Dziecko przy świątecznym stole

Czy roczny malec może już kosztować wielkanocnych potraw? Jakich? Których produktów powinien unikać? Przeczytaj!

Dla maluszka będzie bezpieczniej i zdrowiej, gdy w święta pozostanie przy swojej dotychczasowej diecie. Serwowanie dziecku kulinarnych nowości zawsze wymaga bowiem dużej rozwagi.

Potrawy ciężkostrawne, czyli tłuste (np. biały barszcz, frytki), nie są zalecane nawet dwulatkom. Takie jedzenie może po prostu zbytnio obciążyć delikatny jeszcze układ pokarmowy dziecka, powodując bóle brzucha, wzdęcia czy nawet biegunkę. Z tego samego powodu dietetycy zdecydowanie odradzają też podawanie maluchom kapusty, warzyw kapustnych (kalafior, brukselka), cebuli, a także ciast nasączonych alkoholem, przekładanych kremem, makiem czy wypieków z ciasta francuskiego.

Problemy żołądkowe dziecka może spowodować nawet mały kawałek ryzykownej potrawy (szczególnie jeśli są w niej też różne chemiczne dodatki, jak choćby konserwanty czy barwniki). Podczas świątecznych spotkań lepiej więc nie słuchaj podpowiedzi cioć, gotowych uraczyć malucha jakimś smakołykiem przygotowanym dla dorosłych gości ("Tylko na spróbowanie..."). Nie zgadzaj się także na podawanie gazowanych albo sztucznie barwionych napojów. Niech pociecha pije herbatkę, wodę mineralną lub soczki owocowe i warzywne.

Bezpieczne produkty, których dziecko może spokojnie kosztować, to te, które podajesz mu w domu. Chce zjeść gotowane mięso z kurczaka z warzywami? Świetnie, takie danie na pewno mu nie zaszkodzi. Jednak od tłustego barszczu z białą kiełbasą lepsza będzie delikatna zupa jarzynowa. Co jednak robić, gdy na przyjęciu zabraknie lekkostrawnych potraw odpowiednich dla malucha? Na wszelki wypadek weź ze sobą gotowe danie w słoiczku. Bez obaw, pociecha nie poczuje się zawiedziona, tylko chętnie zje to, co dobrze zna i lubi!

Podziel się świątecznymi przepisami z innymi na mamacafe.pl
Wielkanocna sałatka z brokułami - Kasia gotuje z Polki.pl
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)