Dziecko a komputer

Chować komputer przed dzieckiem czy nie? Przeczytaj, co powinnaś wiedzieć o związkach dzieci i maszyn.

fot. Joanna Safranow/Illustrateyourself.com
„Popularność nowej rozrywki wśród dzieci gwałtownie wzrosła (...).Ten nowy intruz wniósł w prywatną sferę domu niepokojący wpływ. Rodzice dostrzegli zagadkową przemianę w zachowaniu ich dzieci. Są zaszokowani natłokiem nowych problemów i czują się nieprzygotowani, przestraszeni, oburzeni i bezradni. Nie mogą wyprosić niechcianego gościa z domu, gdyż złapał w swą silną garść ich dzieci”. Zapewne wielu rodziców odnajdzie w tym cytacie swoje odczucia wobec komputera. Tymczasem słowa te wypowiedziano w 1936 roku, a owym „intruzem” było... radio.

Podobne wypowiedzi można odszukać w początku XX wieku, gdy serca dzieci podbiło kino, oraz na przełomie lat 40. i 50., w okresie narodzin telewizji. Komputer nie jest więc pierwszym medium, które budzi przestrach rodziców. Ale zmiany, jakich on dokonuje, różnią się znacznie od wcześniejszych. O ile bowiem kino, radio i telewizja służyły głównie rozrywce, o tyle komputer stał się niezbędnym narzędziem pracy i edukacji. Właściwie bez niego trudno się dziś obyć, choć można sobie nieźle radzić bez radia, telewizji czy kina. Poznanie jego możliwości wymaga też dużo więcej pracy niż nauka włączania radia czy przycisków na telewizyjnym pilocie. Dlatego – choć rodzice traktują komputer jak intruza w dziecięcym pokoju – dziecko powinno czy wręcz musi się uczyć jego obsługi. Problemów, jakie się przy tym pojawiają, jednak nie brakuje. Wyróżniliśmy sześć sfer, które mogą budzić i nadzieję, i niepokój rodziców, po czym opierając się na danych naukowych, wypisaliśmy wszystkie korzyści i problemy z nimi związane. Staraliśmy się też znaleźć radę, która pomoże „nieprzygotowanym, przestraszonym, oburzonym i bezradnym” rodzicom. A gdy już oswoją intruza, kto wie, może zmieni się on w przyjaciela?

Edukacja i rozwój intelektualny

Zalety:
- Już sama umiejętność korzystania z komputera jest równoznaczna z dużą korzyścią edukacyjną. U młodych świetnie się rozwija inteligencja wizualna ułatwiająca orientację w wielu możliwościach, jakie oferuje nowe medium. Dzięki temu dzieci lepiej przygotowują się do przyszłej pracy, która niezależnie od zawodu wymaga dziś dobrej znajomości komputera.
- Badanie przeprowadzone w USA wykazało, że uczniowie, którzy mieli w domu komputer, otrzymywali w szkole lepsze stopnie, szczególnie z matematyki, angielskiego i nauk ścisłych. Zależność była widoczna nawet wtedy, gdy porównywano rodziny o podobnej sytuacji i statusie finansowym.
- Częste korzystanie z komputera rozwija zdolność do zajmowania się kilkoma zadaniami jednocześnie. Uczniowie, którzy grają regularnie na komputerze, potrafią dostrzec o połowę więcej szczegółów, gdy w bardzo krótkim czasie prezentuje im się bodziec wizualny. Potrafią też szybciej przetworzyć informacje, śledzić kilka obiektów naraz i łatwiej przełączają się z między czynnościami.
- Internet pozwala na szybkie zdobycie informacji. Poszerza więc wiedzę, ułatwia rozwój zainteresowań i umożliwia lepsze przygotowanie pracy domowej. Ponieważ większość stron internetowych zawiera informacje po angielsku, dziecko z własnej woli uczy się języka obcego i łatwiej go przyswaja.
- Niektóre gry, takie jak „Cywilizacja” czy „Sim City”, rozwijają umiejętność kojarzenia i oceny sytuacji, inne, wymagające refleksu, pozwalają przyspieszyć przyswajanie informacji.

