Dlaczego dzieci lubią brudną zabawę?

Dbanie o czystość ma jedną wadę: przeszkadza w dobrej zabawie. Przymknij więc oko na wygląd malucha. Dla niego brudzenie się ma zupełnie inny wymiar, niż myślisz!

fot. Fotolia

Martwią cię i te zarazki, które czają się w brudzie i to, co pomyślą sobie inni na widok twojego umorusanego malucha. Zamiast się tym przejmować, pamiętaj, że dziecko się brudzi, bo…

1. ...jest mniej sprawne

Nieporadne ręce, mało skoordynowane ruchy to powód, dla którego dzieci ciągle coś rozlewają, rozsypują, rozdeptują, przewracają się i ślizgają. Stąd stała potrzeba, by ktoś się nimi opiekował.
Tak, ale: Warto to robić mądrze. Poprawianie dziecka, napominanie, że coś robi nie tak, że się pobrudzi, może odebrać mu ochotę do działania. Zamiast ćwiczyć sztukę jedzenia czy chodzenia będzie czekać, aż je wyręczysz.

2. ...w ten sposób się uczy

Maluszki poznają świat nie tylko patrząc i słuchając jak uczeń w szkole, ale także dotykając, liżąc, wąchając. Gdy niemowlę grzebie rączkami w talerzu, nie chce nabałaganić, tylko sprawdzić i porównać, by zapamiętać, co jest twarde, a co puszyste i łatwo rozpada się w rączkach itd.
Tak, ale: Pozwalając maluszkowi jeść rękami, pokazuj też, jak jedzą starsze dzieci, np. w przedszkolu. Chwal, gdy ładnie trafia łyżeczką do buzi, gdy pije z kubeczka bez rozlewania. I sama dawaj dobry przykład. Za jakiś czas epokę jedzenia palcami zastąpi czas naśladowania mamy – i to we wszystkim.

3. ...sprawia mu to wielką frajdę

Dotykanie zimnej wody w kałuży, papkowatego błota, śliskiego butwiejącego patyka to ekscytujące doznania. Ty wzdrygasz się na myśl o grzęźnięciu w gliniastej ziemi, a dziecko piszczy z radości, gdy na spacerze błoto plaska mu pod butami. Właściwie najlepsze zabawy to te, podczas których można się pobrudzić – raczkowanie po trawie, lepienie kotletów z mokrej ziemi czy chlapanie w kałuży.
Tak, ale: Nie zapominaj o bezpieczeństwie. Unikaj piaskownic, które są kocią i psią toaletą, a jeśli maluch chce raczkować po trawniku, sprawdź, czy nie ma tam ostrych kamieni i szkła.

4. ...nie widzi w tym nic złego

Zarazki, choroby, wirusy – to dla dziecka czysta abstrakcja. Jego ograniczona wiedza o świecie nie przeszkadza mu wyciągać błyszczących kapsli ze śmietnika, próbować karmy z kociej miski czy całować psa prosto w pysk.
Tak, ale: Szanując dziecięce prawo do swobodnej zabawy, nie musisz pozwalać na wszystko: przypominaj o myciu rąk przed posiłkiem, konieczności zmiany ubranka na czyste, gdy wychodzicie z domu, o tym, że nie liże się kamieni. W trudnych chwilach próbuj zainteresować dziecko czym innym. A jeśli jest alergikiem, stwórz okazję do swobodnych zabaw w miejscach, w których alergia nie będzie dokuczać.

Miejsca, które lubią dzieci i... zarazki

Są nawet brudniejsze niż publiczne toalety. Wyciągają do nich rączki wszystkie maluchy:
  • przycisk do windy i guziki z wyborem pięter
  • włączniki świateł przy przejściu dla pieszych
  • skrzynka na listy
  • poręcz ruchomych schodów
  • uchwyty koszy w sklepie
  • klawisze bankomatów
  • pilot od telewizora
Wychodząc z domu, spakuj wilgotne chusteczki (albo antybakteryjne mydło w żelu), którymi możesz przetrzeć rączki dziecka.
Jak poznać czy dziecko ma problemy w szkole?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)