POLECAMY

Ryzyko dysleksji a wczesna diagnoza

Brak sukcesów źle działa na procesy emocjonalne i motywacyjne dziecka. Dzieje się tak szczególnie w przypadkach, gdy widzi ono, że większość jego rówieśników radzi sobie lepiej z czytaniem, pisaniem, czy też liczeniem.

Ryzyko dysleksji a wczesna diagnoza

Dziecko zniechęcone niepowodzeniami nie chce chodzić do szkoły, ma częste napady złego humoru, wycofuje się z kontaktów rówieśniczych. Najczęściej dopiero wtedy rodzice poszukują pomocy specjalisty i dziecko trafia do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, czy też innej poradni specjalistycznej. Dziecko ma już wtedy określone trudności w nauce, których można było uniknąć poprzez jego wcześniejszą baczną obserwację.

Nie możemy czekać na niepowodzenia dziecka, musimy im zapobiegać!

Z tego właśnie powodu już w przedszkolu pedagodzy powinni zwrócić uwagę na dzieci ryzyka dysleksji. Sami rodzice w domu mogą również obserwować swoją pociechę, a w razie niejasności konsultować się z nauczycielami przedszkolnymi. 

Warto zauważyć, czy dziecko:

  • łatwo uczy się na pamięć wierszyków, piosenek,
  • potrafi wyróżniać dźwięki z otoczenia,
  • potrafi zharmonizować ruch z muzyką,
  • potrafi posługiwać się przyborami do rysowania, malowania,
  • umie wskazać szczegóły różniące dwa obrazki,
  • opanowało czynności samoobsługowe,
  • przechodzi przez ławeczkę nie tracąc równowagi itp.

Stała obserwacja i bieżące „wyłapywanie” dzieci ryzyka dysleksji jest wielce istotna dlatego, iż o wiele dłużej trwa terapia dzieci, u których błędy i złe nawyki w czytaniu zostały już utrwalone. Specyficzne trudności w nauce czytania i pisania w młodszym wieku szkolnym można zwalczyć, czy też zminimalizować. Niestety nie da się tego zrobić w starszym wieku szkolnym – tam terapia jest tylko kwestią zmniejszania trudności, a nie ich trwałego wyzbycia. Wczesna diagnoza to mniej dzieci dyslektycznych w starszych klasach!

Zobacz takżeZalecenia dla rodziców dzieci dyslektycznych

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)