Wady:
- Skupienie się na edukacji poprzez komputer prowadzi do zaniedbania innych, równie ważnych form zdobywania wiedzy. Zanika edukacja muzyczna, artystyczna, samodzielne przygotowywanie eksperymentów naukowych czy bezpośrednia obserwacja przyrody. Dzieci nie mają pojęcia, jakie rośliny i zwierzęta znajdują się za ich oknem. Niechętnie korzystają z książek, które są lepszym niż Internet źródłem wiarygodnej wiedzy.
- Internet dostarcza często informacji powierzchownej i fałszywej. Ilość wiedzy na dowolny temat, jaka jest dostępna w sieci, rośnie w astronomicznym tempie. Dziecko nie potrafi ani jej przetworzyć, ani poddać krytyce. W efekcie jego wiedza może wydawać się ogromna, a w rzeczywistości bywa płytka, błędna i pełna nieistotnych informacji.
- Neurokognitywiści uważają, że choć komputer poprawia inteligencję wzrokową i pamięć, to jednocześnie upośledza krytyczne myślenie i zdolność rozwiązywania złożonych problemów.

Porada:
Znów z pomocą przychodzi umiar oraz organizacja czasu. Rodzice i nauczyciele powinni pokazywać różne źródła wiedzy – książki, samodzielne obserwacje, Internet – i zachęcać do sprawdzania wiedzy, rozwijając w dziecku krytyczne podejście do informacji. Najlepiej zresztą działa własny przykład. Trzeba też słuchać tego, co dzieci do nas mówią, rozmawiać z nimi. Gdy zaskoczą nas dziwną informacją, dopytać się, skąd ją wzięły i dlaczego tak sądzą. A potem razem z nimi zweryfikować tę wiedzę, wskazywać najważniejsze elementy.
Jak poznać czy dziecko ma problemy w szkole?

Komunikacja – czy serwisy społecznościowe, komunikatory i mikroblogi mogą szkodzić?

Zalety:
- Komunikacja przez Internet może stanowić przedłużenie znajomości z realnego świata. Jeśli dziecko porozumiewa się w ten sposób z kolegami ze szkoły czy innego środowiska, to jest to przede wszystkim zacieśnianie więzów społecznych.
- Międzynarodowy charakter serwisów, takich jak Facebook czy Twitter, sprzyja nawiązywaniu ciekawych kontaktów, znajdowaniu osób o podobnych zainteresowaniach i uczeniu się języka – oczywiście angielskiego.
- Gry konsolowe to doskonała okazja do nawiązania kontaktu z dzieckiem. Zwykle są prostsze niż komputerowe, a rozgrywka odbywa się na dużym ekranie telewizora, nie izolując dziecka od reszty domowników, a wręcz zachęcając rodziców czy rodzeństwo do uczestniczenia w zabawie.

Wady:
- W przypadku osób poznanych w sieci bardzo trudna jest weryfikacja ich tożsamości, co wiąże się z ryzykiem oszustwa czy nawiązania niepożądanych kontaktów.
- Łatwość komunikacji internetowej może prowadzić do ograniczenia normalnych kontaktów. Tymczasem częsty kontakt twarzą w twarz jest niezbędny do wytworzenia w mózgu dziecka schematów rozpoznawania emocji u innych ludzi.
- Próba przeniesienia wirtualnej znajomości do realu najczęściej kończy się przykrym zawodem, a w wyjątkowych sytuacjach może być nawet niebezpieczna.

Porada:
Nie należy popadać w paranoję i wszędzie wypatrywać zagrożeń, ale koniecznie trzeba uświadomić dziecku, że ludzie w Internecie nie zawsze są tymi, za kogo się podają. Trzeba też je ostrzec, by nie podawało nikomu swojego nazwiska, numeru telefonu ani adresu.
Ważne jest też wytłumaczenie, że wirtualne znajomości rzadko mają wartość w realnym świecie, a znajomi z Internetu zwykle nie są skłonni do pomocy w prawdziwych problemach.
Warto też obserwować, jakie aktywności przed komputerem zajmują naszemu dziecku najwięcej czasu, i ewentualnie interweniować, proponując sensowną alternatywę. Dobrze też wiedzieć, na czym właściwie polega spędzanie czasu, na przykład na Facebooku – nawet jeśli nas to nie interesuje, to założenie przez nas konta sprawi, że przynajmniej będziemy wiedzieli, o co w tym wszystkim chodzi

Zdrowie – czy komputer sprawi, że dzieci będą grube i krótkowzroczne?

