POLECAMY

Sposób na ananasa

Nie potrafi usiedzieć w miejscu ani na niczym się skupić. Biega, hałasuje, myszkuje. Nie słucha, urządza awantury, nabija sobie guzy. Jak sobie radzić z takim dzieckiem?

Sposób na ananasa
"To na pewno ADHD” – mądrzy się koleżanka. „A gdzie tam, Jaś to po prostu żywe srebro, jak jego ojciec” – uspokaja babcia. „Diabeł wcielony” – mruczy pod nosem sąsiadka. Co robić, by choć trochę okiełznać tak żywego malca? Zapytaliśmy o to Beatę Chrzanowską, psychologa.

Przyjrzyj się dziecku...
Gdy zaczyna rozrabiać, np. wspinać się na regał w supermarkecie, zastanów się, dlaczego to robi. Nudzi się? Chce dotknąć czerwonej miski na najwyższej półce? Zwrócić na siebie twoją uwagę? Znając odpowiedź na to pytanie (uprzedzamy: nie zawsze łatwo ją odnaleźć),  będziesz mogła odpowiednio zareagować, np. przydzielić mu Bardzo Ważne Zadanie, które odwróci jego uwagę od regału, albo podpowiedzieć, jak ma się zachować („Jeśli chcesz coś zobaczyć z bliska, powiedz mi, pomogę ci”). Nie ulegaj, jeśli złym zachowaniem chce na tobie coś wymusić, np. kupienie słodyczy. Jeśli to zrobisz, przy następnej okazji czeka cię powtórka.

…jego rówieśnikom...

W zasadzie nie powinno się porównywać dzieci, ale… Jeśli przyjrzysz się grupie rozbrykanych maluchów, możesz dojść do wniosku, że twój smyk nie wyróżnia się niczym szczególnym. – To zupełnie normalne, gdy dwulatek buntuje się i „walczy” z rodzicami, jest w pięciu miejscach naraz, czasem pobije się z kolegą o najlepsze wiaderko, niekiedy urządza sceny w sklepie, wierci się przy stole, biega, chce wejść na każdy murek i każdy krawężnik – mówi Beata Chrzanowska. Kiedy zachowanie dziecka jest niepokojące?

…i sobie
Zdarza się, że zwyczajne, ruchliwe dziecko wydaje się rodzicom zbyt aktywne, bo ma inny niż oni temperament. – Tacy spokojni, mało energiczni rodzice oczekują, że podczas spaceru ich pociecha będzie szła grzecznie za rączkę, a potem posiedzi przy nich na ławce w parku. Mało który maluch jest w stanie sprostać takim wymaganiom! – mówi psycholog.

Uporządkuj dzień
To ważne w przypadku każdego dziecka bez wyjątku, jednak malec z temperamentem i kłopotami z koncentracją w chaosie zupełnie się gubi. Pamiętaj o stałych porach posiłków, kąpieli itd.

Pozwól się wyszaleć
– Dziecko musi dać upust rozsadzającej je energii, dlatego każdego dnia (a nie tylko w weekendy i to pod warunkiem że świeci słońce) musi mieć gdzie pobiegać i poskakać – mówi psycholog. Jeśli pogoda jest brzydka i podwórko nie wchodzi w grę, zabierz je do sali zabaw albo na basen, urządź mu domowy  tor przeszkód z poduszek albo chociaż pozwól poskakać po sofie albo potańczyć przy skocznej muzyce.

Wprowadź zasady
Dziecko musi wiedzieć, co wolno, a czego nie. I trzeba mu to jasno powiedzieć, zamiast zakładać, że to oczywiste. – Dwu- albo nawet trzylatek może nie mieć pojęcia (bo niby skąd?), że nie wolno bić, krzyczeć, wybiegać na jezdnię albo grzebać w torebce mamy. To my, rodzice, musimy go tego nauczyć – mówi psycholog. Nie licz na to, że malec z marszu zacznie przestrzegać reguł, bo nie zacznie na pewno. Bądź konsekwentna, powtarzaj nakazy i zakazy do skutku i jednocześnie chwal właściwe zachowania.

Skup się na dziecku
Zamiast je uspokajać, napominać i strofować, spróbuj się z nim pobawić, porozmawiać albo... poproś je o pomoc, np. w zrobieniu kolacji. Nabrudzi i nachlapie, ale w tym czasie z pewnością nie ściągnie sobie regału z książkami na głowę.

Nie zasypuj zabawkami
Nadmiar zabawek sprawia, że trudno się skupić: malec miota się od misia do wywrotki, od wywrotki do klocków itd. I jeszcze jedno. Nie spuszczaj malca z oka. Aktywny smyk może narobić sobie kłopotów. Staraj się przewidywać zagrożenia.

Masz pytanie dotyczące zachowania dziecka? Zadaj je na mamacafe.pl
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)