Dziecko z dysleksją w szkole - idea kształcenia zintegrowanego

Kształcenie zintegrowane w nauczaniu dziecka dyslektycznego ma swoje plusy i minusy. Rozwija myślenie dziecka i poczucie autonomii, z drugiej strony - stwarza konieczność stałego wykorzystywania zabiegów terapeutycznych jako działań pomocowych.

dziecko z dysleksją w szkole

Fot. Fotolia

Mama na rynku pracy

Problematyce trudności i niepowodzeń szkolnych uczniów poświęca się ostatnio dużo uwagi. Ze względu na ważność problemu w odniesieniu do funkcjonowania człowieka we współczesnym świecie działania pedagogiczne powinny zmierzać w kierunku przeciwdziałania trudnościom i niepowodzeniom szkolnym i dążyć do stworzenia uczniom takich warunków uczenia się, w których doświadczaliby powodzeń szkolnych i osiągali sukcesy dydaktyczne.

Sprzyjać ma temu idea integracji w zreformowanej polskiej szkole, która jest propozycją pracy zorientowanej na dziecko jako na podmiot i indywidualność. Realizacja tej integracji urzeczywistnia się w odpowiedniej organizacji procesów nauczania i wychowania, oddziaływań wychowawczych szkoły oraz współpracy: szkoły i rodziny, zespołu klasowego, dzieci z niepełnosprawnością z tymi pełnosprawnymi. Wyrazem tego jest skupienie wokół treści dobieranych i porządkowanych wraz ze związanymi z nimi celami, metodami, formami organizacyjnymi, środkami dydaktycznymi, kompetencjami czy problemami.

Rozwój dziecka z dysleksją

Rozważania naukowe dotyczące oceny trudności w nauce osiągnęły obecnie taki poziom, że nastąpiło w tym zakresie przesunięcie modelu oceny od medycznego (tradycyjnego) do interaktywnego (dynamicznego). Oceniając ucznia, nauczyciel jest zobowiązany najpierw dokonać oceny środowiska, w którym zachodzi jego kształcenie, oraz uwzględnić potrzeby przez niego wyrażane. Dokładna analiza (metapoznanie) powyższych składowych daje obraz przebiegu procesu uczenia się, a nie tylko jego efektywności.

Pomimo dość powszechnie przyjętej tezy, że większość dzieci osiąga stan gotowości do czytania i pisania dopiero w siódmym roku życia, rzeczywistość ukazuje inny obraz przedszkolaka (sześciolatka) – jako osoby gotowej do prawidłowej percepcji wzrokowo-słuchowej, stąd szczególny nacisk znawców problematyki rozwoju psychoruchowego na to, by naukę w szkole rozpoczynały już dzieci sześcioletnie.

Zobacz także: Jak wygląda terapia pedagogiczna w walce z dysleksją?

Sześciolatek rozwijający się prawidłowo w sferze umysłowej, fizycznej i społecznej jest już zdolny do realizowania zadań edukacyjnych i osiągania pełni sukcesów szkolnych. Jedynie (a może aż!) przeszkody w postaci zaburzeń rozwojowych (czynnik biologiczny) lub środowiskowych (środowisko domowe, szkolne, rówieśnicze) bądź wpływy wychowawcze determinują te prawidłowości. Sytuacja dziecka dorastającego w niesprzyjających warunkach środowiskowych sprawia, że nie radzi sobie ono w szkole. Praca w klasach niższych to szeroko rozumiany start szkolny i życiowy dziecka, który jest albo udany, warunkując pomyślny los, albo nieudany, warunkując liczne komplikacje osobowościowe ucznia w szkole.

Często klasę, do której uczęszcza sporo dzieci z trudnościami edukacyjnymi, etykietuje się jako „trudną”, chociaż w terminologii naukowej za taką klasę uważa się zespół uczniów wykazujących nieprawidłowości w zachowaniach, które wpływają na samopoczucie i motywację do pracy jednego lub więcej nauczycieli. Kryterium różnicującym jest zatem zachowanie się uczniów, a nie efekty nauczania czy uczenia się.

Etykietowanie, chociaż na swój sposób przydatne, stosowane nieadekwatnie i ogólnie do całej klasy tworzy rozmyty obraz rzeczywistości i podkreśla nie ten aspekt życia zespołu uczniów, który należałoby. Opowiadam się zatem za uznaniem nie klasy, ale wychowanków z zaburzeniami rozwojowymi za kryterium wskazujące na obszary trudności rozwojowych poszczególnych jednostek i ukierunkowujące nauczyciela na wzmożone działania pomocowe w tych zakresach.

