Co robić, gdy dzieci kłócą się w piaskownicy?

Dlaczego zamiast grzecznie się bawić, maluchy wyrywają sobie zabawki i sypią piachem w oczy? Okazuje się, że dzięki temu mogą wyrosnąć na mądrych ludzi!

W drodze do piaskownicy wyobrażasz sobie, że maluch będzie świetnie się w niej bawić. Ale już po kilku minutach okazuje się, że jest inaczej. Masz ochotę zabrać wasze rzeczy i uciec, gdzie pieprz rośnie? Stop! Właśnie trafia się okazja, by nauczyć malca zasad funkcjonowania w społeczeństwie. Szkoda ją zmarnować!

1. Kłótnie o zabawki

Jeśli dziecku podoba się łopatka innego malucha, po prostu wyciąga po nią rękę. Robi to, bo – póki nie skończy dwóch lat – nie rozumie, co znaczy „cudze”. Wiedzę tę nabywa stopniowo, przez praktykę i obserwację. Oto przykładowe sytuacje, które pozwolą nauczyć malca respektowania praw innych ludzi, negocjacji oraz radzenia sobie z drobnymi niepowodzeniami.

Co robić?
Gdy twoje dziecko zabrało zabawkę innemu smykowi... Powiedz, że nie powinno tego robić, bo „chłopczykowi jest teraz smutno”. Zaznacz, że zawsze trzeba poprosić o zgodę i pokaż jak – pytając właściciela, czy można pożyczyć na chwilę jego zabawkę. Jeśli odpowie „nie”, nawet mimo protestów twojego malca, trzeba zwrócić rzecz! By dobra atmosfera wróciła, wymyśl ciekawe zajęcie dla swojego brzdąca – to odciągnie jego uwagę od cudzej własności.
Jeśli to twojemu smykowi ktoś coś zabiera… Wyjaśnij co się dokładnie dzieje: „Chłopczykowi podoba się twoja koparka. Chciałby się nią pobawić”. Gdy twoje dziecko wyrazi na to zgodę, świetnie. Jeżeli nie – nie zmuszaj go do dzielenia się. To podważa jego wiarę w siebie i pewność, że ma prawo do decydowania o swoich rzeczach. Dla dziecka zabawka jest czymś więcej niż kawałkiem plastiku. Gdy ktoś mu ją odbiera, przeżywa osobistą tragedię. Nic dziwnego, że protestuje.

2. Bicie i popychanie

Małe dzieci nie radzą sobie z emocjami. Mają niewielki zasób słów, więc złość wyrażają pięściami.

Jak poznać czy dziecko ma problemy w szkole?
Co robić?
Gdy twoje dziecko szturchnęło inne... Wyjaśnij, że nie akceptujesz tego postępku. Powiedz: „Nie bij! Nie wolno! To boli”. Wytłumacz też swojemu malcowi, co czuje: „Jesteś zły, bo chłopiec nie pozwolił ci wziąć wiaderka”. Wyrażając zrozumienie pozwalasz brzdącowi pozbyć się negatywnych emocji. Ale to też doskonała okazja, by podkreślić, że inni ludzie też mają uczucia. Zwróć zatem uwagę malca na reakcję poszkodowanego i zachęć
do przeprosin. Agresja może być też efektem zmęczenia lub znudzenia. Zdecyduj zatem, czy nie czas na drzemkę albo... włącz się do zabawy.
Jeżeli inny maluch uderzy twojego smyka... Reaguj natychmiast. Powiedz, że tamto dziecko zrobiło źle. W razie potrzeby przytul malucha – by poczuł twoje wsparcie. Nie roztkliwiaj się jednak nadmiernie. Zamiast tego rzeczowo podejdź do sprawy. Jeśli rodzice agresora udają, że niczego nie widzieli, zwróć im uwagę. Spokojnie, ale zdecydowanie powiedz też ich dziecku, że nie wolno się bić. Potem pokaż, jak bez przemocy można rozwiązać taki problem. Postaraj się oczyścić atmosferę proponując jakieś ciekawe zajęcie (np. przewożenie piasku). To niemożliwe, bo obce dziecko nadal źle się zachowuje? Trzeba zignorować agresora, odsuwając się od niego i doskonale bawiąc w drugim końcu piaskownicy.

3. Interwencje są konieczne!

Jesteś świadkiem dziecięcego sporu i zastanawiasz się, czy powinnaś jakoś zareagować? Cóż... Maluchy do trzeciego roku życia same się nie dogadają. Po prostu są na to za małe! Wygra silniejszy, co wpłynie negatywnie na obie strony konfliktu. Przegrany poczuje się słaby i bezradny. Z czasem takie dziecko może stać się wycofane i unikać kontaktu z rówieśnikami. Wygrany uzna zaś, że ma prawo używać siły, by postawić na swoim. W przyszłości z pewnością nie przysporzy mu to przyjaciół.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)