Przez to postępowanie twoje dziecko nie będzie szczęśliwe!

Grzeczne dziecko to marzenie większości rodziców. A może smyk wcale nie powinien być zbyt posłuszny? Sprawdź!

fot. Fotolia

Każdy rodzic pragnie, by jego smyk był grzeczny, nie przynosił wstydu, umiał się zachować adekwatnie do sytuacji i był przykładem dla innych dzieci. Czy jednak taka charakterystyka szczęścia rodziców jest jednoznaczna ze szczęściem dziecka? Wzięliśmy pod lupą kilka istotnych aspektów związanych z jego wychowaniem. Zobacz, jakie postępowanie wcale nie wspomoże jego rozwoju!

Dlaczego dziecko powinno być posłuszne?

Odpowiedź jest prosta: często od tego zależy jego bezpieczeństwo, zdrowie, życie. Jeśli mama mówi, że smyk ma nie biegać nad basenem, to robi to, żeby go ochronić, a nie zepsuć mu zabawę. Malec musi ufać, że rodzice coś każą lub czegoś zabraniają w konkretnym celu. Jako rodzice musimy wiedzieć, po co to robimy i mieć pewność, że robimy słusznie. Nawet jeżeli smykowi się to nie podoba.

Dlaczego dorośli tak lubią grzeczne dzieci?

I kolejna prosta odpowiedź: są łatwe w obsłudze. Prostsze jest wychowywanie malca, który nie protestuje, nie buntuje się, bez słowa wykonuje polecenia. Jednak zawsze trzeba pamiętać, jaką cenę płaci malec za to bezwarunkowe posłuszeństwo.

Czy maluchom szkodzi bycie posłusznym?

Dzieci muszą się czuć akceptowane przez rodziców, więc robią wiele, by ich zadowolić. I jeśli widzą rozgniewaną minę mamy, gdy się sprzeciwiają, kiedy tata obraża się, kiedy nie chcą w ciągu sekundy sprzątnąć zabawek, to prędzej czy później podporządkują się, by odzyskać miłość rodziców.

Czy takie zachowanie rodziców jest złe?

Nie, o ile dziecko nie zaczyna rezygnować z rozwoju. Malec uczy się świata szukając granic, które powinni wyznaczać rodzice. Inaczej dziecko będzie zagubione, niepewne, nie będzie miało o co się oprzeć. Ale jeśli zrezygnuje z takich eksperymentów, stanie się bezwolne, stłamszone przez dorosłych. Dziecko musi czuć, że rodzice kochają je bezwarunkowo, a nie dlatego, że jest posłuszne!

Czym różni się stawianie wymagań od wymagania posłuszeństwa?

Różni się stosunkiem do dziecka. Jeśli rodzic wychodzi z założenia, że jest towarzyszem malca, przewodnikiem po świecie i traktuje go z szacunkiem, zakłada, że dziecko ma prawo się sprzeciwić. Natomiast jeśli rodzic ma zakodowane, że musi podporządkować sobie dziecko, bo on ma władzę, to trudno doszukać się w tym szacunku.

Co dzieje się z maluszkiem, który musi być posłuszny?

Dziecko, któremu to nie wolno się złościć, smucić, bo grzeczne dzieci tak nie robią, zaczyna zaprzeczać, że w ogóle czuje te emocje. A negowanie trudnych emocji niesie ze sobą ryzyko problemów emocjonalnych w dorosłym życiu. Bezwzględnie posłusznemu dziecku trudno zorientować się, czego pragnie i jakie jest. W dorosłym życiu gdzieś podskórnie nie będzie czuło się sobą, ale... nie będzie w stanie zaprotestować.

Jak powinien zachowywać się rodzic?

Jednym z najistotniejszych zadań rodzica jest wytrzymywanie trudnych emocji dziecka i nieuleganie im, niezmienianie decyzji pod wpływem łez czy wrzasku malca. Zaakceptowanie tego, co dziecko czuje, daje maluchowi komunikat: „rozumiem cię, masz prawo być zły”, a konsekwencja rodzica daje smykowi poczucie bezpieczeństwa: „wiem, co robię, kocham cię i dlatego musisz trzymać mnie za rękę przechodząc przez ulicę”.

Czemu rodzice powinni nauczyć dziecko odmawiania?

Ucząc dziecko odmawiania, chronimy je. Będzie potrafiło sprzeciwić się innym, np. obcemu panu, który częstuje cukierkami czy namawia na przejażdżkę autem. Prawo do mówienia „nie” to ochrona przed nadużyciami. Aby więc wyrósł nam odważny dorosły, kilkulatek po prostu musi być czasem niegrzeczny!


napisane na podstawie tekstu Katarzyny Imiołek opublikowanego w magazynie Przedszkolak
Z jakimi problemami dziecko spotyka się w szkole?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)