Dziecko z AZS – jak budować w nim poczucie własnej wartości?

Dlaczego dziecko z AZS wymaga szczególnego wsparcia rodziców? Jak budować w nim poczucie własnej wartości? Co przeżywają dzieci cierpiące na atopowe zapalenie skóry? Wyjaśnia psycholog Marta Żysko-Pałuba!

azs

fot. Fotolia

AZS a funkcjonowanie i rozwój dziecka

Obecnie, ze względu na zwiększającą się ilość zachorowań na AZS, coraz więcej uwagi poświęca się temu zaburzeniu. Specjaliści szukają odpowiedzi na pytanie w jaki sposób AZS wpływa na funkcjonowanie i rozwój dziecka.

AZS może pojawić się w każdym wieku, począwszy od niemowlęctwa do wieku dorosłego i być spowodowane wieloma, różnymi czynnikami. Mimo że trudno jest wskazać konkretną przyczynę powstawania choroby, to z całą pewnością możemy powiedzieć, że AZS w sposób zdecydowany dotyka i zmienia życie codzienne cierpiących na tę chorobę. Zarówno w obszarze fizycznym, jak i psychicznym. Dzieje się tak, ponieważ chorzy muszą radzić sobie nie tylko z suchą, swędzącą skórą ale także ze wstydem, trudnościami w koncentracji uwagi, problemami ze snem, zaczepkami, wyśmiewaniem, irytacją, lękiem, nieśmiałością oraz bezsilnością, które pojawiają się jako skutek uboczny choroby. 

Nadmiar emocji i przeżyć może przytłoczyć każdego, a w szczególności małe dziecko, które nie ma wyrobionych ani mechanizmów obronnych ani metod radzenia sobie z niektórymi uczuciami. Najczęstszą konsekwencją tego stanu rzeczy jest obniżone poczucie własnej wartości. Odczuwany dyskomfort i konieczność stawiania czoła na pozór błahym problemom wymaga nie lada odwagi, siły a przede wszystkim znacznie obniża jakość życia. To dlatego tak ważne jest, by mieć świadomość skali problemu oraz wiedzieć, w jaki sposób wspierać najmłodszych.

Profil osobowości dziecka z atopowym zapaleniem skóry

Celem lepszego zrozumienia jak AZS wpływa na emocje najmłodszych, kilku badaczy stworzyło najbardziej powszechny profil osobowości dziecka cierpiącego na tę chorobę. Wśród wielu najczęściej wymieniane są: zaburzone poczucie bezpieczeństwa, nadwrażliwość, lękliwość, wybuchowość, nadpobudliwość, nieśmiałość, poczucie odrzucenia i braku akceptacji. Wszystko razem obniża samoocenę i stanowi ryzyko wystąpienia zaburzeń obniżonego nastroju.

Niemniej jednak bardzo istotne jest, by pamiętać, iż każde dziecko żyje w pewnym określonym środowisku, ma pewne predyspozycje, jest wychowywane w określonej kulturze i wartościach. Oznacza to, że w większości sytuacji możemy próbować modyfikować stan faktyczny i starać się poprawić jakość życia najmłodszych. AZS nie jest wyrokiem na całe życie, a specjaliści zajmujący się tematem są głęboko przekonani, że odpowiednie stymulowanie i wspieranie może pomóc w zapanowaniu na przykrymi psychologicznymi konsekwencjami tej choroby.

Wśród najczęstszych ograniczeń, z jakimi muszą radzić sobie mali atopicy, znajdują się trudności społeczne. Często są one skutkiem odczuwanego wstydu, a co za tym idzie chęci unikania kontaktów z innymi. W ten sposób mały atopik ma ograniczony dostęp do wielu zabaw i aktywności. Dodatkowo wielu pacjentów z AZS cierpi z powodu lęku przed odrzuceniem czy zaakceptowaniem przez rówieśników, co tylko nasila ich wycofanie i  nieśmiałość.

Bez cienia wątpliwości drugim najczęstszym problemem małych atopików jest ból i cierpienie wywołane zmianami cielesnymi. Te z kolei w znaczny sposób obniżają poczucie własnej wartości, zakrzywiają obraz własnej osoby, a także wpływają na jakość codziennego życia. Swędząca skóra będzie utrudniała nie tylko skupienie się na nauce czy zabawie, ale także wywoływała znaczne rozdrażnienie. Dodatkowo obniży jakość snu, a to przełoży się na funkcjonowanie w czasie dnia.