Zalety:
- Programy i gry komputerowe odkryła dla siebie medycyna. Wykorzystuje je w terapii takich schorzeń, jak urazy czy paraliż ramion. Pomagają one dzieciom z autyzmem, niedorozwojem mowy oraz ADHD. Lekarze twierdzą, że gry pozwalają też odwrócić uwagę poważnie chorych dzieci od bólu lub natręctw. Prestiżowe czasopismo medyczne „British Medical Journal” przytacza przykład ośmioletniego pacjenta, który cierpiał na chorobę skóry twarzy, a ciągle skubiąc ranki, uniemożliwiał ich zagojenie. Zastosowanie gry pozwoliło na zajęcie jego rąk i uwagi, co doprowadziło do całkowitego wyleczenia.
- Od kilku lat coraz większą popularność zyskują gry, które wymagają od użytkowników poruszania całym ciałem. By wygrać, trzeba skakać, tańczyć albo machać rękami. To rozwija sprawność i ogranicza siedzący tryb życia.

Wady:
- Największy problem użytkowników komputera jest taki sam jak telemaniaków – siedzący tryb życia. Brak ruchu i ustawiczne utrzymywanie ciała w jednakowej pozycji prowadzą prostą drogą do otyłości i wszelkich związanych z nią dolegliwości, jak choćby chorób układu krwionośnego czy cukrzycy.
- Choć sam monitor nie emituje szkodliwego promieniowania, to ciągłe wpatrywanie się w niego (podobnie jak wielogodzinne oglądanie telewizji czy ślęczenie nad książką) prowadzi do krótkowzroczności.
- Monotonne powtarzanie jednakowych ruchów, które towarzyszy użytkowaniu komputera, może zaburzać pracę mięśni i ścięgien. Pojawia się uciążliwy ból nadgarstka (od klikania myszką), łokcia, szyi, pleców czy ostry ból wywołany zapaleniem ścięgna prawego kciuka (od nadmiernego użytkowania konsoli).
- Gdy komputer stoi w pokoju dziecięcym, maluch, który ma do niego nielimitowany dostęp, często zbyt mało śpi. W ekstremalnych przypadkach mogą też zdarzyć się halucynacje słuchowe, nietrzymanie moczu oraz kału. Niekiedy pojawiają się objawy uzależnienia.
- Intensywne miganie obrazu na monitorze komputera w rzadkich przypadkach może wywołać atak padaczki. Dotyczy to wyłącznie dzieci, które chorują na epilepsję, choć i one, i ich rodzice mogą jeszcze nie zdawać sobie sprawy z choroby.
- „American Journal of Preventive Medicine” doniósł niedawno, że podczas 13 lat badań o ponad 700 procent wzrosła w USA liczba urazów spowodowanych potknięciem się o komputer, uderzeniem się o niego czy upadkiem monitora na głowę. Prawie połowa odnotowanych urazów przydarzyła się dzieciom poniżej piątego roku życia.

Porada:
Przede wszystkim należy ustalić, ile czasu dziecko może spędzić dziennie przed komputerem. Stanowisko pracy – biurko, krzesło – powinno być wygodne i przyjazne dla zdrowia. Warto zakupić nowoczesny, duży monitor ciekłokrystaliczny i ustawić około metra od użytkownika. Można też zorganizować dziecku dodatkowe zajęcia fizyczne, by ćwiczyło zdrętwiałe mięśnie pleców, szyi, ręki i palców. Ćwiczenia te zapobiegną też rozwojowi otyłości. Dobrze jest też zaopatrzyć dziecko w gry, które wymagają ruchu.

Przemoc i seks

Wiele najpopularniejszych gier komputerowych opiera się na przemocy – to fakt. Z kolei Internet pełen jest treści związanych z seksem. Czy jednak może to faktycznie zagrozić dzieciom? Problem w tym, że brak obiektywnie przeprowadzonych badań – każde z nich wydaje się mieć z góry założoną tezę.

