Jak wygląda życie dziecka zarażonego wirusem HIV?

Istnieje ryzyko, że kobieta zakażona wirusem HIV zarazi swoje dziecko. Zwykle dzieje się to w okresie okołoporodowym, rzadziej w czasie życia wewnątrzmacicznego lub poprzez karmienie piersią. Jak wygląda codzienność dziecka zakażonego wirusem HIV? Jaki tryb życia powinno ono prowadzić? Czy dziecko seropozytywne powinno żyć inaczej niż jego rówieśnicy?

Jak wygląda życie dziecka zarażonego wirusem HIV? fot. fot. Fotolia

Dziecko seropozytywne powinno prowadzić taki sam tryb życia, jak jego zdrowi rówieśnicy. Nie ma żadnych powodów, dla których nie mogłoby uczestniczyć w zabawach, grach i nauce.

Czytaj też: Jak wygląda życie codzienne osób zakażonych HIV?

Opieka lekarska

Dzieci urodzone przez kobiety zakażone HIV powinny być pod stałą opieką lekarzy specjalizujących się w zagadnieniach związanych z HIV/AIDS. Tylko oni w razie potrzeby mogą podjąć decyzję o profilaktycznym przyjmowaniu leków, zapobiegających ciężkim chorobom oportunistycznym, a po potwierdzeniu zakażenia o ewentualnym rozpoczęciu leczenia antyretrowirusowego. Leczenie należy podjąć jak najszybciej od wykrycia wirusa. W przypadku potwierdzenia zakażenia u dziecka leczenie antyretrowirusowe zwykle rozpoczyna się tuż po rozpoznaniu.

Mama na rynku pracy

Regularne podawanie leków

W leczeniu antyretrowirusowym bardzo ważne jest skrupulatne przestrzeganie schematu i czasu podawania leków oraz przyjmowanie ich z określonym rodzajem posiłku. Nieprzestrzeganie tych zasad może znacznie obniżyć skuteczność terapii. Dlatego niezbędna jest ścisła współpraca lekarza z opiekunami dziecka, którzy powinni być świadomi wagi regularnego podawania leków.

Świadomość choroby

Bardzo ważne jest, aby dziecko nie żyło w niewiedzy. Rozmowa z dzieckiem o zakażeniu jest konieczna, ponieważ przyjdzie taki moment, że zacznie się ono domyślać swojej choroby – najczęściej około 10. roku życia. Ukrywanie problemów powoduje u dzieci większy strach niż otwarte, jasne ich wytłumaczenie. Dlatego dziecko musi, w miarę swoich możliwości, zrozumieć na czym polega jego choroba i dlaczego nie należy się dzielić informacją o zakażeniu z sąsiadami, kolegami z przedszkola, czy ze szkolnej ławki. Dziecko seropozytywne powinno mieć również zapewnione wsparcie psychologiczne, tak aby nie kryło swoich problemów i wątpliwości.

Utrzymywanie choroby w tajemnicy

W Polsce HIV, szczególnie wśród dzieci i nastolatków, to wciąż temat tabu. Rodzice nauczeni swoimi smutnymi doświadczeniami, często nie informują nikogo, poza lekarzami, o statusie serologicznym ich dziecka. Boją się, że ich pociechy spotkają takie nieprzyjemności jak odrzucenie przez społeczeństwo, niechęć, drwiny.

Dzieci z HIV muszą być leczone przez całe życie, dlatego nie da się uniknąć częstych wizyt u lekarzy-specjalistów, a nawet pobytów w szpitalu. Mimo to dzieci zakażone wirusem powinny funkcjonować tak, jak ich rówieśnicy. Najtrudniejsze jest jednak to, że żyją z wielką tajemnicą.

Zobacz: Jak sprawdzić czy jestem nosicielem wirusa HIV?

*Konsultacja merytoryczna tekstu – prof. Alicja Wiercińska – Drapało, Klinika Hepatologii i Nabytych Niedoborów Immunologicznych, WUM

Źródło: materiały prasowe z warsztatów: „Zakażenie HIV – problem wielu kobiet”/pg

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/3 lata temu
Jak może żyć dziecko z hiv ? Powiem wam ... mam 14 lat. w 10 roku życia zaraziłam się hiv od mojej własnej . . . siostry ! Tak siostry , z którą do dziś nie utrzymuję kontaktu. Nie wybaczyłam jej . Możecie pomyśleć , że teraz jestem w jakimś wieku buntowniczym ( bo tak powinno być ) , ale nie ! Stawiam na normalność . nie ubieram się na czarno , nie odstawiam szopek , nie palę i nie piję . Słucham się rodziców , uczę się . Nawet nie pomyślałam o dziwnyhc zachowaniach z mojej strony . Ale wróćmy do początku , w którym miałam wam opowiedzieć jak żyje dziecko z wirusem , którego nie da się wyleczyć . Zaczęło się tak: Ok. czterech lat temu zbiło mi się w łazience lustro . Mi i mojej 23 letniej siostrze. Zbierałyśmy je razem... nagle obie się skaleczyłyśmy .. ja się śmiałam , a ona od razu poleciała po rękawiczki... pewnie wiedziała ... Zostawiła na podłodze plamę krwi , która wyciekła z jej palca , nie dużą , ale sporą. Ja aby się podeprzeć , gdyż po mału traciłam równowagę dotknęłam skaleczonym palcem tej krwi . Zaczęła boleć mnie głowa , coś działo sie, z moimi węzłami chłonnymi. Bardzo długi czas. Kiedy poszłam do lekarza na badania ( do których namówiła mnie siostra ) okazało się , że mam Hiv. w jednej sekundzie wszystko sie zmieniło .. życie staneło przed oczami . Nocami nie mogłam spać . . . mama mnie rozumiała... tata też, Bardzo płakałam . rok temu chciałam nawet popełnić samobójstwo . . ale nie zrobiłam tego , bo była przy mnie rodzina ,cała rodzina... Kiedy Carla ( moja siostra ) dowiedziała się o mojej chorobie uciekła i nie wróciła . A ja postanowiłam żyć każdą chwilą . Bardzo boję sie jutra , ale chodzę do kościoła , rozmawiam z bogiem , on rozumie , że to boli .. nie znać jutra , ,, .... siostrę ... kocham ,, bardzo kocham ! Nie miałam pojęcia , że ona może cierpieć z tego powodu bardziej niż ja .... jednym słowem .. jest ciężko .. ale żyję każdą chwilą z rodziną , mam przyjaciół .. I często goszczę na forach internetowych , które tak na prawdę uratowały mnie przed podcięciem sobie żył . jem , piję , kocham , żyję . I chcę , żeby tak pozostało,
/4 lata temu
Z jednej strony oczywiście należy traktować te dzieci normalnie, ale z drugiej.... ile z Was pozwoliłoby swojemu dziecku bawić się z dzieckiem zakażonym HIV? Nie mam dzieci, ale wydaje mi się, że mimo, że teraz nie jest to dla mnie problem, to gdyby doszło do takiej sytuacji mogłabym zmienić zdanie.