POLECAMY

Jak ważna jest dla dziecka empatia?

Kiedy dzieci mają cztery lub pięć lat, ich osobowość jest już częściowo ukształtowana — empatia lub jej brak miały na to niebagatelny wpływ. Dziecko, którego rodzice okazują mu zrozumienie, rośnie i oczekuje od innych, że będą na nie reagować.

Jak ważna jest dla dziecka empatia?

Empatia wpływa na ukształtowanie osobowości dziecka

Doskonale to widać na przykładzie dzieci, które starają się jak najwięcej uczyć od osób, z którymi przebywają, zanim pójdą do szkoły. Dziecko, które jest wysłuchiwane, bez wahania zwróci się o pomoc do nauczyciela, gdy będzie chore lub gdy zrani się na szkolnym boisku. Dzieci pozbawione poczucia pewności siebie w takich sytuacjach nie zawsze szukają pomocy.

„Chłopiec jest rozczarowany, splata ręce i dąsa się. Dziewczynka uderza głową w blat stołu i chowa się pod nim, aby być sama. Ostatniego dnia szkoły dziecko jest smutne, siedzi nieruchomo na kanapie i nie okazuje żadnych emocji”. To reakcje typowe dla niesłuchanych dzieci — tylko nieznacznie zmieniają się z wiekiem.

Zobacz też: Jak skłonić dziecko do zwierzeń?

Gdy słuchasz dziecka

Dzieci w wieku przedszkolnym, których rodzice słuchają i którym okazują empatię, są bardziej aktywne i lepiej czują się w towarzystwie rówieśników. Spodziewają się po innych ludziach pozytywnych reakcji i dlatego częściej angażują się w relacje międzyludzkie. Łatwiej nawiązują przyjaźnie i są ogólnie szczęśliwsze. Są również dobrymi słuchaczami. Dziecko w wieku czterech lub pięciu lat, które nie zaznało empatii — nie mówię tu o jakimś okrucieństwie lub wykorzystywaniu przez rodziców, lecz o zwykłym braku zrozumienia — czuje się wyalienowane i zagubione, każdy przejaw odrzucenia bardzo je krzywdzi i dlatego boi się ono nowych ludzi oraz nowych doświadczeń.

Wyobraźmy sobie pięcioletnią Tammy, która wzrastała w atmosferze empatii, jak opowiada swojemu rówieśnikowi z sąsiedztwa o małym terroryście z przedszkola: „A potem mnie popchnął i zabrał mi wszystkie kredki!”.Na malutkiej twarzy Ryana zagościła smutna mina. Jakoś nieszczególnie lubił agresywne dzieci, wiedział jednak, że słuchanie i okazywanie współczucia jest dla mięczaków. Ryan był pewien, że gdyby bardzo się zdenerwował, powaliłby delikwenta jednym uderzeniem pięści. Ryan byłby zwolennikiem rozwiązań radykalnych: „Jeśli jeszcze raz ci tak zrobi, powinnaś nakłaść mu farby we włosy i przyłożyć mu linijką”. W ten sposób doszło do spotkania dwóch bratnich dusz, którym udało się porozumieć. „Dzięki — powiedziała Tammy — ale chyba woła mnie mama. Miło się z tobą rozmawiało”.

Potrzeba bycia wysłuchanym opiera się częściowo na naszej potrzebie podtrzymywania poczucia własnej wartości. Jeśli słuchająca nas osoba okazuje nam zrozumienie, mamy poczucie, że poświęca nam swoją uwagę i swój czas. Koncepcja słuchania jako czegoś, co jedna osoba ofiarowuje drugiej, jest jednak tylko częściowo słuszna — drugim ważnym elementem słuchania jest wzajemność.

Zobacz też: Dlaczego warto słuchać dzieci?

Fragment pochodzi z książki „Zatracona sztuka słuchania” Michaela P. Nicholsa (Wydawnictwo Helion, 2008). Publikacja za wiedzą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/4 lata temu
W przedszkolu zdarza się coraz więcej dzieci , które nie potrafią słuchać , ani wczuć się w innego człowieka