a nawet koralików.

2. Ziemniaczane stempelki

Przetnij ziemniaki na połówki i małym nożykiem wytnij w nich literki, które zna malec. Przygotuj farbki, wodę i czyste kartki, na których będziecie odciskać stempelki lub układać wyrazy. Pozwól, by starszak sam przygotował kilka stempelków, np. robiąc w nich paski lub kropki nożyczkami dla dzieci.

3. Kasztanowe ludziki

Potrzeba wyobraźni i kreatywności, by dostrzec, co można ułożyć z kasztanów i patyczków. Potem wystarczy już tylko połączyć wszystkie elementy (plasteliną, klejem lub taśmą klejącą). To doskonały pomysł na zajęcia plastyczne z kilkulatkiem.

4. Domowy teatrzyk

Wymyśl dla dziecka bajkę, w której wystąpią wasze jesienne „zdobycze”. Możecie wykorzystać zrobione przez was ludziki i... zabawa gotowa!

5. Jesienny kolaż

Nie chcesz trzymać w domu bukietu liści, na którym zbiera się kurz? Poproś malucha, by wybrał najpiękniejsze liście, a potem pomalujcie je różnymi farbami i odbijcie na kartonie. Możecie oprawić wasze dzieło w ramkę i powiesić w pokoju.

6. Malowane kamyki

Wybierzcie kilka płaskich kamyków i pokolorujcie je flamastrami. Jeśli macie jeszcze w domu muszelki zebrane na wakacjach, możecie doczepić je do kamyków (np. plasteliną lub klejem) i zrobić z nich kolorowe spódniczki.

napisane na podstawie artykułu autorstwa Joanny Karwat, opublikowanego w magazynie Twój Maluszek
Mama na rynku pracy
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
Janka/3 lata temu
Miała dwa latka...biedne dziecko...
W żałobie/3 lata temu
Przez dwa lata byłam mamą Zosi...Byłam bo Zosia...Zosia zmarła...Ta śmierć była dla mnie...najgorszym...najgorszym co mogło mnie spotkać...To dziś w szafie Zosi jest mnóstwo ubranek,których...których nie zdążyła założyć...Biedna Zosia[...]Zosia zmarła na raka kości(takim małym dzieciom to się raczej nie przytrafia,bo to rzadka choroba)...tak. Długo cierpiała zanim lekarz powiedział...że nie ma już dla niej ratunku...Spojrzałam na termometr...42°C...i śmierć...wymioty,biegunka...,,Objawy przed śmiercią"...W 100% już to wiedziałam...i bach!Zosia umarła...nigdy tego nie zapomnę...tragiczny widok...:-( Ach...