Okres edukacji wczesnoszkolnej to niewątpliwie bardzo ważny czas w życiu każdego dziecka. Wtedy tworzą się pierwsze zręby kapitału intelektualnego i emocjonalnego jako jego wyposażenie na dalszą egzystencję. Istotnym elementem tego kapitału jest przekonanie, że umożliwiając osiąganie życiowych sukcesów, szkoła służy wszechstronnemu rozwojowi osobowości. Przeświadczenie takie wzbudza i podtrzymuje w dziecku motywację do uczenia się z uwzględnieniem realizowanych potrzeb poznawczych i emocjonalnych. Konstytuuje się też sztuka uczenia się i swoisty styl czy strategia, które wspomagają uczenie się w sytuacjach trudnych, problemowych lub kryzysowych. Pogląd o pozytywnych wpływach szkoły na rozwój i kształtowanie osobowości dziecka pozwala na przekraczanie granic bezsilności czy niemocy w trakcie prawidłowych interakcji: uczeń – nauczyciel, które właściwie kształtowane nadają sens wszelkim działaniom edukacyjnym.

Współczesna szkoła ma za zadanie przygotować młodych ludzi do życia, gdyż tylko wtedy człowiek osiągnie sukcesy, kiedy wykaże społeczeństwu swoje osiągnięcia. Początkiem tych osiągnięć i sukcesów jest szkoła, która przede wszystkim stawia na rozwój procesów poznawczych jako wyznaczników miejsca i roli istoty ludzkiej w społeczeństwie.

Jednakże nie jest to fundamentalne wyzwanie szkoły – nauczycieli. Ich odpowiedzialność za postępy wychowanków (przede wszystkim dyslektycznych) winna się mieścić w przyjęciu punktów widzenia tych dzieci w sposób pozytywny i znaczący, w uznaniu ich roli, w której z uczniów – „czystej karty” stają się uczestnikami procesu uczenia się i osobami współkierującymi tym procesem.

Zobacz także: Czy dzieci z dysleksją uczą się wolniej?

Dziecko z dysleksją w szkole - trudności i obawy

Dla dziecka rola ucznia to nowa rola społeczna, której wypełnianie wymaga wsparcia, zrozumienia i niejednokrotnie działań pomocowych ze strony nauczycieli, pedagogów czy innych pracowników szkoły. Wychowanek staje wobec nowych wyzwań, obowiązków i powinności, co częstokroć podkreśla się w jego edukacji. Stopniowe przystosowanie się do nowego systemu szkolnego, jak również towarzyszący temu proces adaptacji do wymagań szkoły oraz utrwalanie zdobytych sprawności i umiejętności to niewątpliwie nowe role, nowe doświadczenia i nowe wymogi stawiane młodemu człowiekowi. Ma też on jednak swoje prawa, potrzeby i pragnienia, które – zaspokajane – sprzyjają jego progresji rozwojowej.

Tutaj także rolą szkoły i edukacji jest wytworzenie u dziecka przekonania, że realizowanie przez nie własnych potrzeb dzięki swym możliwościom to niezbywalne prawo, które szkoła powinna respektować i realizować. Kreowaniu nowego wizerunku dziecka w roli ucznia sprzyja w systemie polskim nauczanie zintegrowane, będące wielowymiarowym układem warunków i działań podmiotów pedagogicznych, skierowanych na realizację założonych celów edukacyjnych.

Celami tymi jest konieczne przysposobienie ucznia do rozwoju wartości poznawczych, emocjonalnych oraz motywacyjno-wolicjonalnych, a więc jednym słowem: do rozwoju pełnej, dojrzałej i pozytywnej osobowości. Udział w tym rozwoju powinna mieć również autoedukacja, do której także należy wychowanka przygotować i którą trzeba kształtować w trakcie wszystkich oddziaływań dydaktyczno-wychowawczych. Wieloaspektowość rozwoju ucznia, rozpatrywana w edukacji szkolnej, niekoniecznie musi uformować pełnię osobowości dziecka, ale koniecznie ma stwarzać warunki do takiego rozwoju.

Personalistyczne podejście do edukacji wczesnoszkolnej to warunek skuteczności wychowawczej, który nie zawsze ujawnia się tu i teraz, ale daje dziecku szansę na pełnię człowieczeństwa, realizującą się w podmiotowej tożsamości własnego „ja”.

Idea kształcenia zintegrowanego

Idea kształcenia zintegrowanego od momentu wprowadzenia jej w szkolnic­twie polskim ma swoich zwolenników i przeciwników. Zwolennicy i propagatorzy wskazują na korzystniejsze warunki tego typu kształcenia dla wszechstronnego rozwoju jednostki – ze względu na wiązanie, integrowanie wiadomości oraz umiejętności dziecka.

W tego rodzaju edukacji wychowanek jest w centrum zainteresowań nauczyciela oraz całego procesu nauczania i uczenia się, który odbywa się z uwzględnieniem jego potrzeb, możliwości rozwojowych, uzdolnień i zainteresowań, co z kolei znajduje odzwierciedlenie w pełni zintegrowanej osobowości dziec­ka.

Ponadto swobodne poruszanie się po materiale dydaktycznym zawierającym podobne treści daje uczniowi większe możliwości w zakresie percepcji i ekspresji poznawczej. Istotą nauczania zintegrowanego jest również to, że wykorzystuje ono doświadczenia uczniów, ich autoedukację i automotywację, co daje silną podstawę do inicjowania i wdrażania aktywizujących metod nauczania. W ten oto sposób rozwija się myślenie dziecka, poczucie autonomii i sprawstwa odnośnie do własnego rozwoju. Wynikające z tego pozytywne emocje znajdują swoje ujście w prawidłowych kontaktach z rówieśnikami w klasie i poza nią. Wytwarza się też prawidłowy stosunek między nauczycielem a dzieckiem, co oddziałuje budująco na rzeczywisty obraz ucznia w klasie.