Zalety:
- Gry wymagające podejmowania błyskawicznych decyzji i szybkości mogą, podobnie jak sport, pomóc w rozładowaniu agresji.
l Internet może być dobrym źródłem informacji o seksie – oczywiście pod warunkiem, że korzysta się z wiarygodnych stron (typu www.ponton.org.pl).

Wady:
- Niektóre przypadki zabójstw dokonanych przez dzieci i młodzież wydają się inspirowane pomysłami z gier. Jednak w każdym takim przypadku zabójca wcześniej zdradzał zaburzenia psychiczne, nie można więc o wywołanie agresji winić gier. Brak też wiarygodnych badań naukowych dowodzących takiego związku.
- Z niektórych badań wynika, że regularne oglądanie przez dzieci scen zawierających agresję wywołuje zobojętnienie na przemoc i większą skłonność do stosowania jej w nieuzasadnionych przypadkach.
- Większość zapytań związanych z tematyką seksualną zwraca w wyszukiwarkach bezwartościowe lub potencjalnie szkodliwe wyniki, głównie nawiązujące do pornografii.
- Skłonność do traktowania forów internetowych i serwisów społecznościowych jako źródła wiedzy o seksie naraża dziecko na zalew bzdurnych i nieprawdziwych informacji pochodzących z pozornie wiarygodnego źródła.

Porada:
Pamiętajmy, że gry, podobnie jak filmy, przeznaczone są dla określonych grup wiekowych. Coraz większy procent graczy to ludzie po 30. roku życia i to dla nich tworzy się tytuły takie, jak „Grand Theft Auto” czy „50 Cent: Bulletproof”. Do rodziców należy kontrolowanie, czy dana gra nadaje się dla ich dziecka. Pomoc stanowi system oznaczeń PEGI (www.pegi.info), ale warto też samodzielnie odwiedzić serwisy recenzujące gry i wyrobić sobie zdanie o konkretnym tytule. Pomóc mogą też systemy kontroli rodzicielskiej – więcej o nich przeczytasz w części poświęconej bezpieczeństwu.
Jeśli chodzi o wiedzę o seksie, to jedynym rozsądnym sposobem jest na tyle wczesne przekazanie dziecku najważniejszych informacji, by to ono mogło stać się źródłem informacji dla innych i potrafiło ocenić informacje z sieci.

Bezpieczeństwo
Najlepszym zabezpieczeniem przed zagrożeniami, jakie niosą ze sobą komputery, jest po prostu zdrowy rozsądek i odrobina wiedzy. Kłopot w tym, że dzieciom może brakować i jednego, i drugiego. Dlatego to właśnie rodzice muszą wykazać się szczególną czujnością.

Piractwo
Ściąganie plików z sieci jest tak powszechne, że mało kto myśli o tym jako o realnym zagrożeniu. Gwoli wyjaśnienia – samo ściąganie piosenek czy filmów nie jest nielegalne. Jest za to niezgodne z prawem pobieranie programów i gier oraz udostępnianie jakichkolwiek chronionych prawem autorskim plików. Niestety, zazwyczaj ściąganiu towarzyszy właśnie udostępnianie, więc radosna twórczość naszego dziecka może się skończyć nawet wizytą policji. Wniosek – musisz wiedzieć, co twoje dziecko robi, bo nikogo nie będzie obchodzić wytłumaczenie w rodzaju: „Ale ja się na tym nie znam!”.

Wirusy i wrogie programy
Wbrew pozorom Internet nie jest pełen czyhających na nasz komputer wirusów, jednak przy odrobinie pecha (i niefrasobliwości) można coś takiego na swoją maszynę ściągnąć. Najprostsze rozwiązanie to dobry program antywirusowy. Pamiętajmy jednak, że zwykle rok po zakupie kończy się subskrypcja na aktualizowanie bazy antywirusowej, a wtedy lepiej sięgnąć do portfela i odżałować te kilkadziesiąt złotych. Żal będzie większy, jeśli stracimy ważne dane.

