Wakacyjne łamanie zasad

Wyjazdy są po to, by odpocząć... także od dyscypliny. Podpowiadamy, w których sprawach powinnaś odpuścić, a w których absolutnie nie.

fot. Panthermedia

Marzysz o tym, by spędzić urlop w pogodnej i radosnej atmosferze. Już wyobrażasz sobie sielankę, jak razem z mężem leżycie na plaży, a obok bawi się wasz aniołek. Jednak rzeczywistość może trochę odbiegać od marzeń, np. kiedy maluch najchętniej nie wychodziłby z wody albo w drodze do ośrodka ciągle będzie przystawał przy straganach. Wtedy zaczniesz zadawać sobie pytanie, czy to ty jesteś taka zasadnicza, czy też może maluch jest wyjątkowo uparty? Lepiej zawczasu sprawdź, na co pozwalać dziecku letnią porą.

Co zrobić, gdy malec nie pilnuje się rodziców?

Przypomnij smykowi, że absolutnie nie może odchodzić od was sam. Nawet do zaprzyjaźnionych dzieci, które są niedaleko was na plaży, ani na placyk zabaw, który odwiedziliście już wiele razy. Tłumacz dziecku, czemu to jest niebezpieczne, że ktoś obcy mógłby go zabrać, albo że mógłby się zgubić. Takie dokładne opisy lepiej działają na wyobraźnię i są zrozumiałe dla małego dziecka. Jednak na wszelki wypadek malcowi trzeba też wytłumaczyć, co powinien zrobić, gdyby się zgubi (poczekać spokojnie albo poprosić o pomoc policjanta, strażnika miejskiego, ratownika lub kobietę z dzieckiem).

Czy maluch może czasem iść spać z nieumytymi zębami?

Absolutnie nie. Płytka nazębna (składają się na nią resztki pokarmów i bakterie, które się nimi żywią i produkują kwasy niszczące szkliwo) powstaje błyskawicznie – już w ciągu jednego dnia. A po dwóch tygodniach niedokładnego lub zbyt rzadkiego mycia zębów dziecka będzie jej mnóstwo. Spowoduje odwapnienie szkliwa na zębach, a to już oznacza nieuchronny początek próchnicy.

Malca nie można odciągnąć od sklepu z pamiątkami. Jak ograniczyć takie nieplanowane zakupy?

Jeśli wybieracie się na spacer po miasteczku, w którym aż roi się od budek z lodami, straganów z zabawkami i pamiątkami, trudno dziwić się maluchowi, że ciągle prosi, błaga, a w końcu krzyczy, by coś dostać. Przyznaj, że samą ciebie czasem korci jakiś wisiorek z bursztynów czy śliczny kostium plażowy. A dziecku o wiele trudniej niż dorosłemu się powstrzymać. Ale i takich pokus możesz oszczędzić malcowi, działając zgodnie z zasadą: „Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”. Jeśli nie chcesz, by maluch stale ciągnął cię w stronę wesołego miasteczka, po prostu nie przechodź obok niego. Co jednak zrobić ze straganami, których w żaden sposób nie możesz uniknąć? Zanim wybierzecie się do miasta, umów się z dzieckiem, co jesteś w stanie mu dziś kupić.

Czy ograniczać dziecku szaleństwa w wodzie?

Po pierwsze, powtarzaj smykowi, że sam nigdy nie może wchodzić do wody. Choć wodne szaleństwa to wielka atrakcja dla szkrabów, nie można dopuszczać do tego, by doprowadzały do wychłodzenia organizmu. Niebieskawe usta i sina skóra świadczą o tym, że skóra jest niedotleniona. W takiej sytuacji łatwiej o skurcz, co jest niebezpieczne, poza tym smyk może się przeziębić. Zamiast jednak wciąż nerwowo strofować malca na plaży, każdego dnia przed plażowaniem nakreśl jasne zasady. Powiedz, na ile kąpieli się zgadzasz (liczbę uzależnij od pogody i waszych planów) i wytłumacz, dlaczego malec pod żadnym pozorem sam nie może wchodzić do wody. Możesz także wybrać takie miejsce na plaży, w którym powstał mały brodzik. Kilkulatkowi dużo frajdy przyniesie beztroskie pluskanie się w płytkiej wodzie (cały czas miej go na oku).

O której maluch powinien chodzić spać?

Mało kto ma tyle samozaparcia, by na wakacjach zaganiać malca do łóżka o 20.30. Z drugiej jednak strony szkrab nie może codziennie kłaść się spać o północy. Chodzi o to, żeby nie weszło mu to w nawyk, bo po powrocie trudno będzie przywrócić właściwy rytm. Poza tym wakacje są przecież po to, by odpocząć (a więc i wyspać się, a nie zmęczyć). Ciało i mózg szkraba potrzebują określonej liczby godzin snu, by się prawidłowo rozwijać.
Jak poznać czy dziecko ma problemy w szkole?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)