Wiosna w diecie malucha

Choć w sklepach wreszcie pojawiły się nowalijki, niestety nie wszystkie są dla malca zdrowe. Podpowiadamy, które z nich wybierać.

fot. Panthermedia
Producentom młodych jarzyn zależy, by jak najszybciej wyrosły, dlatego są obficie nawożone. Jeden plasterek ogórka, liść sałaty czy rzodkiewka raczej nie zaszkodzą maluchowi. Jednak są lepsze i smaczniejsze źródła witamin...

Pełna witamin rzeżucha
Wyhoduj ją razem z maluszkiem na parapecie okna. Wystarczy do tego podstawka, lignina i duuużo wody. Ziarenka rzeżuchy wsypcie na wilgotne podłoże i każdego dnia obficie je podlewajcie. Przekonasz się, jak fascynujące będzie dla niego obserwowanie wyrastających zielonych pędów. Wyrośniętą rzeżuchę dodawaj do twarożku, zup, sałatek i surówek. Możesz też po prostu posypać nią chleb z masłem. Specyficzny ostry smak poprawi apetyt szkraba. A wbrew pozorom w tej małej roślince jest cały komplet witamin - samej witaminy C jest tyle, co w soku z cytryny. Poza tym obfituje w żelazo i sole mineralne.
Jak wychować córkę na kobietę spełnioną?

Świeży szczypiorek
Najlepiej samemu zasadzić go w doniczce w kuchni. To naprawdę nic trudnego, a będzie zdrowszy od tego ze straganu! Najpierw musisz kupić w sklepie ogrodniczym cebulki szczypiorku i wsadzić je do ziemi. Potem wystarczy odcinać nożyczkami potrzebną porcję. Szczypior można dodawać do jajecznicy lub zapiekanek.

Aromatyczna pietruszka
Ta z domowego ogródka na oknie ma same zalety: w jej listkach nie ma pozostałości nawozów, intensywniej pachnie i zawsze masz świeżą porcję pod ręką. Żeby wyhodować natkę wystarczy włożyć do wody zdrowy korzeń pietruszki. Zielona natka jest wspaniałym dodatkiem do dań dla maluszka. Wystarczy łyżeczka, by zaspokoić niemal w całości dzienne zapotrzebowanie smyka na witaminę C, A oraz kwas foliowy.

Wzmacniające kiszonki
Możesz je dawać maluszkowi, który skończył już roczek. Ogórki czy kapusta po ukiszeniu mają jeszcze więcej zalet niż świeże. Zawierają bardzo dużo witaminy C, która zwiększa odporność organizmu na infekcje, a także... probiotyki. To dobroczynne bakterie, które pojawiają się pod wpływem kwaszenia. Regulują trawienie i chronią przed wirusami i bakteriami. Najwięcej probiotyków jest w białej piance, która pokrywa kiszonkę, więc nie zmywaj jej. Kiszone ogórki mają jeszcze jedną bardzo ważną zaletę – ich kwaskowaty smak doskonale poprawia apetyt małym niejadkom.

Chrupiące kiełki
Oczywiście w supermarketach czy sklepach ze zdrową żywnością możesz kupić już gotowe kiełki, ale są dość drogie. Dlatego najlepiej kupić
nasiona w sklepie ogrodniczym i wysiać je w domu podobnie jak rzeżuchę. W kiełkach jest wiele substancji odżywczych. To zapasy, które rośliny wykorzystują podczas wzrostu maleńkich siewek. W trakcie kiełkowania uaktywniają się liczne enzymy, dzięki którym duże cząsteczki skrobi, białek i tłuszczów zostają rozłożone na substancje prostsze, łatwiej przyswajalne przez nasze organizmy.

Mrożone jarzyny
Jest w nich prawie tyle samo witaminy C i innych cennych składników, ile w świeżych warzywach. Możesz podawać maluchowi np. gotowaną na parze fasolkę szparagową, brokuły, kalafiora, mieszankę „bukiet jarzyn”. To doskonałe danie dla dzieci, które samodzielnie próbują jeść rączkami. Dobry, nawet dla rocznego malca, jest mrożony barszcz ukraiński, zupa wiosenna i fasolowa. Bez kostek rosołowych!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)