6 rad, jak nauczyć dziecko oszczędzania!

Chcesz nauczyć dziecko szacunku do pieniędzy? Poznaj nasze rady i zacznij już dziś kształtować umiejętność oszczędzania!

6 rad, jak nauczyć dziecko oszczędzania! fot. Fotolia

Wiele z nas już przedszkolakom daje drobne kwoty na lizaka czy ciastko. Chcemy bowiem, by dziecko od małego poznawało wartość pieniędzy i uczyło się podejmować zakupowe decyzje. Z czasem jednak, gdy pociecha dorasta, rodzą się w nas różne wątpliwości. Wahamy się, czy dawać stałe kieszonkowe, ile i na jakich zasadach... Podpowiadamy, jak uczyć dziecko szacunku do pieniędzy.

1. Czy powinno mieć swoje pieniądze?

Tak. Dzięki regularnie otrzymywanym kwotom dziecko uczy się trudnej sztuki wyboru (kino czy modne kolczyki) i oszczędzania. Rozumie, że czasem warto zrezygnować z zaspokojenia zachcianek, by móc zrealizować większe pragnienie (kupić np. wymarzoną, choć droższą grę komputerową).

2. Od kiedy wypłacać kieszonkowe?

Ma to sens od ok. 11. roku życia, bo wtedy dopiero dzieci potrafią przewidywać skutki finansowych decyzji. Na przykład, że kupując drogiego pluszaka, trzeba będzie przez kilka dni obyć się bez gumy do żucia.

3. Ile pieniędzy należy dawać?

Młodszym dzieciom lepiej wypłacać mniejsze sumy, za to częściej, np. tygodniowo - tyle ile dziecko ma lat. Starszym (13–14-letnim) można już wydzielać większe kwoty, np. miesięcznie po 50 zł. Warto dokładnie ustalić z nastolatkiem, którego dnia miesiąca będzie dostawał gotówkę i na co może oraz powinien te pieniądze przeznaczać (czy ma np. sam płacić za kartę do telefonu). Koniecznie też uprzedź pociechę, że jeśli od razu wyda wszystko, to zostanie bez środków aż do następnej wypłaty.

4. Jak zachęcać do oszczędzania?

Zaproponuj, aby choć część wypłacanej kwoty dziecko wrzucało do skarbonki lub przelewało na konto w banku, które mu założysz. Wytłumacz, że w ten sposób uzbiera np. na upragniony rower. Do tego maluch będzie czuł się bardzo dorosły, jeśli zaproponujesz mu to drugie rozwiązanie i z pewnością będzie się z niego wywiązywał.

5. Czy płacić za dobre oceny?

Nastolatkowi, który zbytnio nie garnie się do nauki, można czasem dać za piątkę jakąś drobną kwotę czy np. zafundować bilet do kina. Ale innym razem lepiej po prostu pochwalić. Pieniądze nie powinny być bowiem jedyną motywacją do wywiązywania się ze szkolnych obowiązków.

6. Niech domowy budżet będzie jawny

Dzieci często nie zdają sobie sprawy z tego, ile kosztują różne produkty oraz jak wysokie są domowe rachunki opłacane przez rodziców. Dlatego razem zsumujcie wszystkie rachunki z ostatniego miesiąca. To uświadomi córce czy synowi, że np. warto gasić światło, by oszczędzić pieniądze.

napisane na podstawie artykułu Anny Leo-Wiśniewskiej opublikowanego w dwutygodniku "Przyjaciółka"
Jak rozwijać pasje dziecka?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)