5 zdań, których nie powinnaś mówić do dziecka przy kości

To, że smyk ma nadwagę wcale nie oznacza, że na każdym kroku musisz go strofować. te zdania wpędzą je w kompleksy na całe życie!

fot. Fotolia

1. Wciągnij brzuch

Dziecko nie rozumie, dlaczego miałoby to robić. I nie zwraca uwagi na to, czy mu coś gdzieniegdzie wystaje aż do momentu, w którym ty mu tego nie powiesz. W ten sposób wpędzasz smyka w kompleksy! A wystarczyłoby kupienie po prostu luźniejszej bluzy lub niekomentowanie jego wyglądu...

2. Znowu przytyłaś/eś

Dziecko po takim zdaniu czuje się winne. Czuje, że cię zawiodło i nie sprostało twoim oczekiwaniom. Wskutek takiego myślenia zaczyna nie lubić swojego ciała, co jest prostą drogą do pojawienia się późniejszych zaburzeń odżywiania.

3. Musisz schudnąć

To, że smyk ma nadwagę, to w głównej mierze niestety twoja wina (o ile tycie nie zostało spowodowane jakimś poważniejszym problemem ze zdrowiem). Jeśli formułujesz zdania w trybie rozkazującym, dziecko na pewno przeciwko nim się zbuntuje. A przecież nie o to chodzi!

4. Jesteś na diecie

W myśl powiedzenia: "by przytyć, trzeba zacząć się odchudzać", przypominanie dziecku o diecie przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Dieta to nie kara, dlatego nie powinnaś mówić jedynie o ograniczeniach z nią związanych. Co więc robić? Po prostu zmień menu i oszczędź tego typu stwierdzeń. Milczenie jest złotem.

5. Musisz iść biegać/bawić się

I znowu to samo - dziecko nic nie musi. Sport, zabawa z rówieśnikami czy spacery to forma spędzania wolnego czasu, która przecież powinna być przyjemna! A sama wiesz przecież z autopsji, że z przymusu to nic się nie chce robić...

Dowiedz się więcej:

Poznaj niezwykły zabieg, dzięki któremu schudniesz!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)