Jak odczytać nastrój małego dziecka?

Aby nauczyć się rozumieć własne dziecko, trzeba się najpierw do niego dostroić. Dostrojenie emocjonalne, czyli zdolność rodzica do dzielenia stanu emocjonalnego dziecka, jest dominującym elementem relacji rodzic – dziecko i ma bardzo poważne konsekwencje praktyczne.

Jak odczytać nastrój małego dziecka?

Dostrojenie emocjonalne

To coś w rodzaju pierwotnej wersji empatii — to esencja rozumienia drugiego człowieka. Pierwszymi objawami dostrojenia emocjonalnego jest wykazywanie przez rodzica intuicyjnych reakcji na zachowanie dziecka, świadczące o tym, że rodzic właściwie odczytuje nastrój dziecka i w odpowiedni sposób mu to okazuje.

Dostrojenie emocjonalne

Dziecko wyciąga przed siebie rączkę i chwyta zabawkę. Dziecko bierze do ręki zabawkę, upuszcza ją na ziemię i z rozbrajającym „Ach!” zaczyna patrzeć na mamę. Mama reaguje w sposób uprzejmy — uśmiecha się do dziecka, potakująco kiwa głową i mówi „Tak”. Matka prawidłowo odczytała nastrój dziecka i odpowiedziała mu takim samym nastrojem. Na tym właśnie polega dostrojenie emocjonalne.

Jak rozwijać pasje dziecka?

Jednym ze sposobów wykazania, że dziecko odczuwa potrzebę dostrojonej reakcji, jest metoda kamiennej twarzy. Jeśli w trakcie interakcji z dzieckiem matka (lub ojciec) przybierze kamienny wyraz twarzy, czyli nie będzie okazywać żadnych emocji, dziecko stanie się smutne, a potem wycofa się z interakcji.

Zobacz też: Jak konsekwentnie wymierzać kary?

Wyciągnięcie ręki

Szczególnie silną reakcję na stosowanie tej metody wykazują dzieci w wieku przekraczającym 10 tygodni. Najpierw zaczynają się rozglądać, po chwili przestają się uśmiechać i zaczynają marszczyć brwi. Podejmują kolejne próby pobudzenia matki do dalszej interakcji — uśmiechają się, gestykulują i nawołują. Jeśli im się nie uda, w końcu odwracają się od matki — są nieszczęśliwe i zdezorientowane. Wyciąganie ręki do kogoś, kto na to nie reaguje, jest bolesne.

Zobacz też: Co można wyczytać z gestów?

Fragment pochodzi z książki „Zatracona sztuka słuchania” Michaela P. Nicholsa (Wydawnictwo Helion, 2008). Publikacja za wiedzą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/5 lat temu
trzeba dobrze obserwować dziecko i spedzać z nim dużo czasu, żeby rozpoznawać jego potrzeby. niestety w dzisiejszych czasach każdy jest zabiegany a po wyjściu niani marzymy zeby dzieci poszły spać. tez tak macie?