Ograniczanie dostępu
Oczywiście zaufanie jest niezwykle ważne, ale nieco kontroli nie zaszkodzi. Dobrze, by na domowym komputerze, z którego korzysta kilka osób, każdy miał własne konto zabezpieczone hasłem, a konta dzieci miały ograniczone prawa wprowadzania zmian w konfiguracji komputera. Pomocne mogą być systemy kontroli rodzicielskiej. Czasem (jak na przykład w Mac OS X czy Windows Vista) są one wbudowane, w innych przypadkach można posłużyć się specjalnymi programami dostępnymi w Internecie. Ich rola polega na ograniczaniu dostępu do stron WWW uznawanych za niebezpieczne czy nieodpowiednie, regulowaniu czasu, jaki dziecko spędza przed komputerem, czy umożliwianiu uruchamiania tylko tych programów, które wcześniej autoryzował opiekun. Bardziej zaawansowane systemy pozwalają filtrować treści opuszczające nasz komputer – można na przykład uniemożliwić wysłanie z komunikatora adresu czy numeru telefonu. Tylko czy to faktycznie pomoże?

Zalety:
- Łatwo dostępne programy pozwalają dziecku na rysowanie, malowanie, tworzenie nowych postaci, symulację wymyślonych eksperymentów, sytuacji, zachowań. To rozwija wyobraźnię i uczy kreatywności.
- Gry dają dostęp do fantastycznych światów, w których często konieczne staje się nieszablonowe myślenie i podejmowanie niezwykłych decyzji.

Wady:
- Gdy dzieci rzadko kontaktują się z rzeczywistością, ich wyobraźnia nasyca się wyłącznie postaciami i sytuacjami ze świata wirtualnego. To zaś może utrudniać jej rozwój i zabijać naturalne zainteresowanie rzeczywistością.
- W skrajnych wypadkach może zatrzeć się granica między światem realnym a wyobrażonym. Dzieci sądzą, że postaci z gier naprawdę żyją w komputerze i mogą się z niego wydostać. Zdarza się też, że dzieci przenoszą zachowania z gier do rzeczywistości.

Porada:
Trzeba rozwijać w dziecku wyobraźnię na kilka sposobów. Nie rezygnując z komputera, wspólnie rysować, malować, wymyślać opowieści, obserwować rzeczywistość. Sprawdza się też wyznaczanie limitu grania na komputerze.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
Gosia/8 miesięcy temu
Bardzo dobry artykul, merytoryczny. Rodzice na biezaco powinni wiedziec o wszystkim co jest u dziecka by czegos nie przegapisc i nie zaprzepascic. Rodzice sa odpowiedzialni za swoje dzieci wiec musza je w jakis sposób kontrolowac. Niektorzy nawet instaluja w komputerach dzieci oprogramowanie typu spylogger (można je kupić np. w Alfatroniku) by wiedziec na jakie strony dziecko wchodzi i z kim sie kontaktuje w internecie
gość/6 lat temu
nie lepiej kupić program edukacyjny? ja zakupiłam program edukacyjny "Słoneczna edukacja", dziecko nie musi siedzieć przed komputerem a dostanie tak samo dużo rozrywki ćwicząc zdolności manualne! dzięki temu programowi można ingerować w zadania, zmieniać obrazki, układy i DRUKOWAĆ dla malucha gry, kolorowanki i plansze do pisania literek, cyferek, zadań matematycznych! to lepsze rozwiązanie niż psucie dziecku oczu od najmłodszych lat. zresztą lepiej rozwijać dziecko manualnie niż trenować ręce na klawiaturze i myszce!
sinsiev/7 lat temu
Mój trzylatek potrafi już włączyć komputer, zalogować się, włożyć płytę z grą i samodzielnie grać. Mam to szczęście, że po 15-tu minutach mu się nudzi i woła na spacer, albo do zabawek. Nie bronię mu komputera, ale jestem zwolenniczką innych form zabawy w tym wieku i staram się ukształtować tak dziecko. W większości przypadków dzieciaki wybierają zabawę z rodzicem, a nie komputer, chociaż z własnego doświadczenia stwierdzam, że usadzenie dziecka samego przed komputerem jest wygodne dla rodzica, (ale nie koniecznie dobre dla dziecka).
POKAŻ KOMENTARZE (6)