Wśród wielu innych dokuczliwych problemów wyróżnia się emocjonalną nadwrażliwość, która może przyjąć bardzo różną postać. Istną gehenną są częste płacze i wybuchy złości z byle powodu. Dzieci wydają się rozdrażnione, impulsywne a w swoich reakcjach bywają niezwykle gwałtowne. Do repertuaru tych uczuć należy dopisać lęk i wycofanie. Wielu rodziców dzieci chorych na AZS wskazuje także na nadmierny perfekcjonizm, chęć zwracania na siebie uwagi i potrzebę bycia idealnym niemalże we wszystkim.

Omawiając codzienne ograniczenia małego atopika, nie sposób nie wspomnieć o nadpobudliwości. Wielu badaczy wskazuje wyraźny związek pomiędzy AZS a nadpobudliwością psychoruchową powszechnie znaną jako ADHD. Maluchy cierpiące na AZS mają problem z utrzymaniem uwagi na zadaniu, wysiedzeniem w miejscu czy pozostaniu w bezruchu przez dłuższy czas. Często mówią głośno i dużo. Są impulsywne i gwałtowne.

Analizując codzienne problemy małego atopika, można śmiało powiedzieć, że to nie tylko choroba wymagająca interwencji alergologa czy dermatologa. Aspekt psychologicznego funkcjonowania wydaje się być równie istotny i wymagający adekwatnego wsparcia i zainteresowania. To oczywiste, że problemy tego typu w sposób znaczący mogą obniżać nie tylko samopoczucie, ale przede wszystkim poczucie własnej wartości.

Zobacz też: Rusza kampania „Atopowi Bohaterowie”!

Jakie objawy wskazują na chorą trzustkę? [video]

Budowanie poczucia własnej wartości – praca z dzieckiem

Wzmocnienie poczucia własnej wartości dziecka, które na co dzień musi walczyć z różnymi przeciwnościami, jest najlepszym prezentem, jaki rodzice mogą mu oferować. Dzieci, które mają wiarę w siebie, lepiej radzą sobie z trudnościami, podejmują ryzyko, wyrastają na zadowolonych i pewnych siebie ludzi, nawet jeśli doskwierają im takie dolegliwości jak AZS. Warto więc wiedzieć, co pomaga w budowaniu pozytywnej samooceny dziecka i jak to robić.

Istnieją teorie, które zakładają, że ludzkie zachowanie w głównej mierze kształtuje się pod wpływem procesu uczenia się. Dzieci najczęściej uczą się poprzez naśladowanie i baczne obserwowanie środowiska. Słuchają i analizują, by następnie wyciągnąć wnioski na temat siebie samego. Dlatego zmiana zachowania otoczenia, dostarczanie dziecku doświadczeń będących dla niego dowodem jego siły, może rozpocząć zmianę na lepsze.

Najprostszą metodą dostarczania dziecku pozytywnych informacji o nim samym jest chwalenie go. Warto to robić tak często, jak to możliwe, podkreślając te umiejętności, których dziecko nie zauważa u siebie. Należy przy tym pamiętać, aby pochwała dotyczyła samego zachowania i nie była oceną osoby.

Lepiej jest więc powiedzieć „widzę, że potrafisz narysować kolorowego ptaka” niż „pięknie narysowałaś ptaka”. Mała gra słów, a różnica w odbiorze ogromna. Dzięki tej prostej manipulacji słowem dziecko usłyszy „potrafisz rysować”, co z kolei pomoże mu zacząć myśleć o sobie jak o osobie, która wie, jak się rysuje.

W kontakcie z malcem o zaburzonej samoocenie warto zachęcać do podejmowania różnych działań. Szczególnie tych, które uważa za niemożliwe.

Nie należy jednak robić tego w sposób natarczywy i bezwzględny. Lepiej jest wskazać inne działanie, ale wywołujące podobne uczucia (np. pamiętasz jak bałeś się wsiąść na huśtawkę... bałeś się, a jednak to zrobiłeś).

