„Latawiec i wiatr” – bajka

Czy puszczałeś kiedyś latawca? A może widziałeś go, jak daleko w górze kołysze się i kręci na wietrze? Szybuje wysoko, wysoko. Posłuchaj więc historii o takim latawcu.

Duży i kolorowy uwielbiał latać wśród chmur. Dostojnie i pełny dumy szybować na niebie. Podziwiać cały świat, który wydawał się taki malutki, gdy patrzył na niego z góry. Tu na górze lubił zatrzymywać się w jednym miejscu i tylko wystawiać się z coraz to innej strony do słońca.

W tym wspaniałym stanie przeszkadzało mu tylko jedno. Wiatr, zamiast lekkimi podmuchami chłodzić od słońca, potrafił mocno dawać się we znaki. Czasami tylko popychał go w górę czy w dół, wyrywając z błogich marzeń. Jednak innym razem uderzał mocno i nagle, gdy latawiec się tego zupełnie nie spodziewał. Rzucało nim mocno na wszystkie strony. Latawiec często wpadał wtedy we wściekłość. Cały czerwony i roztrzęsiony krzyczał na wiatr.

Bajka Tulisie. Przygoda w Słonecznej Krainie

Wicher jednak nie ustawał i dął silnie i porywiście. Zamiast spokojnego szybowania, latawiec miotał się i kręcił. Naprężając się, próbował pokonać podmuchy. Ale to na nic – wpadł w korkociąg i kręcąc się opadł w końcu kawałek w dół. Zdenerwowany do ostateczności zaczął wreszcie wykrzykiwać obelgi i wygrażać swemu znienawidzonemu towarzyszowi.

I nagle wiatr zaczął cichnąć. Porywiste pchnięcia zamieniły się stopniowo w spokojny podmuch, by wreszcie całkiem ucichnąć. Latawiec na początku nie mógł uwierzyć swojemu szczęściu. Spokojnie i płynnie szybował teraz wśród chmur. Wreszcie jego krzyki i groźby poskutkowały. Dotarły do tego niewychowanego gbura! „Zastanowi się następnym razem zanim ze mną zadrze” – myślał sobie zadowolony.

Wiatru przy nim nie było. Cisza, która go otaczała była niesamowita. Latawiec rozejrzał się dookoła, a potem spojrzał w dół. Zaskoczony zauważył, że ziemia wyglądała tak, jakby była troszkę bliżej. Po chwili obserwacji był już pewien – obniżał się coraz szybciej. Spróbował unieść się do góry. Zawsze było to bardzo łatwe, ponieważ pomagał mu w tym wiatr. Po nim mógł się wspinać wysoko do chmur. Tylko że teraz nigdzie go blisko nie było. A ziemia była coraz bliżej i bliżej…

Jeśli spodobała ci się bajka i chcesz dowiedzieć się, co było dalej, dalszy ciąg bajki znajdziesz tutaj: kliknij.

Pełna treść bajki w serwisie www.bajki-zasypianki.pl

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)