Gdy dziecko mówi brzydkie wyrazy

Powtarza je z upodobaniem w najmniej odpowiednich momentach, na przykład podczas wizyty u znajomych.

Śmiejesz się. Zgoda, to bywa zabawne, gdy berbeć w pieluszce mówi brzydkie słowo, którego kompletnie nie rozumie. Jednak uważaj: gdy zobaczy, że może Cię w ten sposób rozśmieszyć, zafunduje Ci wiele bisów i będzie ponawiał występy przy każdej okazji.

Robisz wykład umoralniający. Purpurowa ze wstydu pytasz: „A gdzie słyszałeś taki wyraz?” (możesz wtedy usłyszeć "od ciebie/taty", nawet jeśli to nieprawda). Potem długo tłumaczysz malcowi, że nie wolno tak mówić. Skutek? Smyk może dojść do wniosku, że to sposób na zwrócenie na siebie uwagi.

Z jakimi problemami dziecko spotyka się w szkole?
Ignorujesz. Mówisz spokojnie: "My nie używamy takich wyrazów" i nie wałkujesz dłużej tematu. Malec przekonuje się, że w ten sposób nie zrobi na nikim wrażenia i daje sobie spokój. Jeśli jest uparty i doskonale rozumie, co mówi, można z nim ustalić, że za brzydki wyraz będzie kara (np. brak słodyczy).

Beata Turska/Mamo to ja
Konsultacja: Beata Płażewska, psycholog dziecięcy
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)