Jak usprawiedliwić przed dzieckiem "biednego Mikolaja"?

Święta Bożego Narodzenia to tradycja 12 potraw i obdarowywania się prezentami, niestety nie każdy może sobie pozwolić na aż tyle. Niektóre rodziny ledwo wiążą koniec z końcem. Nie stać ich na jedzenie, a co tu mówić o obdarowywaniu się drogimi prezentami. Jak wytłumaczyć dziecku, że nie dostanie tego, o czym marzy?

Jak usprawiedliwić przed dzieckiem "biednego Mikolaja"?

Nie ukrywać

Kłamstwo ma zazwyczaj krótkie nogi. Czasami zdarza się, że ukrywamy coś przed dziećmi, aby ich nie martwić, nie zadręczać problemami. Tymczasem dziecko widzi, co się wokół niego dzieje. Czasami wie znacznie więcej, aniżeli, my dorośli, myślimy. Odtrącając je, nie rozmawiając z nim, dziecku może wydawać się, że nie ufamy mu, nie rozumie, co jest przyczyną i zamyka się w sobie.

A w szkole, dzieci bywają okrutne. Wyśmiewają się z kolegów, którzy nie mają najnowszych butów, ubrań czy konsoli najnowszej generacji. Dzieci, których rodziców nie stać na takie rzeczy, wstydzą się tego, nie potrafią zrozumieć, a wtedy narasta w nich niestety bezradność i gniew.

Rozmawiać, ale jak?

Skoro ukrywanie i milczenie tylko wprowadza młodego człowieka w stan wstydu, zazdrości i gniewu, to jak zacząć rozmowę o biedzie?

Wprost – fakt, że nie każdemu starcza pieniędzy na zaspokojenie własnych potrzeb, kupienia tego, na co ma ochotę, jest prawdą, którą dziecko powinno znać.

Wytłumaczenie, że nie jest winą dziecka to, że rodziców nie stać na wiele rzeczy.

Wyjaśnienie, że bieda wcale nie oznacza ludzi gorszych.

Jeżeli dziecko będzie miało odpowiednią wiedzę, wówczas łatwiej mu będzie poradzić sobie z problemem, nabierze pewności siebie i będzie potrafiło wytłumaczyć rówieśnikom własną sytuację.

Zobacz także: Boże Narodzenie – czas na pogłębienie więzi rodzinnych

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Gdy nie stać na wymarzony prezent...

Zbliżają się święta. Dziecko marzy i wierzy, że Święty Mikołaj obdaruje je tym czego pragnie najbardziej. Warto, znacznie wcześniej, wyjaśnić dziecku, że czasem i Mikołaja nie stać na drogie prezenty. Jeżeli przekona się o tym w same święta, może być bardzo rozczarowane, zrozpaczone i rozgniewane. Szczególnie, jeśli koledzy i koleżanki będą się chwalić drogimi prezentami, które otrzymali.

Warto także sprawić, aby święta były niezapomniane, pełne radości i uśmiechów, bo przecież właśnie o to chodzi w te dni. Spędźmy je w rodzinnym gronie, poświęćmy czas na zabawy z dzieckiem, zapomnijmy o problemach i stresie. Sprawmy, aby dziecko nie żałowało tego, czego nie ma, lecz doceniło to, co otrzymało – zainteresowanie, które jest cenniejsze od najbardziej niesamowitych prezentów.

Zobacz także: Jak poradzić sobie z przedświątecznym stresem?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)