Dziecko, które ma zaniżone poczucie własnej wartości, pamięta głównie to, z czym sobie nie poradziło. Dorosły ma mu przypomnieć sytuacje, w których dało radę, mimo lęku, złości, niepewności czy bólu. Postępując w ten sposób, rodzic jest jak skarbnica wiedzy pod tytułem „zobacz, jak świetnie sobie radzisz”. Każde dziecko, które ma u swojego boku wspierającego rodzica, w którymś momencie samo zaczyna wierzyć w siebie.

Przy tej okazji należy wspomnieć o porównywaniu. Czasem odruchowo zdarza się powiedzieć „zobacz, jak Pawełek sobie świetnie radzi. Spróbuj i Ty”. Intencje rodzica są dobre, ale efekt zupełnie odwrotny. Tego typu komunikaty budzą niezdrową rywalizację i nie sprzyjają budowaniu pozytywnego poczucia własnej wartości.

Żeby to zrobić, zamiast porównywania należy podkreślać to, co w dziecku indywidualne. Poczuje się wtedy dostrzeżone, zrozumiane i zaakceptowane, dobre takie, jakie jest, a nie jakie powinno być. To szczególnie ważne wśród dzieci z AZS.

Do innych zaleceń psychologicznych, pomagających zbudować poczucie własnej wartości możemy dodać możliwość dokonywania wyboru. Dzięki tej prostej metodzie dorosły pokazuje dziecku, że może ono o czymś decydować i mieć na coś wpływ. Dla małego atopika, któremu bardzo często doskwiera uczucie bezradności i bezsilności, to sposób na budowanie w nim siły do podejmowania wyzwań.

Gdy mamy chore dziecko, staramy się mu ulżyć i pomóc. Dość łatwo wtedy o pułapkę pod tytułem „nadopiekuńczość lub wyręczanie”. Jeśli dziecko ma wierzyć w siebie, musi mieć szansę robić rzeczy w swoim własnym tempie i na swoim poziomie. Musi mieć prawo do własnych porażek, błędów i konsekwencji z nich wynikających. I mimo że nie wszystko będzie od razu idealnie wykonane, to im więcej zrobi samo, tym będzie czuło się pewniej. Łatwiej będzie mu też uwierzyć w to, że może i potrafi coś zrobić. Łatwiej będzie stawiać czoła przeciwnościom i próbować, nawet jeśli to miałoby zakończyć się porażką.

Dzieci z AZS często cierpią na perfekcjonizm. Są szczególnie wrażliwe na pomyłki i błędy. Wykonanie czegoś poniżej ich własnych standardów natychmiast obniża poczucie własnej wartości. Zmierzenie się z przegraną najczęściej oznacza dramat. W związku z tym każdy dorosły powinien być bardzo uważny na własne reakcje, pojawiające się w odpowiedzi na pomyłki dziecka. Zamiast podkreślać błąd, lepiej podkreślać wysiłek jaki dziecko włożyło w osiągnięcie celu.

Zamiast mówić „nie udało ci się, ale nic się nie martw, kiedyś ci się uda” powiedz „podobało mi się jak bardzo się starałeś i próbowałeś. To się nazywa pokonywać trudności!”

Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednej metodzie, która potrafi działać cuda. Mowa o bajkoterapii. Przy pomocy bajki każde dziecko może w bezpieczny dla siebie sposób pokonać swoje największe trudności.

Bajki terapeutyczne - wpływ na kształtowanie emocji dzieci w wieku wczesnoszkolnym

Mały atopik każdego dnia konfrontuje się z wieloma trudnymi sytuacjami, w których może czuć się bezradny i zagubiony. Nie wie, jak zareagować i co zrobić z narastającym napięciem, a jego umiejętności emocjonalno - społeczne dopiero się kształtują. Wielu specjalistów dziecięcych w takich sytuacjach wykorzystuje bajkoterapię, metodę polecaną szczególnie dla dzieci w wieku od 4 do 10 lat.