Zobacz także: Dysleksja - kompendium wiedzy

Ponadto adwersarze kwestionują pozaszkolne doświadczenia dziecka jako źródło i inspirację jego progresji rozwojowej. Wykorzystanie tego źródła wiedzy czyni nauczanie zintegrowane powierzchownym. Krytyce poddaje się zasadność metodyczną stosowania różnorodnych i aktywizujących metod nauczania, bo dominacja zabawy nad uczeniem się ma skutkować niskim poziomem wiedzy i umiejętności. Przeciwnicy nauczania zintegrowanego widzą w tym negatywny wpływ na dalsze etapy edukacyjne wychowanka oraz konieczność częstszego wykorzystywania zabiegów terapeutycznych jako działań pomocowych dla dzieci, gdyż nie będą one umiały sprostać wymogom edukacyjnym nawet w zakresie opanowania minimum programowego. Jest to zaprzeczeniem lansowanej przez R. Steinera teorii nauki opartej na zabawie.

Zdolność małego dziecka do naśladowania świadczy o jego nieświadomym nastawieniu charakteryzującym się głębokim przywiązaniem do życia. Jeżeli nie zostanie ono zepsute, znajduje piękny wyraz w dziecięcej zabawie. Gdybyśmy w naszym dorosłym działaniu byli choć w połowie tak oddani i tak „poważni” jak dziecko w trakcie zabawy, świat wyglądałby inaczej.

Rozpoczęcie edukacji wczesnoszkolnej wiąże się ze zjawiskiem progu szkolnego, który oznacza pokonywanie granic między szczeblami edukacyjnymi. Okres ten jest zawsze dla ucznia przystosowywaniem się do nowych warunków, w których przyjdzie mu spędzić kilka lat swojego życia, dlatego powinien być przyjazny dla wychowanka. Pełna akceptacja dziecka przez środowisko zarówno rówieśnicze, jak i starsze to konieczny warunek jego szybszego i prawidłowego asymilowania się w tej przestrzeni życiowej. Pomimo że w edukacji człowieka można wyróżnić pięć progów szkolnych, to właśnie ten pomiędzy życiem rodzinnym lub przedszkolem a klasą pierwszą szkoły podstawowej jest dla dziecka najbardziej znaczący ze względu na jego ogólny stopień rozwoju, w którym następują istotne zmiany w kształtowaniu się poszczególnych sfer biorących udział w nauce i warunkujących przystosowanie społeczne.

Chociaż różny nacisk i akcent kładzie się na poszczególne obszary rozwojowe, to w większym czy mniejszym stopniu dotyczą one całokształtu rozwoju osobowości, wyznaczając tym samym perspektywę i znaczenie dla dalszej kariery szkolnej.

Sytuacja wychowawcza i dydaktyczna ucznia

Rzeczywistość edukacyjną dziecka wyznaczają warunki szkolne, w ramach których konstytuują się elementy sytuacji zarówno wychowawczej, jak i dydaktycznej ucznia. Sytuację wychowawczą – rozumianą jako system działań wyznaczających interakcje między uczniem a nauczycielem i dążących do kształtowania osobowości wychowanka – charakteryzują cztery grupy cech:

  1. Każda sytuacja wychowawcza jest określonym układem interakcji (wychowawca – wychowankowie; wychowawcy – wychowankowie i wychowanek – wychowanek).
  2. Każda sytuacja wychowawcza ma cel (cele) wychowawczo-operacyjny, który pobudza zachowania adekwatne do dyspozycji osobowościowych określonych w celach kierunkowych, etapowych.
  3. Każda sytuacja wychowawcza zawiera konkretną metodę wychowania.
  4. W każdej sytuacji wychowawczej realizuje się jakieś zadania wychowawcze, które są zależne nie tylko od samego wychowawcy, lecz także od innych czynników (środowisko, osobowość wychowanka).

Jak wynika z powyższego, sytuacje wychowawcze to istotny element oddziaływań w szkole, które wpływają nie tylko na poziom wiedzy, lecz także na całe uposażenie wychowanka. Jeżeli są trafnie dobrane i prawidłowo prowadzone, to wyznaczają kierunek sytuacji szkolnej ucznia ku progresji rozwojowej. W przeciwnym razie wywołują zachowania nieprzystosowawcze dziecka w szkole, a w ślad za nimi – zaburzenia osobowości i zachowania. Dla każdego dobrego nauczyciela wychowanek z trudnościami szkolnymi to nowe wyzwanie, którego rezultat jest miarą skuteczności jego pracy dydaktycznej i wychowawczej.

Fragment pochodzi z książkiPokonywanie trudności w uczeniu się dzieci z dysleksją” autorstwa L. Wiatrowska (Impuls 2013). Publikacja za zgodą wydawcy.

Zobacz także: Dysleksja - kiedy zdiagnozować dziecko?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)