Kiedy nie należy odmawiać dziecku?

Są takie sytuacje, w których należałoby pozwolić dziecku na więcej swobody, zamiast je ograniczać i krzyczeć „nie!”. Czasem warto pomyśleć: dlaczego właściwie odmawiam malcowi zrobienia czegoś, na co ma ochotę? Czy przypadkiem nie przedkładam własnych korzyści nad jego?

Kiedy należy czegoś zabronić?

W tę pułapkę wpadamy zbyt często i tym samym hamujemy rozwój naszego małego geniusza, zawężając jego pole doświadczeń i przeżyć. Oczywiście, w niektórych sytuacjach musimy powiedzieć „nie”.

Takie przypadki należy jednak ograniczyć do momentów, kiedy przyzwolenie dziecku na jego spontaniczność prowadziłoby w prostej linii do zagrożenia życia lub zdrowia.

Mama na rynku pracy

Tak więc polecenie „nie ruszaj” skierowane do małego dziecka będzie stosowne wtedy, gdy z zapałem zabierze się do zabawy palącą się świeczką. Ale jeśli mały brzdąc otworzy sobie szafkę ze swoimi — pieczołowicie przez Ciebie ułożonymi — ciuszkami i rozpocznie gruntowny przegląd garderoby, rozrzucając radośnie ubrania po całym pokoju, nie ma potrzeby mu tego zabraniać.

Zobacz też: Jak rozwijać pamięć dziecka?

Nie mów „nie”, gdy…

Dziecko poprzez obserwację, dotykanie, ruch poznaje otoczenie, uczy się właściwości różnych przedmiotów, faktury materiałów, jego mózg pracuje „pełną parą”, tworząc sobie wielorakie skojarzenia i obrazy pamięciowe.

Pozbawiając dziecko możliwości eksperymentowania i poznawania świata w ten sposób, ograniczasz jego rozwój i potencjał.

Zastanów się, jak często zabraniasz czegoś swojemu maluchowi tylko dlatego, że wyrażenie przyzwolenia przysporzyłoby Ci w rezultacie dodatkowej pracy (np. w powyższym przykładzie — pozbieranie rzeczy z podłogi i ponowne ich ułożenie)? Lub jest to dla Ciebie coś nieznanego, a Ty boisz się np. nowinek technicznych? Lub uważasz, że to, co dziecko chce zrobić, nie ma większego sensu i jest głupie?

A może bywało też tak, że wróciłeś z pracy wyprowadzony z równowagi przez kolegę z biura i — zagadnięty przez dziecko — odburknąłeś „nie możesz”, nie usłyszawszy właściwie dokładnie, o co Cię pytało...

Jeśli przyznałeś sam przed sobą, że tak właśnie czasami bywa, to zrobiłeś już pierwszy krok do tego, by to zmienić.

Zobacz też: Dlaczego warto słuchać dzieci?

Dlaczego odmawiasz?

Obiecaj sobie, że zanim powiesz „nie”, zastanowisz się, jaki jest rzeczywisty powód Twojej odmowy. Jeśli to, co planuje syn czy córka, jest niebezpieczne lub niezgodne z zasadami moralnymi czy społecznymi, masz pełne prawo ich zastopować.

Ale jeśli przyczyną jest Twoje wygodnictwo, zły humor, niewiedza lub po prostu odruchowy nawyk, ugryź się w język (byle nie za mocno) i pozwól dziecku na jego „radosną twórczość” i eksperymenty.

W rezultacie Twój mały człowiek będzie ciekawy świata, otwarty na nowości, chętny do podejmowania różnych wyzwań. W życiu dorosłym będzie odważnie stawiał czoła nowym zadaniom i nieobce mu będą takie cechy jak kreatywność i umiejętność twórczego rozwiązywania problemów.

Fragment pochodzi z książki „ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu” Jolanty Gajdy (Wydawnictwo Helion, 2010). Publikacja za wiedzą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)