Bajka jest pełna magii, cudownych bohaterów i ciekawych sytuacji. To kraina, w której każdy czuje się bezpiecznie. Dzięki bajkom dziecko poszerza własne horyzonty, zdobywa wiedzę na temat możliwych rozwiązań. W towarzystwie bajkowych bohaterów nabiera mocy i wiary w siebie. Poprzez identyfikację zaczyna wierzyć, że ono samo pokonuje to, co trudne i nie do zniesienia. To co niemożliwe, staje się możliwe.

W pracy z bajką wykorzystujemy trzy jej typy: 

  • psychoedukacyjne, których głównym celem jest wpłynięcie na zmianę zachowania dziecka,
  • relaksacyjne służące odreagowaniu napięcia, odprężeniu i odpoczynkowi,
  • psychoterapeutyczne, które redukują problemy emocjonalne, dają wsparcie i pomagają kształtować odpowiednie postawy. Często nawiązują do trudnych przeżyć dziecka. Znajdują zastosowanie w sytuacjach kryzysowych, takich jak: choroba, pobyt w szpitalu, utrata przyjaciela, odrzucenie przez grupę itp.

Fenomen bajkoterapii polega głównie na tym, że bajka działa sama. Nie potrzeba żadnych dodatkowych aktywności ani wyjaśnień. Jej treść przenika do dziecka i zaczyna na nie powoli wpływać. W pewnym momencie dziecko zostaje sam na sam z wybranym przez siebie bohaterem (najczęściej tym, który przeżywa podobne trudności), identyfikuje się z nim. Wówczas w wyobraźni dziecka rozpoczyna się proces zmiany. Posługując się bajką, dajemy mu możliwość wejścia w rolę bohaterów, zdejmując z niego konieczność mówienia o sobie samym. Wyobrażając sobie, jak i dlaczego ktoś może czuć się w określonej sytuacji, zacznie lepiej rozumie otaczający go świat. Zaczyna też dostrzegać możliwe rozwiązania. Również w sytuacjach, które do tej pory mogły się wydawać „bez wyjścia”. Czuje, która z prezentowanych mu bajek odnosi się do jego sytuacji wewnętrznej. Odnajduje podobieństwo ze swoim problemem i uczy się stawiać mu czoła.

Terapeutyczne opowiadania pomagają uporać się z dziecięcymi lękami, trudnościami i wątpliwościami. Dotykają ważnych obszarów, takich jak zazdrość i odwaga, złość, tolerancja, wdzięczność, rywalizacja między rówieśnikami, agresja, lęk i wiele innych. Poprzez bajkę, dziecko doświadcza rozwiązania trudnej sytuacji i ma szansę zdecydować czy ono mu odpowiada. Często próbuje tego samego rozwiązania w świecie realnym, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że coś naśladuje. Jest przekonane o swojej niezależności, wewnętrznej sile i o tym, że to jego pomysł, dzięki czemu buduje poczucie własnej wartości i sprawczości.

Bajki uczą rozpoznawania i nazywania własnych oraz cudzych emocji, pokazują jak można wyrażać emocje werbalnie i niewerbalnie, uczą akceptacji emocji swoich i innych, pokazują, że każda emocja jest ważna i że wszyscy ludzie przeżywają te same uczucia, choć każdy na swój sposób. Pokazują, jak dziecko może stać się asertywne i w jaki sposób może domagać się swoich praw czy wytyczać granice. Pomagają poradzić sobie z lękami, pogodzić się ze stratą, zaspokoić potrzeby oraz oswoić dziecko ze zmianami, jakie zachodzą w jego życiu. Wpływają także pozytywnie na rozwój samoobserwacji, która jest niezbędna do prawidłowego rozwoju emocjonalnego i społecznego. Bajkoterapia to także doskonały sposób na budowane więzi rodzica z dzieckiem. Wspólnie spędzony czas przy opowiadaniach, pozwala nawiązać bliższy kontakt z maluchem, zrozumieć jego sytuację, emocje, sposób patrzenia na świat. Przy pomocy bajki rodzic może udzielić dziecku lepszego wsparcia, dzięki czemu poczuje się zauważone i zrozumiane. To wszystko zbuduje jego poczucie bezpieczeństwa i poczucie bycia ważnym oraz kochanym.

Zobacz też: Jak pielęgnować skórę z AZS?

Autor: Marta Żysko-Pałuba, psycholog i psychoterapeuta, nauczyciel akademicki w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Warszawie.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)